List otwarty w sprawie wycinania drzew przydrożnych

Pięknym i nieodłącznym elementem krajobrazu Warmii i Mazur były i są aleje przydrożne i drzewa sadzone wzdłuż dróg. Najczęściej były to lipy lub klony, czasami – dla podkreślenia ważności szlaku – sadzono gatunki bardziej szlachetne – dęby lub kasztany.

Przy drogach wiejskich rosły niekiedy drzewa owocowe. Drzewa sadzono na mocy nakazu wydanego przez państwo oraz w celu upiększenia drogi czy podkreślenia jej charakteru. Aby skutecznie chronić podróżnych przed słońcem, deszczem, wiatrem lub śniegiem drzewa musiały rosnąć blisko drogi, z reguły po jej oby stronach. Potężne, często wiekowe okazy rosły na skrzyżowaniach lub rozstajach dróg – miały stanowić punkt orientacyjny dla podróżujących. W przekazach i legendach pełno jest drzew, pod którymi odpoczywać mieli podczas wypraw lub podróży wodzowie, królowie czy cesarze.

Niestety – drzewa, które kiedyś chroniły i ułatwiały orientację są obecnie coraz częściej niszczone. „Niemi zabójcy” są podobno zagrożeniem dla kierowców! Nie nadmierna prędkość, brawura i głupota połączone często z nadużywaniem alkoholu, ale drzewa „zabijają”. Wycinane są więc w pierwszej kolejności drzewa na zakrętach i skrzyżowaniach. A ponieważ po drogach jeździ coraz więcej wielkich ciężarówek, wycinane są całe, niekiedy stuletnie aleje – tak jak np. między Lidzbarkiem Warmińskim a Bartoszycami. Pod topór idą nie tylko drzewa chore i zniszczone, ale także całkiem zdrowe – tak jak np. w okolicy wsi Snopki koło Pisza gdzie wycięto — w ramach modernizacji drogi – wszystkie drzewa lub obecnie prowadzona wycinka na trasie Mikołajki–Woźnice.

Turyści – zwłaszcza z Europy Zachodniej są zachwyceni, że mogą podróżować pięknymi ocienionymi drogami, że mogą podziwiać krajobraz podróżując krętymi, malowniczymi alejami. Są zachwyceni ale i pełni obaw – w ich krajach wycięto już drzewa przydrożne – teraz patrzą z niepokojem czy też nauczyliśmy się czegoś na ich błędach, czy popełnimy
ten sam błąd. Przestrzegali przed tym na jednej z konferencji zorganizowanych w Olsztynie przez Wspólnotę Kulturową „Borussia”. Tatiana Hrabina Doenhoff w wydanej właśnie książce poświęconej słynnej konnej ucieczce z Mazur Hrabiny Marion Doenhoff pisze,
że bez alei „krajobraz będzie nudną monotonią”. Arno Surminski, urodzony na Mazurach pisarz mieszkający w Niemczech tak widzi Mazury: „nie znam innego takiego krajobrazu, który tak naznaczony jest przez aleje. Stuletnie dęby, jesiony, lipy a nawet brzozy towarzyszą drogą od wioski do wioski ,przecinając złote łany zbóż…”

Niestety głosy te zdają się nie docierać do urzędników wydających nakazy wycinania drzew. Zapominają oni, że Mazury i Warmia są rejonem o wybitnych walorach turystycznych a nie trasą przelotową dla tirów! Wydają oni nakazy zupełnie inne niż ten z listopada 1927 r. Napisany przez Ministra Spraw Wewnętrznych Sławoja Składkowskiego:

„Polecam[..]. dokonać zadrzewienia placów i ulic miast, miasteczek i wsi. Zadrzewienie ma być przeprowadzone przez fachowców, o ile możliwe drzewami rozwiniętymi. Posadzone drzewa mają otrzymać dostateczną ochroną przed ich uszkodzeniem[…]. Pożądane byłoby stworzenie w każdej miejscowości „komisji zadrzewienia …”

Apelujemy o zaprzestanie wycinania alei!

Apelujemy o zmianę ustawy zezwalającej drogowcom wycinania drzew przydrożnych bez jakichkolwiek uzgodnień i konsultacji! Tylko szybka zmiana ustawy ochroni drzewa przydrożne przed ich całkowitą likwidacją – drogowcy już zapowiadają: „chcemy wyciąć wszystkie drzewa z poboczy Warmii i Mazur”. Postulujemy – w przypadku drzew chorych , wycinanie tylko części uszkodzonych a nie całych drzew.
Proponujemy – w przypadku niezbędnej modernizacji dróg (poszerzanie), wycinanie drzew tylko z jednej strony. W przypadku alei o wyjątkowym charakterze (np. drzewa zabytkowe) lub dróg turystycznych (widokowych) postulujemy reorganizację ruchu
(np. ustanowienie zakazu ruchu dla ciężarówek, ograniczenie dozwolonej prędkości).
Pamiętajmy, że drzewa są ważnym i nieodzownym elementem krajobrazu i towarzyszyły człowiekowi od czasów Adama i Ewy.

List podpisali:
• Działdowskie Centrum Edukacji Ekologicznej, Działdowo;
• Fundacja Na Rzecz Ochrony Przyrody i Krajobrazu Mazurskiego Parku Krajobrazowego
i Dorzecza Krutyni, Krutyń;
• Harcerski Ruch Ochrony Środowiska im. Św. Franciszka z Asyżu, Ściborki;
• Międzynarodowe Centrum Spotkań Młodzieży „Camp Rodowo”, Rodowo;
• Stowarzyszenie Kultury Nieestradowej im. Michała Kajki , Ogródek;
• Stowarzyszenie „Leśniczówka Pranie”, Pranie;
• Stowarzyszenie na rzecz ochrony krajobrazu kulturowego Mazur „Sadyba”,
Kadzidłowo;
• Stowarzyszenie Miłośników Mazur „Przyjaciele”, Jora Wielka;
• Stowarzyszenie pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Bystra;
• Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „ Pojezierze”, Olsztyn;
• Stowarzyszenie Wspólnota Kulturowa „Borussia”, Olsztyn;
• Towarzystwo Miłośników Ełku, Ełk;
• Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Olsztynie, Delegatura w Ełku.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Apele i protesty, Ratujmy aleje i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.