Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”

Miło mi poinformować, że właśnie dotarła do Kadzidłowa moja książka „ZAGUBIONE WIOSKI PUSZCZY PISKIEJ”, wydana przez krakowskie Wydawnictwo Austeria w dwóch tomach:I tom „Dziej osadnictwa na Ziemi Piskiej” (281 stron), II tom „Opis zagubionych wiosek południowowschodniej Puszczy Piskiej” (585 stron) wraz z posłowiem „Rzecz o nadawaniu sensu” Roberta Traby – historyka, politologa, profesora w ISP PAN, który napisał:

Dwutomowa publikacja Krzysztofa Worobca „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” na tle współczesnych debat i publikacji polsko-niemieckich wpisuje się w najlepsze praktyki przepracowywania wspólnej przeszłości i nadaje jej nowy sens, którego istotą jest idea współdziedziczenia […]

Książka (w cenie 136 zł za oba tomy) jest do nabycia w Oberży pod Psem, która wspólfinasowała wydawnictwo i będzie głównym dystrybutorem na Mazurach oraz oczywiście w Wydawnictwie Austeria, a jej promocja – zorganizowana przez Muzeum Ziemi Piskiej i Stowarzyszenie Sadyba, odbędzie się w Piszu w piątek, 11 czerwca o godzinie 17.00 w Sali konferencyjnej Hotelu Joseph Conrad (Pisz, al. Turystów 11), ale o tym wkrótce…

Krzysztof A. Worobiec

Opublikowano Cmentarze - świadectwo historii, Krajobraz kulturowy, Zagubione wioski Puszczy Piskiej | Możliwość komentowania Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” została wyłączona

Leśniczówka w Krutyni wpisana do rejestru zabytków

7 maja 2021 roku Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Olsztynie wpisał z urzędu – na wniosek Sadyby (z 5 października 2020 roku), leśniczówkę do rejestru zabytków.

„Historyczny zespół Leśniczówki Krutyń w Krutyni […] w skład którego wchodzą budynek leśniczówki, budynek gospodarczy, budynek kuchni letniej z pomieszczeniami gospodarczymi, budynek podwójnego szaletu”.

Budynek leśniczówki został wzniesiony w połowie XIX wieku w konstrukcji częściowo drewnianej, częściowo w ryglowej, budynek gospodarczy w konstrukcji ryglowej, budynek kuchni letniej murowany z czerwonej cegły, a podwójny szalet jest drewniany (bardzo podobny jest/ był w leśniczówce Zdóżno).

Jak uzasadniono w tej decyzji: „Omawiany zespół Leśniczówki Krutyń jest świadectwem rozwoju i przemian przestrzennych wsi Krutyń oraz nadleśnictwa. Budynki leśniczówki są unikalnym przykładem osady leśnej, której początki sięgają już 1500 r. oraz są charakterystycznym elementem krajobrazu kulturowego regionu Mazur. Na wartość artystyczna budynków tworzących zespół składa się kompozycja, ukształtowanie bryły, materiał budowlany oraz autentyczna substancja.”

To kolejny zabytek (i piąta leśniczówka!) uchroniony przez Stowarzyszenie Sadyba przed zniszczenienm, rozbiórką lub przebudową. Wkrótce napiszę więcej na ten temat

Krzysztof A. Worobiec
(wszystkie zdjęcia: stan 29. 09. 2020 r.)

Opublikowano Krajobraz kulturowy, Mazurski Park Narodowy, Ochrona krajobrazu, Ochrona zabytków | Możliwość komentowania Leśniczówka w Krutyni wpisana do rejestru zabytków została wyłączona

Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”

Miło mi poinformować, że już wkrótce, bo jeszcze w maju, ukaże się moja książka „ZAGUBIONE WIOSKI PUSZCZY PISKIEJ”!

Jej tytuł nawiązuje do powieści „Dzieci Jerominów” napisanej przez urodzonego w Puszczy Piskiej Ernsta Wiecherta, w którym opisał dzieje rodziny żyjącej w nieistniejącej już wiosce nad Jeziorem Nidzkim: „O Sowirogu nie opowiada jeszcze żadna kronika. Kroniki nie mówią o zagubionych wsiach.”

Książka zostanie wydana przez krakowskie Wydawnictwo Austeria w dwóch tomach:
I tom „Dzieje osadnictwa na Ziemi Piskiej” (281 stron), II tom „Opis zagubionych wiosek południowowschodniej Puszczy Piskiej” (585 stron). W posłowie do niej, zatytułowanym „Rzecz o nadawaniu sensu” Robert Traba – historyk, politolog, profesor w ISP PAN napisał:

„Dwutomowa publikacja Krzysztofa Worobca „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” na tle współczesnych debat i publikacji polsko-niemieckich wpisuje się w najlepsze praktyki przepracowywania wspólnej przeszłości i nadaje jej nowy sens, którego istotą jest idea współdziedziczenia […]

Można na książkę spojrzeć jako na Gesamtkunstwerk, czyli dzieło skończone, które łączy w sobie olbrzymią wiedzę, pasję poznawczą, skrupulatność i wrażliwość w patrzeniu na historię. Z pełnym podziwem obserwowałem, z jakim uporem autor docierał do niektórych źródeł, jak pieczołowicie gromadził materiał ilustracyjny i statystyczny. Nie bez znaczenia było również jego geograficzne wykształcenie, dzięki któremu otrzymaliśmy prawie kompletną dokumentację kartograficzną rejonu Puszczy Piskiej […]

Książkę można czytać jako kompendium wiedzy o Mazurach, jako praktyczny przewodnik po zagubionych, ale nie zapomnianych wioskach i historiach życia mieszkańców Puszczy Piskiej. Chciałbym, żeby przyszli czytelnicy dostrzegli w niej również specyficzne studium historii codzienności. Jego wartość polega na tym, że jakby na marginesie głównej narracji, możemy odnaleźć niezliczoną, rozproszoną w różnych fragmentach, liczbę informacji o zwyczajach życia codziennego, zainteresowaniach mieszkańców, ich postawach.

Ogrom informacji zmusza do uważnego, nieśpiesznego czytania tak, jakby autor chciał nam powiedzieć, że na chwilę warto się zatrzymać, by w szczególe ujrzeć różnorodność otaczającego nas świata. Dlatego warto publikację Krzysztofa Worobca czytać „po kawałku”, jako przypomnienie przebytych tras, jako pomocnik w planowaniu ekscytujących wypraw, jako źródło niespożytej wiedzy etnograficznej, przyrodniczej, geograficznej i historycznej. Tym bardziej, że nie próbuje on ulec presji, by odpowiedzieć na pytanie czy Mazurzy byli Polakami, czy Niemcami. Po prostu opowiada ich „proste historie”. Sami czytelnicy zobaczą, jak naiwnie w tym kontekście brzmi pytanie o „polskość” i „niemieckość”.”

Gdy tylko książka będzie dostępna do nabycia w naszej Oberży w Kadzidłowie, poinformuję o tym fakcie. Póki co zamieszczam okładki obu tomów.

Krzysztof A. Worobiec

Opublikowano Cmentarze - świadectwo historii, Krajobraz kulturowy, Zagubione wioski Puszczy Piskiej | Możliwość komentowania Książka „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” została wyłączona

Zakończenie edycji wolontariackiej części autorskiego projektu Sadyby „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”

W listopadzie 2019 r. zakończona została szósta (i zarazem ostatnia) edycja wolontariackie części autorskiego projektu Sadyby „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”.

W dwóch cyklach (2009-2011 oraz 2017-2019) zorganizowaliśmy wspólnie z naszymi partnerami (ich lista na ostatnim zdjęciu) wolontariackich obozów letnich, podczas których studenci z Polski, Niemiec i Rosji oraz młodzież szkolna z Pisza uporządkowała i uczytelniła 13 najbardziej zaniedbanych cmentarzy oraz je inwentaryzowała, przywracając w ten sposób do pamięci i krajobrazu ślady po 13 „zagubionych”- nieistniejących już wioskach.

Ta część projektu została zakończona w 2019 r., ale jej zwieńczenie nastąpił dopiero w grudniu 2020 r., bo wtedy – w trudnych warunkach zimowych zostało ustawionych 9 tablic informujących (na zdjęciach) w wioskach, które były porządkowane w drugim etapie prac: po 1 w Lipie Przednie, Lipie Tylnej i Pogobiu Przednim oraz po 2 (przy wsi i cmentarzu): w Paskach Wielkich, Paskach Małych i Wilkach (ze względu na warunki zimowe nie można było ustawić 3 tablic w Dziadowie – co wkrótce nastąpi, a i ze zrobieniem zdjęć trzeba było czekać na lepsze „okoliczności przyrody”).

Prace terenowe były ważnym, ale tylko jednym z etapów szeroko zakrojonego projektu. Główną ideą projektu było „ocalenie od zapomnienia” wiosek, które po 1945 r. przestały istnieć. Ale natura ma to do siebie, że puszcza wkrótce ponownie „upomni się” o swoje i bez kontynuacji zainicjowanych przez nas prac roślinność stopniowe będzie ponownie wchodzić na uporządkowane groby.

Dlatego tak ważne jest popularyzowanie tej ideii oraz edukacja, choćby poprzez oznakowanie tych wsi, wytyczenie i oznakowanie pieszo-rowerowego przez nieistniejące już wioski, wydanie mapy turystycznej (w 2018 r. ukazała się „Z Nurtem Pisy przez Puszczę Piską. Mapa turystyczna śladami przyrody i historii”). A zwieńczeniem mojego projektu będzie wydanie książki, w której opisałem dzjeje i przyczyny zniknięcia z krajobrazu owych „zagubionych wiosek” – co nastąpi wkrótce (… i wkrótce więcej na ten temat).

___

I cykl był realizowany wspólnie przez: Stowarzyszenie Sadyba, Stowarzyszenie Borussia z Olsztynie, Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Olsztynie (obecnie Narodowy Instytut Dziedzictwa) oraz Nadleśnictwo Pisz, w II cyklu oprócz Sadyby, Borussii i Nadleśnictwa Pisz udział brała fundacja Stiftung Gerhart-Hauptmann-Haus z Düsseldorfu oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Starego Ogólniaka z Pisza. Prace terenowe wykonywali studenci historii z Uniwersytetu Heinricha Heinego z Düsseldorfu oraz studenci architektury krajobrazu z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, a pomagali im uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego w Piszu.

Krzysztof A. Worobiec
fot. K. A. Worobiec/Sadyba

Opublikowano Krajobraz kulturowy, Zagubione wioski Puszczy Piskiej | Możliwość komentowania Zakończenie edycji wolontariackiej części autorskiego projektu Sadyby „Zagubione wioski Puszczy Piskiej” została wyłączona

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy (S16) oficjalnie złożona do ministrów i drogowców

Kilkanaście organizacji społecznych z całej Polski złożyło dziś oficjalną petycję[i] o wstrzymanie trwających aktualnie prac nad planowaną drogą ekspresową S16 przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy i domaga się przeprowadzenia brakującej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko[ii] dla całej inwestycji.


Planowana droga ekspresowa S16 na przygotowywanym aktualnie do realizacji odcinku Mrągowo-Ełk-Knyszyn byłaby włączona do krajowego i europejskiego systemu sieci dróg ekspresowych i autostrad, w tym „Via Baltica” i „Via Carpatia”. Spowodowałoby to skumulowanie ruchu tranzytowego do państw bałtyckich przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy. To z kolei doprowadzi do znaczącego wzrostu natężenia ruchu pojazdów ciężarowych, wzrostu hałasu i zniszczenia unikatowych na skalę europejską walorów przyrodniczych przecinanych obszarów. Zdewastowany zostanie atrakcyjny krajobraz i miejsca licznie odwiedzane przez turystów, co napędza dziś lokalną ekonomię. Kosztowna budowa na podmokłych terenach czteropasmowej drogi niepotrzebnie obciąży zwielokrotnionymi kosztami kieszeń podatników.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła już do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla odcinka Mrągowo-Ełk. Zignorowano protesty, które od półtora roku przetaczają się przez Mazury angażując mieszkańców, samorządy, ekologów i turystów. Dla dalszego odcinka S16 w kierunku Białegostoku analizowane są jedynie warianty przecinające Biebrzański Park Narodowy. Przeciwko temu protestują mieszkańcy okolic największego polskiego parku narodowego wraz z przyrodnikami i naukowcami[i]. Ci ostatni określili taki wariant budowy jako ekstremalnie szkodliwy dla przyrody. Internetowe apele o wstrzymanie prac na obu odcinkach i opracowanie rozwiązania alternatywnego omijającego cenne tereny, podpisało do tej pory łącznie blisko 80 tys. osób!

Wysokie ryzyko tych inwestycji w związku z silnymi protestami społecznymi, negatywnym oddziaływaniem na obszary prawnie chronione i realnym konfliktem z instytucjami europejskimi jest dobrze znane inwestorowi. Dlatego po raz kolejny apelujemy do niego i odpowiedzialnych za rozwój infrastruktury i ochronę środowiska ministrów o przygotowanie tej inwestycji zgodnie ze sztuką projektowania inwestycji liniowych i w zgodzie z prawem ochrony przyrody.  – mówi Małgorzata Górska z Fundacji Greenmind – Niezbędne jest przeprowadzenie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całej inwestycji zamiast sztucznego cięcia jej na krótkie odcinki. Decyzja o wyborze przebiegu tej inwestycji liniowej powinna zapaść w oparciu o analizy społeczne, ekonomiczne, środowiskowe i transportowe wszystkich możliwych tras alternatywnych[ii].

Nie można mówić o jakichkolwiek standardach ochrony przyrody w Polsce jeśli pozwoli się na budowę międzynarodowego korytarza tranzytowego przez park narodowy. Jaka to ochrona dobra narodowego? Tak jak buduje się obwodnice miast, tak musi powstać obwodnica Wielkich Jezior Mazurskich i doliny Biebrzy dla ruchu ciężarowego a mieszkańcy i turyści powinni mieć dostęp do dobrej jakości dróg lokalnych. Ominięcie Biebrzańskiego Parku Narodowego jest jak najbardziej możliwe. Nasza fundacja przedstawiła taką koncepcję[iii] Generalnej Dyrekcji Dróg i nie rozumiemy dlaczego nie została ona jeszcze poddana analizom. – mówi Małgorzata Stanek z Fundacji dla Biebrzy.

Wbrew nieprawdziwym stwierdzeniom należy podkreślić, że „Sadyba” i „Ratujmy Mazury” nie skupiają przeciwników nowoczesnych i bezpiecznych dróg, lecz przeciwników drogi ekspresowej S16 przecinającej serce Mazur (a od niedawna okazuje się, że także Biebrzański Park Narodowy!), będącej w zamierzeniu trasą tranzytową pomiędzy wschodem a zachodem Europy! Od lat powtarzamy, że tranzyt ciężarowy powinien omijać Krainę Wielkich Jezior i być kierowany poniżej Puszczy Piskiej, południowym pograniczem Mazur (co umownie nazwaliśmy „obwodnicą Mazur”) oraz że wybudowanie drogi przez znajdującą się tam piaszczystą równinę sandrową, pozbawioną większych kompleksów leśnych, jezior i bagien, obszarów chronionych i cennych obszarów turystycznych będzie z pewnością tańsze niż budowanie nowej drogi przez środek Mazur – podkreśla Krzysztof Worobiec z Inicjatywy Społecznej Ratujmy Mazury i Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba” – Nie ma żadnego uzasadnienia dla realizacji tej inwestycji w proponowanym kształcie. Miliardy złotych pochłonie budowa drogi, która zniszczy unikatowy obszar Mazur i Doliny Biebrzy.

– Budowa drogi S16 w proponowanym wariancie jest dla nas nie do przyjęcia. Realizacja tej inwestycji spowoduje nie tylko nieodwracalne straty w najcenniejszych obszarach naszej przyrody, ale naruszona zostanie także integralność ważnych korytarzy ekologicznych. Jesteśmy na etapie, na którym możliwe jest jeszcze wypracowanie kompromisu z korzyścią dla środowiska naturalnego oraz lokalnej społeczności, której zależy na jak najszybszym zrealizowaniu inwestycji – mówi Dawid Kaźmierczak z Fundacji Dzika Polska.

– Tysiące ton betonu wylane nad Biebrzą i na Mazurach zaszkodzą przyrodzie tych miejsc i ludziom, którzy tam mieszkają. Jeśli ta droga powstanie, będzie absurdalnym pomnikiem wybujałego ego odpowiedzialnych za nią polityków. Polityków, którzy nie rozumieją zagrożenia, jakim są kryzys klimatyczny i dewastacja środowiska. To nie kosztowne inwestycje świadczą o byciu dobrym włodarzem, tylko odpowiedzialne podejście do zapewnienia bezpiecznej przyszłości ludziom i przyrodzie – powiedział Krzysztof Cibor z Greenpeace.

– Pomysł budowy drogi S16 prowadzącej tranzyt przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i Biebrzański Park Narodowy jest kardynalnym błędem w projektowaniu polskiej sieci drogowej. Nie możemy dopuścić do zniszczenia tak unikatowych ekosystemów. Kolejną kontrowersją jest fakt, że droga przez Mazury została zgłoszona do dofinansowania z Funduszu Odbudowy na walkę ze skutkami COVID za kwotę 5,5 mld zł. Tymczasem badania naukowe dowodzą, że przyczyną przenoszenia się patogenów, takich jak koronawirus, naturalnie występujących w dzikiej przyrodzie, jest nasza nadmierna ingerencja w nią. Dlatego za wszelką cenę trzeba chronić takie tereny jak Mazury i Biebrza przed zniszczeniem – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

– Postępujący kryzys klimatyczny i szybki spadek różnorodności biologicznej wymagają zasadniczej zmiany podejścia w zarządzaniu przestrzenią i potraktowania w sposób priorytetowy ochrony naturalnych ekosystemów – zarówno w celu ochrony dzikich gatunków, jak i zabezpieczenia „świadczonych” przez nie „usług” – takich jak regulacja klimatu, oczyszczanie wód, czy umożliwianie człowiekowi obcowania z naturalną przyrodą. – tłumaczy dr hab. Wiktor Kotowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego – Na kontynencie europejskim, gdzie wpływ człowieka na strukturę krajobrazu był szczególnie znaczący, duże obszary naturalnej przyrody należy uznać za nienaruszalne. O niezbywalnej wartości takich terytoriów jak Biebrzański Park Narodowy, czy planowany Mazurski Park Narodowy, stanowią też ich „dzikość”, ograniczona dostępność dla człowieka i oddalenie od mogących wywrzeć negatywny wpływ elementów infrastruktury, takich jak ruchliwe drogi międzynarodowe. Dokładanie kolejnych, coraz większych obciążeń uznajemy za sprzeczne nie tylko z celami ochrony tych obszarów, ale też z konstytucyjną zasadą zrównoważonego rozwoju. 


Kilkanaście organizacji z całej Polski podpisanych pod dzisiejszą petycją domaga się wstrzymania prowadzonych aktualnie prac dla dwóch fragmentów S16 (przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i przez Biebrzański Park Narodowy), przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całego odcinka S16, przygotowania wspólnie ze wszystkimi zainteresowanymi stronami alternatywnego przebiegu trasy oraz modernizacji i remontu istniejącej sieci dróg służących społecznościom lokalnym i turystom co nie pozwoli zostać tym regionom wykluczonym komunikacyjnie. Dzięki temu możliwa będzie budowa niezbędnych połączeń drogowych tam, gdzie jest to uzasadnione i nie będzie kolidować z potrzebami lokalnych społeczności i wymogami ochrony przyrody[iv].

Pełna treść petycji


[i] Wyniki badania informacyjno-konsultacyjnego przeprowadzone pod koniec 2020 r. dla odcinka Ełk-Knyszyn jaskrawo pokazują, że społeczeństwo chce ominięcia Biebrzańskiego Parku Narodowego. 90% złożonych uwag zawierało postulat analizy korytarza całkowicie omijającego park narodowy od zachodu.

[ii] Przypomnijmy historię sprzed kilkunastu lat dotyczącą drogi „Via Baltica”. Z uwagi na jej prognozowane oddziaływania na obszary chronione, w tym ostoje Natura 2000, protesty społeczne i nieprawidłowości prawne, sprawa trafiła do polskich sądów oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ostateczny wybór trasy został dokonany po przeprowadzeniu strategicznej oceny oddziaływania na środowisko obejmującej analizę kilkudziesięciu wariantów przebiegu i ich porównaniu w oparciu o analizy sieciowe, ruchowe, społeczne, środowiskowe i ekonomiczne. Elementem procesu był – gwarantowany prawem – udział społeczeństwa. Więcej informacji tu: http://viabaltica.scottwilson.com.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1. Dokładnie tama sama procedura powinna zostać przeprowadzona dla drogi ekspresowej S16. Budowa „Via Baltica” w wybranym wtedy przebiegu – jako droga ekspresowa S61 – zbliża się ku ukończeniu.

[iii] https://dlabiebrzy.pl/s16/s16-propozycja-wariantu-alternatywnego/

[iv] Bezpośrednio zagrożone obszary chronione: Biebrzański Park Narodowy wraz z otuliną, Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Ostoja Biebrzańska” (PLB200006), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Dolina Biebrzy” (PLH200008), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Puszcza Knyszyńska” (PLB 200003), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Ostoja Knyszyńska” (PLH200006), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Puszcza Augustowska” (PLB200002),  Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Ostoja Augustowska” (PLH200005), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Puszcza Piska” (PLB280008), Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków „Bagna Nietlickie” (PLB280001), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Mazurska Ostoja Żółwia Baranowo” (PLH280055), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Mazurskie Bagna” (PLH280054), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Jezioro Woszczelskie” (PLH280034), Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk „Ostoja Poligon Orzysz” (PLH 280014), Mazurski Park Krajobrazowy wraz z otuliną, obszary chronionego krajobrazu: Jeziora Legińsko-Mrągowskie, Kraina Wielkich Jezior Mazurskich, Jeziora Orzyskie, Pojezierze Ełckie.

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Możliwość komentowania Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy (S16) oficjalnie złożona do ministrów i drogowców została wyłączona

Zmarł Andrzej Strumiłło

W tych smutnych czasach nadeszła kolejna bardzo smutna wiadomość: dzisiaj, 9 kwietnia zmarł ANDRZEJ STRUMIŁŁO – wybitny artysta, profesor doktor habilitowany, malarz, grafik, fotograf, scenograf, poeta, podróżnik, autor niezliczonych książek, wykładowca, etc. etc. – człowiek utalentowany, wszechstronny i bardzo pracowity, krótko mówiąc człowiek renesansu.

Przez wiele lat był związany z Mazurami – mieszkał i tworzył na Mazurach, w Krzyżach, potem w Niedźwiedzim Rogu nad Śniardwami. Z dumą mogę napisać, że był sympatykiem i przyjaciel Sadyby, cenił sobie i wspierał nasze działania (nazywał nas „szlachetnymi Sadybiakami”), które poniekąd były kontynuacją jego wcześniejszych starań. Był bowiem miłośnikiem i obrońcą mazurskiej przyrody oraz krajobrazu Mazur, przez wiele lat był przewodniczącym Rady Mazurskiego Parku Krajobrazowego, m.in. autorem książki „Mazurski Park Krajobrazowy”, walczył o aleje przydrożne, martwił się o los drewnianego budownictwa mazurskiego (nawet o opuszczoną podcieniową chałupę w Warnowie!).

Mieliśmy przyjemność i zaszczyt wielokrotnie gościć Profesora w Kadzidłowie, na spotkaniach członków Sadyby, uczestniczył w zorganizowanej w 2009 roku przez nas konferencji „Aleje w krajobrazie Warmii i Mazur”, był współautorem wydanej przez nas książki „Aleje przydrożne. Historia, znaczenie, zagrożenia, ochrona”, do której napisał rozdział wstępny oraz specjalnie do niej wykonał sześć ilustracji. Wielu członków Sadyby miało wielką przyjemność znać osobiście Profesora – wielokrotnie gościliśmy Profesora w Kadzidłowie, bywał też w Praniu, a część z nas jeszcze niedawno odwiedzała Jego domu w Maćkowej Rudzie na Suwalszczyźnie lub wspólnie z Nim jechała na operę „Orfeusz i Eurydyka” do Wilna – do której On robił scenografię. Teraz będzie nam bardzo brakowało tych kontaktów, a odejście Profesora jest dla nas wielką stratą.

R.I.P.

Rodzinie, Najbliższym i Przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia
Krzysztof A. Worobiec

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Możliwość komentowania Zmarł Andrzej Strumiłło została wyłączona

Kolejna smutna wiadomość…

Drodzy,

z wielkim smutkiem informuję, że dzisiaj w nocy, w wieku 75 lat zmarł JÓZEF LOTA – ojciec Izy i Pauliny, teść Rafała, były mąż Bożeny, którym w imieniu Danusi, swoim
i wszystkich członków Sadyby składamy wyrazy naszego szczerego współczucia. 

Pomimo tego, że JÓZEF zmarł po długiej chorobie – o której wiedzieliśmy, jest to nieoczekiwana wiadomość, z którą trudno się pogodzić! Dlatego trudno pisać o NIM w czasie przeszłym: że BYŁ – a nie JEST, OSOBĄ ciekawą,pełną energii i życia, że był miłośnikiem mazurskiej przyrody i krajobrazu, że był jednym z założycieli naszego Stowarzyszenia, że zawsze wspierał nasze wspólne działania, że… 

Niech pozostanie w naszych sercach, pamięci i modlitwie! 

R.I.P.

undefined

Opublikowano Mazurski Park Narodowy | Możliwość komentowania Kolejna smutna wiadomość… została wyłączona

Zagubione wioski Puszczy Piskiej, VI edycja projektu – 2019 rok

Szósta edycja projektu wolontariackiego zakończyła się 13 września 2019 roku. Podobnie jak w latach poprzednich uczestniczyli w nim studenci historii z Uniwersytetu Heinricha Heinego z Düsseldorfu oraz studenci architektury krajobrazu z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Tym razem w projekcie udział wzięło 10 studentów historii z Niemiec oraz 6 studentek architektury krajobrazu z Olsztyna[1].

Dziadowo. Fot. K. A. Worobiec

Dwa pierwsze dni prowadzili oni kwerendę w Archiwum Państwowym w Olsztynie (wcześniej grupa niemiecka szukała dokumentów w archiwach niemieckich), a 5 września wszyscy przyjechali do Pisza, by w Puszczy Piskiej porządkować i dokumentować opuszczone cmentarze przy nieistniejących już wioskach: na niewielkim cmentarzu w Lipie Przedniej, znacznie większym w Lipie Tylnej oraz największym w Dziadowie.

Dziadowo. Fot. K. A. Worobiec
Dziadowo. Fot. K. A. Worobiec

Poza tym uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego w Piszu pod kierunkiem nauczycielki historii Agnieszki Tuzinowskiej i pomocy dr Marty Akinczy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie kończyli rozpoczęte rok temu porządki na niewielkim, rodzinnym cmentarzu przy nieistniejącym obecnie majątku w Pogobiu Przednim. Na cmentarzach tych usuwano część drzew i gęste krzewy rosnące na grobach, zachowane nagrobki czyszczono z mchu i roślin, uczytelniono część nagrobków i mogił ziemnych oraz wykonano inwentaryzację i dokumentację fotograficzną. W trakcie prac porządkowych wykopano kilka przewróconych i zarośniętych darnią nagrobków oraz fragmenty płyt nagrobnych– głównie zniszczonych płyt z ciemnego, nieprzeźroczystego szkła marblitowego, z wytrawionymi na nich kwasem inskrypcjami.

Podobnie jak w poprzednich edycjach projektu wolontariusze dowiedzieli się także podczas wykładów towarzyszących o krajobrazie kulturowym Mazur, a w szczególności o założeniach cmentarnych i ich historii, o historii zagubionych wiosek, a także poznawali podstawy konserwacji zabytków[2]. W ramach rekreacji odbył się spływ kajakowy Pisą oraz wycieczka do rodzinnego domu Ernsta Wiecherta w Piersławku (jest tam  niewielka izba pamięci). Na zakończenie projektu zostały przedstawione robocze wyniki badań i prac terenowych oraz kwerendy archiwalnej.

CDN…

Dziadowo. Fot. K. A. Worobiec

Szósta edycja terenowej części projektu była zarazem ostatnią. W 2019 roku minęło 10 lat od rozpoczęcia wolontariackiej części projektu, stanowiącej jeden z głównych filarów szerszego projektu o nazwie „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”. W dwóch cyklach (2009-2011 i 2017-2019) zorganizowaliśmy wspólnie z naszymi partnerami 6 obozów letnich, podczas których studenci i młodzież szkolna uporządkowała 13 najbardziej zaniedbanych cmentarzy (prace te są opisane powyżej) i je zinwentaryzowała, uczytelniając i przywracając do pamięci i krajobrazu ślady 13 zagubionych wioskach.  

W ramach projektu w kolejnych latach planowane jest jeszcze wytyczenie i oznakowanie pieszo-rowerowego szlaku przyrodniczo-kulturowego prowadzącego przez malownicze zakątki Puszczy Piskiej i te wioski oraz krótkiego przewodnika-folderu popularyzującego te miejsca. Jednym z głównych celów projektu jest ocalenie od zapomnienia poprzez wydanie: mapy turystycznej – i to się stało – w 2018 roku ukazała się „Z Nurtem Pisy przez Puszczę Piską. Mapa turystyczna śladami przyrody i historii”, na której są zaznaczone i opisane nieistniejące już wioski oraz ich cmentarze[3], a przede wszystkim – w ramach serii wydawniczej Stowarzyszenia Sadyba „Ślady w Krajobrazie” – książki, która mam nadzieję wkrótce trafi do Waszych rąk…

Lipa Tylna. Fot. K. A. Worobiec

[1] Uczestnicy – grupa niemiecka: Niels Dickhaut, René Emmendörfer, Alexander Eser-Ruperti, Alisa Killdau, Laura Klesper, Niklas Kunz, Hannah Elena Nicklaus, Dominik Pietruschka, Jens Schmidt, Merle Weidtmann, pod opieką prof. Christopha Nonna z Uniwersytetu H.Heinego z Düsseldorfu i dr Sabine Grabowski ze Stiftung Gerhart-Hauptmann-Haus oraz Daniel Raboldt – dokumentujący prace; grupa polska: Emilia Bajerowska, Agnieszka Mikołajczyk, Weronika Sulikowska, Oliwia Walczak, Róża Waleryn i Paulina Żółtowska, pod opieką dr Marty Akińczy z Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa UWM w Olsztynie. Merytoryczną i organizacyjną opiekę nad realizacją tej edycji sprawowali także: Magdalena Schneider – konserwatorka zabytków, Wiktor Knercer – konserwator zabytków, członek olsztyńskiej „Borussii” oraz Marek Łachacz, Rafał Kubacki i Krzysztof A. Worobiec z „Sadyby”). Realizacja kolejnej edycji projektu była możliwa dzięki porozumieniu zawartemu w kwietniu 2017 roku pomiędzy stowarzyszeniami: „Sadyba” z Kadzidłowa (inicjator projektu, odpowiedzialny za zakwaterowanie i organizację prac w terenie) i Wspólnotą Kulturową „Borussia” z Olsztyna (odpowiedzialną za nabór i finansowanie uczestników z Polski oraz sprawy organizacyjne), „Stowarzyszeniem Przyjaciół Starego Ogólniaka” (organizującego udział młodzieży z Liceum Ogólnokształcącego w Piszu) oraz fundacją „Stiftung Gerhart-Hauptmann-Haus. Deutsch-osteuropäisches Forum” z Düsseldorfu (odpowiedzialną za nabór i finansowanie uczestników niemieckich i sprawy organizacyjne) i Nadleśnictwem Pisz (Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku) czyli administratorem terenu, organizującym prace wycinkowe oraz grodzenie cmentarzy.

[2] Wygłaszali je: Wiktor Knercer, Magdalena Schneider i Krzysztof A. Worobiec.

[3] Z Nurtem Pisy przez Puszczę Piską. Mapa turystyczna śladami przyrody i historii, w skali 1:25 000, Warszawa: Fundacja Ekonomi Społecznej „Wskazówka”, Polkart, 2018; opis trasy kajakowej: Marek Łachacz, Kaja Łachacz i Tomasz Ścibek, opis zagubionych wiosek: Krzysztof A. Worobiec.


Opublikowano Cmentarze - świadectwo historii, Krajobraz kulturowy, Zagubione wioski Puszczy Piskiej | Możliwość komentowania Zagubione wioski Puszczy Piskiej, VI edycja projektu – 2019 rok została wyłączona

Alarm dla Mazur!

Drodzy Sadybianie, sympatycy Mazur i przyrody, od dziś na profilu Facebook i YouTube Ratujmy Mazury, dostępny jest krótki, trzyminutowy film. Pokazujemy w nim miejsca, które znikną, jeśli zrealizowany zostanie plan GDDKiA, zakładający przeprowadzenie tranzytowej, czteropasmowej drogi szybkiego ruchu o statusie międzynarodowym przez najcenniejsze fragmenty Mazur!

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak fatalny jest to pomysł, bo trudno sobie wyobrazić mosty i miliony ton materiału, który trzeba dostarczyć w miejsca, które dziś symbolizują przyrodę, spokój, życie.

Ludzie nie chcą uwierzyć, że to tutaj, w tych miejscach. Dlatego je pokazujemy. Ta droga w tym kształcie to barbarzyństwo, które trzeba powstrzymać. Jeśli kochacie Polskę, Mazury, ich krajobraz i przyrodę – pomóżcie!

A o co prosimy? Polubcie stronę Ratujmy Mazury, zaproście Waszych znajomych, napiszcie do nich kilka zdań, udostępnijcie ten film!, apelujcie o podpisanie petycji (i ją sami podpiszcie, o ile tego jeszcze nie zrobiliście!). Jeśli chcecie się włączyć bardziej – wspaniale. Każda pomoc mile widziana. Jeszcze nie jest za późno, by zahamować to szaleństwo…

Krzysztof A. Worobiec

Opublikowano Apele i protesty, Ochrona krajobrazu, Ochrona przyrody | Otagowano , | Możliwość komentowania Alarm dla Mazur! została wyłączona