Studium sieciowe przebiegu Via Carpatia i S16 w północno‐wschodniej Polsce

Aktualnie trwa procedura inwestycyjna zmierzająca do budowy dwóch nowych odcinków klasy ekspresowej w ciągu drogi krajowej nr 16: Mrągowo-Ełk i Ełk-Knyszyn w północno-wschodniej Polsce. Oba te fragmenty S16 będą znacząco oddziaływać na środowisko przecinając Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i Biebrzański Park Narodowy.

Organizacje pozarządowe od dawna domagają się, by inwestor (GDDKiA) przeanalizował inne korytarze przebiegu S16, które ominą obszary cenne przyrodniczo i atrakcyjne turystycznie. Do tej pory apele strony społecznej pozostały bez reakcji.

Jeszcze w 2021 roku Fundacja Dla Biebrzy zamówiła niezależne studium, którego celem było sprawdzenie, czy są możliwe korytarze alternatywne dla S16. Wyniki „Studium sieciowego przebiegu Via Carpatia i S16 w północno-wschodniej Polsce” są już dostępne na stronie https://dlabiebrzy.pl/ w wersji posortowanej i opisanej. Można też pobrać pełną wersję zarchiwizowaną z linku https://dlabiebrzy.pl/Dokumenty/Studium/studium_sieciowe_VC_I_S16.zip Jest to pierwsze w Polsce opracowanie tego typu obejmujące sieć dróg szybkiego ruchu na tak znacznym obszarze kraju.

Studium sieciowe jest ważnym dowodem w sprawie o wydanie decyzji środowiskowych dla planowanych do budowy odcinków drogi ekspresowej S16, gdyż wykazuje istnienie realnych rozwiązań alternatywnych, które pozwolą uniknąć znaczących negatywnych oddziaływań na obszary chronione na Mazurach i w dolinie Biebrzy oraz zapewnią ciągłość Via Carpatia i połączenie drogą wysokiej klasy Białegostoku z Olsztynem..

Fundacja dla Biebrzy, Fundacja Greenmind, Stowarzyszenie Sadyba i inicjatywa społeczna Ratujmy Mazury nadal apelują o wykonanie wielokryterialnej analizy różnych korytarzy dla wspomnianych dróg, traktującej cały układ drogowy w regionie jako całość zamiast sztucznego dzielenia go na krótkie odcinki. Twardym uzasadnieniem dla takiej procedury są wyniki prezentowanego dziś „Studium sieciowego przebiegu Via Carpatia i S16 w północno-wschodniej Polsce.

Więcej informacji na stronie, także na Ratujmy Mazury oraz na stronie Fundacji Dla Biebrzy

Do pobrania
Pełna wersja raportu
Streszczenie raportu
Mapa orientacyjna

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Otagowano , | Możliwość komentowania Studium sieciowe przebiegu Via Carpatia i S16 w północno‐wschodniej Polsce została wyłączona

List otwarty środowiska przyrodniczego o skrócenia okresu polowań na ptaki

O skrócenie okresu polowań na ptaki ze względu na zakłócanie i rozbijanie przez myśliwych ptasich lęgów zaapelowało środowisko przyrodnicze, wysyłając 21 lutego list otwarty do Marszałka Województwa Śląskiego. Blisko 200 naukowców, ornitologów i przyrodników, wraz z ponad 40 organizacjami pozarządowymi, wskazało, że praktyka polowań na ptaki w okresie lęgów łamie przepisy Dyrektywy Ptasiej, które nakazują chronić ptaki wychowujące młode.

Autorzy listu podkreślają też, że polowania odbywają się nawet w najcenniejszych obszarach ochrony ptaków Natura 2000, takich jak Dolina Górnej Wisły, Dolina Dolnej Soły, Stawy w Brzeszczach, Stawy Wielikąt i Las Tworkowski, co poważnie szkodzi ich właściwej ochronie.

Czernica z młodymi późnym latem. Fot. Tomasz Szczasny
(klikając tutaj lub w baner otworzysz petycję o skrócenie okresu polowań na ptaki
)

Obowiązujące w Polsce prawo dopuszcza polowania na 13 gatunków ptaków. Rozpoczynają się one co roku 15 sierpnia, a w przypadku niektórych gatunków – od września lub października. Późne lato to czas, kiedy ptaki wodne wciąż opiekują się potomstwem. Na stawach, jeziorach, rzekach można zaobserwować krzyżówki, łyski, gęgawy czy czernice wodzące młode i nie jest to rzadki widok. Polowania w tym okresie powodują, że spłoszone hukami wystrzałów ptaki uciekają – dorosłe zrywają się do lotu, a nielotne młode szukają kryjówek przy brzegach. Dla  większości młodych oznacza to najczęściej śmierć. Ponadto wystrzały płoszą wszystkie ptaki, obecne na danym terenie, a rozrzut śrutu rani i zabija nie tylko osobniki gatunków łownych, ale także te objęte całkowitą ochroną gatunkową.

W maju 2021 roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach zwrócił się z wnioskiem do Marszałka Województwa Śląskiego o przesunięcie daty rozpoczęcia polowań na ptaki na terenach Natura 2000 i w okolicznych gminach na wrzesień lub październik. Zgodnie z prawem marszałek województwa jest władny podjąć taką decyzję. Zarząd Województwa Śląskiego zająć ma się tą sprawą już w marcu. 21 lutego 2022 wniosek RDOŚ został poparty listem otwartym, pod którym podpisało się blisko 200 osób – naukowców, badaczy, ornitologów, przyrodników, aktywistów, reprezentantów organizacji pozarządowych – i ponad 40 instytucji naukowych oraz organizacji, zajmujących się badaniem i ochroną ptaków: – Jako naukowcy i organizacje zajmujące się badaniem oraz ochroną ptaków w pełni popieramy ten wniosek. Ma on silne podstawy merytoryczne, wynikające z badań wielu zespołów naukowych. – napisali w liście otwartym.

Sygnatariuszki i sygnatariusze zwracają uwagę na negatywne skutki polowań na ptaki w czasie, gdy u niektórych gatunków nadal trwa okres lęgowy oraz zauważają, że część ptaków, będących na liście łownych, jest zagrożona wyginięciem – zarówno globalnie, jak i lokalnie. W takiej sytuacji jest zwłaszcza głowienka i czernica. Dodatkowo płoszenie ptaków w okresie lęgowym, będące skutkiem polowań, narusza zapisy tzw. Dyrektywy Ptasiej – zwłaszcza w kontekście obszarów Natura 2000. Polowania na ptaki nie mają uzasadnienia ekonomicznego ani przyrodniczego, a wielowiekowa tradycja, na którą powołują się myśliwi, jest nie do obronienia w czasach kryzysu różnorodności biologicznej i wymierania gatunków. Znaczna część społeczeństwa coraz bardziej stanowczo domaga się zmian w prawie łowieckim, w tym całkowitego zaprzestania polowań na ptaki.

Treść listu otwartego przesłanego do Marszałka Województwa Śląskiego (po kliknięciu w link)

Na stronie kampanii Niech Żyją! uruchomiona została petycja, którą mogą podpisać wszystkie osoby wrażliwe na cierpienie ptaków i dobro przyrody. Zachęcamy do oddania głosu za życiem ptaków!

Kontakt dla mediów:

Marta Świtała – pomysłodawczyni listu, ornitolożka, marta.switala@lark.lh.pl, tel. 697 695 737
Monika Klimowicz-Kominowska – Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, monika.klimowicz@otop.org.pl, tel. 500 239 648
Przemysław Wylegała – Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, przemyslaw.wylegala@otop.org.pl,  tel. 661 250 157
Tomasz Zdrojewski – Koalicja Niech Żyją!, kontakt@niechzyja.pl, tel. 735 374 508

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Możliwość komentowania List otwarty środowiska przyrodniczego o skrócenia okresu polowań na ptaki została wyłączona

Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”

Miło mi poinformować, że właśnie dotarła do Kadzidłowa moja książka „ZAGUBIONE WIOSKI PUSZCZY PISKIEJ”, wydana przez krakowskie Wydawnictwo Austeria w dwóch tomach:I tom „Dziej osadnictwa na Ziemi Piskiej” (281 stron), II tom „Opis zagubionych wiosek południowowschodniej Puszczy Piskiej” (585 stron) wraz z posłowiem „Rzecz o nadawaniu sensu” Roberta Traby – historyka, politologa, profesora w ISP PAN, który napisał:

Dwutomowa publikacja Krzysztofa Worobca „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” na tle współczesnych debat i publikacji polsko-niemieckich wpisuje się w najlepsze praktyki przepracowywania wspólnej przeszłości i nadaje jej nowy sens, którego istotą jest idea współdziedziczenia […]

Książka (w cenie 136 zł za oba tomy) jest do nabycia w Oberży pod Psem, która wspólfinasowała wydawnictwo i będzie głównym dystrybutorem na Mazurach oraz oczywiście w Wydawnictwie Austeria, a jej promocja – zorganizowana przez Muzeum Ziemi Piskiej i Stowarzyszenie Sadyba, odbędzie się w Piszu w piątek, 11 czerwca o godzinie 17.00 w Sali konferencyjnej Hotelu Joseph Conrad (Pisz, al. Turystów 11), ale o tym wkrótce…

Krzysztof A. Worobiec

Opublikowano Cmentarze - świadectwo historii, Krajobraz kulturowy, Zagubione wioski Puszczy Piskiej | Możliwość komentowania Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” została wyłączona

Leśniczówka w Krutyni wpisana do rejestru zabytków

7 maja 2021 roku Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Olsztynie wpisał z urzędu – na wniosek Sadyby (z 5 października 2020 roku), leśniczówkę do rejestru zabytków.

„Historyczny zespół Leśniczówki Krutyń w Krutyni […] w skład którego wchodzą budynek leśniczówki, budynek gospodarczy, budynek kuchni letniej z pomieszczeniami gospodarczymi, budynek podwójnego szaletu”.

Budynek leśniczówki został wzniesiony w połowie XIX wieku w konstrukcji częściowo drewnianej, częściowo w ryglowej, budynek gospodarczy w konstrukcji ryglowej, budynek kuchni letniej murowany z czerwonej cegły, a podwójny szalet jest drewniany (bardzo podobny jest/ był w leśniczówce Zdóżno).

Jak uzasadniono w tej decyzji: „Omawiany zespół Leśniczówki Krutyń jest świadectwem rozwoju i przemian przestrzennych wsi Krutyń oraz nadleśnictwa. Budynki leśniczówki są unikalnym przykładem osady leśnej, której początki sięgają już 1500 r. oraz są charakterystycznym elementem krajobrazu kulturowego regionu Mazur. Na wartość artystyczna budynków tworzących zespół składa się kompozycja, ukształtowanie bryły, materiał budowlany oraz autentyczna substancja.”

To kolejny zabytek (i piąta leśniczówka!) uchroniony przez Stowarzyszenie Sadyba przed zniszczenienm, rozbiórką lub przebudową. Wkrótce napiszę więcej na ten temat

Krzysztof A. Worobiec
(wszystkie zdjęcia: stan 29. 09. 2020 r.)

Opublikowano Krajobraz kulturowy, Mazurski Park Narodowy, Ochrona krajobrazu, Ochrona zabytków | Możliwość komentowania Leśniczówka w Krutyni wpisana do rejestru zabytków została wyłączona

Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”

Miło mi poinformować, że już wkrótce, bo jeszcze w maju, ukaże się moja książka „ZAGUBIONE WIOSKI PUSZCZY PISKIEJ”!

Jej tytuł nawiązuje do powieści „Dzieci Jerominów” napisanej przez urodzonego w Puszczy Piskiej Ernsta Wiecherta, w którym opisał dzieje rodziny żyjącej w nieistniejącej już wiosce nad Jeziorem Nidzkim: „O Sowirogu nie opowiada jeszcze żadna kronika. Kroniki nie mówią o zagubionych wsiach.”

Książka zostanie wydana przez krakowskie Wydawnictwo Austeria w dwóch tomach:
I tom „Dzieje osadnictwa na Ziemi Piskiej” (281 stron), II tom „Opis zagubionych wiosek południowowschodniej Puszczy Piskiej” (585 stron). W posłowie do niej, zatytułowanym „Rzecz o nadawaniu sensu” Robert Traba – historyk, politolog, profesor w ISP PAN napisał:

„Dwutomowa publikacja Krzysztofa Worobca „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” na tle współczesnych debat i publikacji polsko-niemieckich wpisuje się w najlepsze praktyki przepracowywania wspólnej przeszłości i nadaje jej nowy sens, którego istotą jest idea współdziedziczenia […]

Można na książkę spojrzeć jako na Gesamtkunstwerk, czyli dzieło skończone, które łączy w sobie olbrzymią wiedzę, pasję poznawczą, skrupulatność i wrażliwość w patrzeniu na historię. Z pełnym podziwem obserwowałem, z jakim uporem autor docierał do niektórych źródeł, jak pieczołowicie gromadził materiał ilustracyjny i statystyczny. Nie bez znaczenia było również jego geograficzne wykształcenie, dzięki któremu otrzymaliśmy prawie kompletną dokumentację kartograficzną rejonu Puszczy Piskiej […]

Książkę można czytać jako kompendium wiedzy o Mazurach, jako praktyczny przewodnik po zagubionych, ale nie zapomnianych wioskach i historiach życia mieszkańców Puszczy Piskiej. Chciałbym, żeby przyszli czytelnicy dostrzegli w niej również specyficzne studium historii codzienności. Jego wartość polega na tym, że jakby na marginesie głównej narracji, możemy odnaleźć niezliczoną, rozproszoną w różnych fragmentach, liczbę informacji o zwyczajach życia codziennego, zainteresowaniach mieszkańców, ich postawach.

Ogrom informacji zmusza do uważnego, nieśpiesznego czytania tak, jakby autor chciał nam powiedzieć, że na chwilę warto się zatrzymać, by w szczególe ujrzeć różnorodność otaczającego nas świata. Dlatego warto publikację Krzysztofa Worobca czytać „po kawałku”, jako przypomnienie przebytych tras, jako pomocnik w planowaniu ekscytujących wypraw, jako źródło niespożytej wiedzy etnograficznej, przyrodniczej, geograficznej i historycznej. Tym bardziej, że nie próbuje on ulec presji, by odpowiedzieć na pytanie czy Mazurzy byli Polakami, czy Niemcami. Po prostu opowiada ich „proste historie”. Sami czytelnicy zobaczą, jak naiwnie w tym kontekście brzmi pytanie o „polskość” i „niemieckość”.”

Gdy tylko książka będzie dostępna do nabycia w naszej Oberży w Kadzidłowie, poinformuję o tym fakcie. Póki co zamieszczam okładki obu tomów.

Krzysztof A. Worobiec

Opublikowano Cmentarze - świadectwo historii, Krajobraz kulturowy, Zagubione wioski Puszczy Piskiej | Możliwość komentowania Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” została wyłączona

Zakończenie edycji wolontariackiej części autorskiego projektu Sadyby „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”

W listopadzie 2019 r. zakończona została szósta (i zarazem ostatnia) edycja wolontariackie części autorskiego projektu Sadyby „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”.

W dwóch cyklach (2009-2011 oraz 2017-2019) zorganizowaliśmy wspólnie z naszymi partnerami (ich lista na ostatnim zdjęciu) wolontariackich obozów letnich, podczas których studenci z Polski, Niemiec i Rosji oraz młodzież szkolna z Pisza uporządkowała i uczytelniła 13 najbardziej zaniedbanych cmentarzy oraz je inwentaryzowała, przywracając w ten sposób do pamięci i krajobrazu ślady po 13 „zagubionych”- nieistniejących już wioskach.

Ta część projektu została zakończona w 2019 r., ale jej zwieńczenie nastąpił dopiero w grudniu 2020 r., bo wtedy – w trudnych warunkach zimowych zostało ustawionych 9 tablic informujących (na zdjęciach) w wioskach, które były porządkowane w drugim etapie prac: po 1 w Lipie Przednie, Lipie Tylnej i Pogobiu Przednim oraz po 2 (przy wsi i cmentarzu): w Paskach Wielkich, Paskach Małych i Wilkach (ze względu na warunki zimowe nie można było ustawić 3 tablic w Dziadowie – co wkrótce nastąpi, a i ze zrobieniem zdjęć trzeba było czekać na lepsze „okoliczności przyrody”).

Prace terenowe były ważnym, ale tylko jednym z etapów szeroko zakrojonego projektu. Główną ideą projektu było „ocalenie od zapomnienia” wiosek, które po 1945 r. przestały istnieć. Ale natura ma to do siebie, że puszcza wkrótce ponownie „upomni się” o swoje i bez kontynuacji zainicjowanych przez nas prac roślinność stopniowe będzie ponownie wchodzić na uporządkowane groby.

Dlatego tak ważne jest popularyzowanie tej ideii oraz edukacja, choćby poprzez oznakowanie tych wsi, wytyczenie i oznakowanie pieszo-rowerowego przez nieistniejące już wioski, wydanie mapy turystycznej (w 2018 r. ukazała się „Z Nurtem Pisy przez Puszczę Piską. Mapa turystyczna śladami przyrody i historii”). A zwieńczeniem mojego projektu będzie wydanie książki, w której opisałem dzjeje i przyczyny zniknięcia z krajobrazu owych „zagubionych wiosek” – co nastąpi wkrótce (… i wkrótce więcej na ten temat).

___

I cykl był realizowany wspólnie przez: Stowarzyszenie Sadyba, Stowarzyszenie Borussia z Olsztynie, Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Olsztynie (obecnie Narodowy Instytut Dziedzictwa) oraz Nadleśnictwo Pisz, w II cyklu oprócz Sadyby, Borussii i Nadleśnictwa Pisz udział brała fundacja Stiftung Gerhart-Hauptmann-Haus z Düsseldorfu oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Starego Ogólniaka z Pisza. Prace terenowe wykonywali studenci historii z Uniwersytetu Heinricha Heinego z Düsseldorfu oraz studenci architektury krajobrazu z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, a pomagali im uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego w Piszu.

Krzysztof A. Worobiec
fot. K. A. Worobiec/Sadyba

Opublikowano Krajobraz kulturowy, Zagubione wioski Puszczy Piskiej | Możliwość komentowania Zakończenie edycji wolontariackiej części autorskiego projektu Sadyby „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” została wyłączona

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy (S16) oficjalnie złożona do ministrów i drogowców

Kilkanaście organizacji społecznych z całej Polski złożyło dziś oficjalną petycję[i] o wstrzymanie trwających aktualnie prac nad planowaną drogą ekspresową S16 przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy i domaga się przeprowadzenia brakującej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko[ii] dla całej inwestycji.


Planowana droga ekspresowa S16 na przygotowywanym aktualnie do realizacji odcinku Mrągowo-Ełk-Knyszyn byłaby włączona do krajowego i europejskiego systemu sieci dróg ekspresowych i autostrad, w tym „Via Baltica” i „Via Carpatia”. Spowodowałoby to skumulowanie ruchu tranzytowego do państw bałtyckich przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy. To z kolei doprowadzi do znaczącego wzrostu natężenia ruchu pojazdów ciężarowych, wzrostu hałasu i zniszczenia unikatowych na skalę europejską walorów przyrodniczych przecinanych obszarów. Zdewastowany zostanie atrakcyjny krajobraz i miejsca licznie odwiedzane przez turystów, co napędza dziś lokalną ekonomię. Kosztowna budowa na podmokłych terenach czteropasmowej drogi niepotrzebnie obciąży zwielokrotnionymi kosztami kieszeń podatników.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła już do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla odcinka Mrągowo-Ełk. Zignorowano protesty, które od półtora roku przetaczają się przez Mazury angażując mieszkańców, samorządy, ekologów i turystów. Dla dalszego odcinka S16 w kierunku Białegostoku analizowane są jedynie warianty przecinające Biebrzański Park Narodowy. Przeciwko temu protestują mieszkańcy okolic największego polskiego parku narodowego wraz z przyrodnikami i naukowcami[i]. Ci ostatni określili taki wariant budowy jako ekstremalnie szkodliwy dla przyrody. Internetowe apele o wstrzymanie prac na obu odcinkach i opracowanie rozwiązania alternatywnego omijającego cenne tereny, podpisało do tej pory łącznie blisko 80 tys. osób!

Wysokie ryzyko tych inwestycji w związku z silnymi protestami społecznymi, negatywnym oddziaływaniem na obszary prawnie chronione i realnym konfliktem z instytucjami europejskimi jest dobrze znane inwestorowi. Dlatego po raz kolejny apelujemy do niego i odpowiedzialnych za rozwój infrastruktury i ochronę środowiska ministrów o przygotowanie tej inwestycji zgodnie ze sztuką projektowania inwestycji liniowych i w zgodzie z prawem ochrony przyrody.  – mówi Małgorzata Górska z Fundacji Greenmind – Niezbędne jest przeprowadzenie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całej inwestycji zamiast sztucznego cięcia jej na krótkie odcinki. Decyzja o wyborze przebiegu tej inwestycji liniowej powinna zapaść w oparciu o analizy społeczne, ekonomiczne, środowiskowe i transportowe wszystkich możliwych tras alternatywnych[ii].

Nie można mówić o jakichkolwiek standardach ochrony przyrody w Polsce jeśli pozwoli się na budowę międzynarodowego korytarza tranzytowego przez park narodowy. Jaka to ochrona dobra narodowego? Tak jak buduje się obwodnice miast, tak musi powstać obwodnica Wielkich Jezior Mazurskich i doliny Biebrzy dla ruchu ciężarowego a mieszkańcy i turyści powinni mieć dostęp do dobrej jakości dróg lokalnych. Ominięcie Biebrzańskiego Parku Narodowego jest jak najbardziej możliwe. Nasza fundacja przedstawiła taką koncepcję[iii] Generalnej Dyrekcji Dróg i nie rozumiemy dlaczego nie została ona jeszcze poddana analizom. – mówi Małgorzata Stanek z Fundacji dla Biebrzy.

Wbrew nieprawdziwym stwierdzeniom należy podkreślić, że „Sadyba” i „Ratujmy Mazury” nie skupiają przeciwników nowoczesnych i bezpiecznych dróg, lecz przeciwników drogi ekspresowej S16 przecinającej serce Mazur (a od niedawna okazuje się, że także Biebrzański Park Narodowy!), będącej w zamierzeniu trasą tranzytową pomiędzy wschodem a zachodem Europy! Od lat powtarzamy, że tranzyt ciężarowy powinien omijać Krainę Wielkich Jezior i być kierowany poniżej Puszczy Piskiej, południowym pograniczem Mazur (co umownie nazwaliśmy „obwodnicą Mazur”) oraz że wybudowanie drogi przez znajdującą się tam piaszczystą równinę sandrową, pozbawioną większych kompleksów leśnych, jezior i bagien, obszarów chronionych i cennych obszarów turystycznych będzie z pewnością tańsze niż budowanie nowej drogi przez środek Mazur – podkreśla Krzysztof Worobiec z Inicjatywy Społecznej Ratujmy Mazury i Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba” – Nie ma żadnego uzasadnienia dla realizacji tej inwestycji w proponowanym kształcie. Miliardy złotych pochłonie budowa drogi, która zniszczy unikatowy obszar Mazur i Doliny Biebrzy.

– Budowa drogi S16 w proponowanym wariancie jest dla nas nie do przyjęcia. Realizacja tej inwestycji spowoduje nie tylko nieodwracalne straty w najcenniejszych obszarach naszej przyrody, ale naruszona zostanie także integralność ważnych korytarzy ekologicznych. Jesteśmy na etapie, na którym możliwe jest jeszcze wypracowanie kompromisu z korzyścią dla środowiska naturalnego oraz lokalnej społeczności, której zależy na jak najszybszym zrealizowaniu inwestycji – mówi Dawid Kaźmierczak z Fundacji Dzika Polska.

– Tysiące ton betonu wylane nad Biebrzą i na Mazurach zaszkodzą przyrodzie tych miejsc i ludziom, którzy tam mieszkają. Jeśli ta droga powstanie, będzie absurdalnym pomnikiem wybujałego ego odpowiedzialnych za nią polityków. Polityków, którzy nie rozumieją zagrożenia, jakim są kryzys klimatyczny i dewastacja środowiska. To nie kosztowne inwestycje świadczą o byciu dobrym włodarzem, tylko odpowiedzialne podejście do zapewnienia bezpiecznej przyszłości ludziom i przyrodzie – powiedział Krzysztof Cibor z Greenpeace.

– Pomysł budowy drogi S16 prowadzącej tranzyt przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i Biebrzański Park Narodowy jest kardynalnym błędem w projektowaniu polskiej sieci drogowej. Nie możemy dopuścić do zniszczenia tak unikatowych ekosystemów. Kolejną kontrowersją jest fakt, że droga przez Mazury została zgłoszona do dofinansowania z Funduszu Odbudowy na walkę ze skutkami COVID za kwotę 5,5 mld zł. Tymczasem badania naukowe dowodzą, że przyczyną przenoszenia się patogenów, takich jak koronawirus, naturalnie występujących w dzikiej przyrodzie, jest nasza nadmierna ingerencja w nią. Dlatego za wszelką cenę trzeba chronić takie tereny jak Mazury i Biebrza przed zniszczeniem – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

– Postępujący kryzys klimatyczny i szybki spadek różnorodności biologicznej wymagają zasadniczej zmiany podejścia w zarządzaniu przestrzenią i potraktowania w sposób priorytetowy ochrony naturalnych ekosystemów – zarówno w celu ochrony dzikich gatunków, jak i zabezpieczenia „świadczonych” przez nie „usług” – takich jak regulacja klimatu, oczyszczanie wód, czy umożliwianie człowiekowi obcowania z naturalną przyrodą. – tłumaczy dr hab. Wiktor Kotowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego – Na kontynencie europejskim, gdzie wpływ człowieka na strukturę krajobrazu był szczególnie znaczący, duże obszary naturalnej przyrody należy uznać za nienaruszalne. O niezbywalnej wartości takich terytoriów jak Biebrzański Park Narodowy, czy planowany Mazurski Park Narodowy, stanowią też ich „dzikość”, ograniczona dostępność dla człowieka i oddalenie od mogących wywrzeć negatywny wpływ elementów infrastruktury, takich jak ruchliwe drogi międzynarodowe. Dokładanie kolejnych, coraz większych obciążeń uznajemy za sprzeczne nie tylko z celami ochrony tych obszarów, ale też z konstytucyjną zasadą zrównoważonego rozwoju. 


Kilkanaście organizacji z całej Polski podpisanych pod dzisiejszą petycją domaga się wstrzymania prowadzonych aktualnie prac dla dwóch fragmentów S16 (przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i przez Biebrzański Park Narodowy), przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całego odcinka S16, przygotowania wspólnie ze wszystkimi zainteresowanymi stronami alternatywnego przebiegu trasy oraz modernizacji i remontu istniejącej sieci dróg służących społecznościom lokalnym i turystom co nie pozwoli zostać tym regionom wykluczonym komunikacyjnie. Dzięki temu możliwa będzie budowa niezbędnych połączeń drogowych tam, gdzie jest to uzasadnione i nie będzie kolidować z potrzebami lokalnych społeczności i wymogami ochrony przyrody[iv].

Pełna treść petycji


[i] Wyniki badania informacyjno-konsultacyjnego przeprowadzone pod koniec 2020 r. dla odcinka Ełk-Knyszyn jaskrawo pokazują, że społeczeństwo chce ominięcia Biebrzańskiego Parku Narodowego. 90% złożonych uwag zawierało postulat analizy korytarza całkowicie omijającego park narodowy od zachodu.

[ii] Przypomnijmy historię sprzed kilkunastu lat dotyczącą drogi „Via Baltica”. Z uwagi na jej prognozowane oddziaływania na obszary chronione, w tym ostoje Natura 2000, protesty społeczne i nieprawidłowości prawne, sprawa trafiła do polskich sądów oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ostateczny wybór trasy został dokonany po przeprowadzeniu strategicznej oceny oddziaływania na środowisko obejmującej analizę kilkudziesięciu wariantów przebiegu i ich porównaniu w oparciu o analizy sieciowe, ruchowe, społeczne, środowiskowe i ekonomiczne. Elementem procesu był – gwarantowany prawem – udział społeczeństwa. Więcej informacji tu: http://viabaltica.scottwilson.com.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1. Dokładnie tama sama procedura powinna zostać przeprowadzona dla drogi ekspresowej S16. Budowa „Via Baltica” w wybranym wtedy przebiegu – jako droga ekspresowa S61 – zbliża się ku ukończeniu.

[iii] https://dlabiebrzy.pl/s16/s16-propozycja-wariantu-alternatywnego/

[iv] Bezpośrednio zagrożone obszary chronione: Biebrzański Park Narodowy wraz z otuliną, Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Ostoja Biebrzańska” (PLB200006), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Dolina Biebrzy” (PLH200008), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Puszcza Knyszyńska” (PLB 200003), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Ostoja Knyszyńska” (PLH200006), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Puszcza Augustowska” (PLB200002),  Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Ostoja Augustowska” (PLH200005), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Puszcza Piska” (PLB280008), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Bagna Nietlickie” (PLB280001), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Mazurska Ostoja Żółwia Baranowo” (PLH280055), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Mazurskie Bagna” (PLH280054), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Jezioro Woszczelskie” (PLH280034), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Ostoja Poligon Orzysz” (PLH 280014), Mazurski Park Krajobrazowy wraz z otuliną, obszary chronionego krajobrazu: Jeziora Legińsko-Mrągowskie, Kraina Wielkich Jezior Mazurskich, Jeziora Orzyskie, Pojezierze Ełckie.

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Możliwość komentowania Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy (S16) oficjalnie złożona do ministrów i drogowców została wyłączona

Zmarł Andrzej Strumiłło

W tych smutnych czasach nadeszła kolejna bardzo smutna wiadomość: dzisiaj, 9 kwietnia zmarł ANDRZEJ STRUMIŁŁO – wybitny artysta, profesor doktor habilitowany, malarz, grafik, fotograf, scenograf, poeta, podróżnik, autor niezliczonych książek, wykładowca, etc. etc. – człowiek utalentowany, wszechstronny i bardzo pracowity, krótko mówiąc człowiek renesansu.

Przez wiele lat był związany z Mazurami – mieszkał i tworzył na Mazurach, w Krzyżach, potem w Niedźwiedzim Rogu nad Śniardwami. Z dumą mogę napisać, że był sympatykiem i przyjaciel Sadyby, cenił sobie i wspierał nasze działania (nazywał nas „szlachetnymi Sadybiakami”), które poniekąd były kontynuacją jego wcześniejszych starań. Był bowiem miłośnikiem i obrońcą mazurskiej przyrody oraz krajobrazu Mazur, przez wiele lat był przewodniczącym Rady Mazurskiego Parku Krajobrazowego, m.in. autorem książki „Mazurski Park Krajobrazowy”, walczył o aleje przydrożne, martwił się o los drewnianego budownictwa mazurskiego (nawet o opuszczoną podcieniową chałupę w Warnowie!).

Mieliśmy przyjemność i zaszczyt wielokrotnie gościć Profesora w Kadzidłowie, na spotkaniach członków Sadyby, uczestniczył w zorganizowanej w 2009 roku przez nas konferencji „Aleje w krajobrazie Warmii i Mazur”, był współautorem wydanej przez nas książki „Aleje przydrożne. Historia, znaczenie, zagrożenia, ochrona”, do której napisał rozdział wstępny oraz specjalnie do niej wykonał sześć ilustracji. Wielu członków Sadyby miało wielką przyjemność znać osobiście Profesora – wielokrotnie gościliśmy Profesora w Kadzidłowie, bywał też w Praniu, a część z nas jeszcze niedawno odwiedzała Jego domu w Maćkowej Rudzie na Suwalszczyźnie lub wspólnie z Nim jechała na operę „Orfeusz i Eurydyka” do Wilna – do której On robił scenografię. Teraz będzie nam bardzo brakowało tych kontaktów, a odejście Profesora jest dla nas wielką stratą.

R.I.P.

Rodzinie, Najbliższym i Przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia
Krzysztof A. Worobiec

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Możliwość komentowania Zmarł Andrzej Strumiłło została wyłączona

Kolejna smutna wiadomość…

Drodzy,

z wielkim smutkiem informuję, że dzisiaj w nocy, w wieku 75 lat zmarł JÓZEF LOTA – ojciec Izy i Pauliny, teść Rafała, były mąż Bożeny, którym w imieniu Danusi, swoim
i wszystkich członków Sadyby składamy wyrazy naszego szczerego współczucia. 

Pomimo tego, że JÓZEF zmarł po długiej chorobie – o której wiedzieliśmy, jest to nieoczekiwana wiadomość, z którą trudno się pogodzić! Dlatego trudno pisać o NIM w czasie przeszłym: że BYŁ – a nie JEST, OSOBĄ ciekawą,pełną energii i życia, że był miłośnikiem mazurskiej przyrody i krajobrazu, że był jednym z założycieli naszego Stowarzyszenia, że zawsze wspierał nasze wspólne działania, że… 

Niech pozostanie w naszych sercach, pamięci i modlitwie! 

R.I.P.

undefined

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Możliwość komentowania Kolejna smutna wiadomość… została wyłączona