Tiry na tory

Gazeta Olsztyńska, 14.08.2006

Szanowna Redakcjo,

Ucieszył mnie tekst z 9 sierpnia br. postulujący rozwój kolei na Warmii i Mazurach. Ostatnio często słyszymy „nie możemy być zaściankiem Europy” – musimy rozwijać infrastrukturę drogową, bo… i tu padają różne argumenty. To prawda, musimy bo otoczeniu dróg jest szare i brudne, z gąszczem reklam, bilbordów i budek, a całości przypomina śmietnik. Drogi są zapchane, a lawina ciężarówek rośnie w niewiarygodnym tempie. Jedna z gazet podała zatrważające statystyki: ponad milion tirów każdego roku przetacza się przez Polskę, spowodowały one w ubiegłym roku ponad 4 tysiące wypadków, w których zginęło 545 osób! (ostatnio nie ma tygodnia by gazety lokalne nie donosiły
o kolejne tragedii spowodowanej przez rozpędzoną ciężarówkę). Jeden załadowany tir powoduje takie zniszczenie dróg jak 160 tysięcy samochodów osobowych! Dużo trudniejsze są do oszacowania straty w pobliżu dróg – np. pękanie domów czy konieczność wymiany okien na dźwiękoszczelne (plastikowe – nie dość, że szpecą domy, to ktoś musi za nie zapłacić) czy straty w krajobrazie spowodowane wycinką alei (po to by tir mieściły się
na wąskich drogach). Jeszcze trudniej ocenić straty w turystyce – w tym roku odczuwalnie zmniejszyła się ilość turystów na Mazurach a i na Warmii zapewne też (wielu gości – szczególnie z Niemiec – z którymi rozmawiam, mówi, że więcej w wygolone przez drogowców okolice Mikołajek nie przyjedzie).

To wszystko sprawia, że po raz kolejny powraca hasło „tiry na tory”, czyli przewóz ciężarówek koleją. Takie rozwiązanie wymaga oczywiście inwestycji, ale ma też wiele zalet: drogi nie były by tak niszczone, ludzie spaliby spokojniej, a państwo nie musiałoby dotować nierentownej obecnie kolei (zadłużonej na ponad 8 mld złotych). U nas transport kolejowy wyparł kolejowy, a w rozwiniętej Szwajcarii udział kolei w transporcie przekracza 30 %,
i zarówno tam, w Austrii i w wielu krajach stosuje się rozwiązanie „tiry na tor”. Ostatnio poseł Krzysztof Tchórzewski (PiS) tworzy ponadpartyjną koalicję na rzecz takiego rozwiązania. Najwyższa pora, aby tak koalicja powstała też na Warmii i Mazurach! Powinniśmy dążyć do ograniczenia tras tranzytowych, chyba, że chcemy nadal przyglądać się jak niszczony jest krajobraz, jak wycinane są aleja i jak stopniowo zamieniamy się
w trasę przelotową dla ciężarówek, które stopniowo zaczynają dominować na drogach
i jak wypierają ruch turystyczny.

Serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof A. Worobiec


Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły, Krajobraz naturalny i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.