Drzewa jako majątek trwały miast i wsi

Drzewa należą do trwałych nasadzeń roślinnych kształtujących krajobraz
w ciągu wieków. Nadają one cechy tożsamości i unikalnego charakteru określonym miejscom.

Są dominującymi elementami przestrzennymi zarówno pod względem wizualnym, jak też w zakresie oddziaływania klimatycznego i oczyszczającego. Wpływają na podnoszenie walorów architektury i tworzenie ładu przestrzennego, wyznaczają kierunki ciągów komunikacyjnych, chronią uprawy, maskują nieatrakcyjne miejsca, stwarzają warunki prywatności i komfortu.

Na wielkie, atrakcyjne drzewa czeka się przez pokolenia, a strata ich w niektórych miejscach jest nieodwracalna. Wysoka wartość drzew jest rozumiana przez społeczeństwa
i potwierdzana przez sądownictwo. Przykładem może być wyrok sądu od roszczeń podatkowych w Wirginii (USA) który orzekł, iż utrata jednego wiekowego, zdrowego dębu zmniejszyła o 15 000 dolarów tj. o około 10% wartość całej posesji (Currid (ed), 2000). Podobne wyroki zapadają w Niemczech i innych krajach europejskich.

Wyniki badań wskazują na wzrost sprzedawalności i wartości zadrzewionych działek budowlanych nawet o 27%. Znany jest również wzrost wydajności i jakości pracy
w zakładach otoczonych zielenią, a także wzrost obrotów handlu detalicznego w miejscach obsadzonych drzewami. Atrakcyjne tereny przyciągają biznes i turystów. Dowodem tego jest, że turystyka, jak wynika raportów światowych, skutecznie rywalizuje w skali międzynarodowej z przemysłem naftowym, a jej podstawowym „produktem” jest jakość środowiska i walory krajobrazowe (Winpenny, 1995).

Świadomość znaczenia ładu przestrzennego jest uwidoczniona w kierunkach prowadzenia polityki przestrzennej krajów Unii Europejskiej, m. in. w Niemczech „gdzie planowanie przestrzenne, w szczególności prawomocne plany ogólne obejmujące całą gminę, ustalające zasady zagospodarowania jej przestrzeni, stanowią podstawę do projektowania sieci transportu i infrastruktur oraz sprzyjają uporządkowanemu w przestrzeni i czasie rozwojowi gminy (Jędraszko, 1998).

Zagadnienia ochrony środowiska, a ostatnio również terenów zieleni i krajobrazu,
są mocno podkreślana w dyrektywach UE, jak Dyrektywa Rady Europy 85/337 EWG
z dnia 27 czerwca 1985 i znowelizowana Dyrektywa Rady Europy 97/11 z dnia
3 marca 1997, obejmująca „Ocenę Oddziaływania na Środowisko (OOŚ)”, jako instrumentu podejmowania decyzji z udziałem społecznym. Istotnym elementem tych dyrektyw jest konieczność opracowania prognozy wpływu danej inwestycji na stan środowiska i metod przeciwdziałania niekorzystnym zmianom.

W programie działań na rzecz ochrony środowiska UE, obok strategii uzyskania trwałego rozwoju, został wyodrębniony punkt dotyczący dążenia do poprawy środowiska miejskiego, w którym zaleca się „ograniczanie dalszej zabudowy zielonych otwartych przestrzeni
w miastach: „Powierzchnie pokryte roślinnością powinny być tak duże, jak to tylko jest możliwe, a małe fragmenty zieleni powinny być łączone dla utworzenia ciągłych większych powierzchni. Warunki środowiska danego obszaru zieleni powinny zapewniać jak najłagodniejsze przejścia między różnymi obszarami dla likwidowania efektów krawędzi. W planach zagospodarowania przestrzennego należy w większym stopniu uwzględniać zieleń miejską, a także należy zakładać i rozbudowywać korytarze ekologiczne
pomiędzy zielonymi obszarami w mieście oraz między miastem, a zielenią poza miejską” (Ligęza-Sieniarska, 2001).

Zagadnienia jakości środowiska i krajobrazu są ujęte w podstawowych dokumentach przyjętych przez kraje europejskie po Agendzie 21, zawartych w Karcie Miast Europy
na Rzecz Ekorozwoju, jak: Karta Alborgska, (1994), Deklaracja Sofijska (1998)
dotyczących zagadnień Europy Środkowej i Wschodniej oraz Apel Hannowerski (2000) (Kicińska, 2000). Zagadnieniom tym jest szczególnie poświęcona Konwencja Krajobrazowa Europy, uchwalona we Florencji 20 października 2000 roku i podpisana przez Polskę
w grudniu 2001 roku, w której stwierdzono m.in.: „krajobraz przyczynia się do tworzenia lokalnych kultur i że jest podstawowym komponentem europejskiego dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, ludzkiego dobrobytu i konsolidacji Europy (…) jest ważną częścią jakości życia ludzi wszędzie zamieszkujących, na obszarach miejskich i wiejskich;
na obszarach zdegradowanych; jak również na obszarach o wysokiej jakości; na obszarach uznawanych jako wyjątkowo piękne i na terenach codziennego życia”. Stwierdzono ponadto, że… „ krajobraz jest kluczowym elementem dobrobytu indywidualnego
i zbiorowego, a jego ochrona, gospodarka i planowanie mogą przyczynić się
do stwarzania miejsc pracy”.

Przykładem stwarzania miejsc pracy w powiązaniu z terenami atrakcyjnymi krajobrazowo jest występowanie w ostatnim piętnastoleciu w Niemczech masowego zjawiska turystyki konnej. Liczba koni wierzchowych sięga tam obecnie około 800 tys. (dane z 1998 roku),
a liczba jeźdźców przekroczyła 1,3 miliona. Potencjał wzrostu tej formy sportu jest ogromny, gdyż liczba kolejnych amatorów jeździectwa, według badań ankietowych,
wynosi dodatkowe 1,5 miliona. Jak podaje A. Jędraszko (1998), ta dziedzina wypoczynku stała się ważną gałęzią gospodarki o miliardowych obrotach. Szacując, iż cztery konie wierzchowe tworzą jedno miejsce pracy – gałąź ta zatrudnia już obecnie więcej ludzi,
niż całe górnictwo niemieckie.

Analizując omawianą formę wypoczynku w aspekcie tworzenia miejsc pracy, należy uwzględnić również potrzebę hodowli koni, przygotowanie odpowiedniego systemu dróg do jazdy konnej przez atrakcyjne tereny rekreacyjne i leśne, a więc także tworzenie miejsc pracy, zarówno w aspekcie projektowym, jak wykonawczym, w tym potrzeby pracowników do produkcji materiału roślinnego do obsadzania drzewami szlaków turystycznych
i do prac pielęgnacyjnych, potrzeba powstania miejsc obsługi gastronomicznej, a także wykorzystanie „recyklingu” odpadów (ostatnio wskazuje się na dużą przydatność trocin
i innych odpadów drzewnych do budowy ekologicznych ścieżek dla pieszych, a także wyodrębnionych szlaków dla jazdy konnej przez tereny leśne i parkowe) itd.

Można wprawdzie powiedzieć, że jeździectwo nie jest jeszcze tak popularne w Polsce,
jak w Niemczech, Anglii, Francji czy Hiszpanii, gdzie jazda konna jest w zasadzie dopuszczalna wszędzie, z wyjątkiem dróg pieszych i autostrad, choć i u nas obserwuje się wzrost zapotrzebowania na tą formę wypoczynku. Jednakże, poza podanym przykładem, istnieje u nas wiele obszarów,  które mogą stanowić atrakcję turystyczną,  jak np. rozwijająca się na terenach wiejskich „agroturystyka”, wymagająca również krajobrazowego otoczenia.

Atrakcyjność wiąże się z funkcją różnorodności wynikającej bądź z naturalnych cech danego terenu, albo ze sposobu jego wyposażenia w różnego rodzaju obiekty wypoczynkowe
i rekreacyjne, albo z jego unikalności. W tym zakresie istnieją szerokie możliwości indywidualnych inwencji. Muszą to być jednak działania świadczące o dobrym guście, zwłaszcza atrakcyjne są ekspozycje podtrzymujące formy lokalnego dziedzictwa kulturowego. I takie właśnie tereny o indywidualnej, lokalnej charakterystyce stanowią narastającą wartość turystyczną, a tym samym wpływają na dobrobyt kraju.

Musimy sobie zdawać sprawę, że wartość terenów otwartych w miastach, zwłaszcza
w ich częściach centralnych wzrasta w większym stopniu, niż zabudowa i w związku z tym, że tereny te stają się „dobrem zanikającym”. Warte podkreślenia jest, iż racjonalna gospodarka terenami jest traktowana przez rządy, zwłaszcza w Niemczech, na równi
z ekonomią kraju. Uważa się tam, iż wadliwe decyzje lokalizacyjne mają wielokierunkowe negatywne oddziaływania, a ich naprawa ex post jest niemożliwa
albo niezmiernie kosztowna.

Poza obiektami zieleni w intensywnie zabudowanych śródmieściach, do terenów
o istotnych wartościach przyrodniczych zalicza się również miejsca stanowiące styki zabudowy z otaczającymi terenami otwartymi, których drobnoziarnista struktura tzw. „terenów przejściowych” może być wykorzystana do tworzenia ważnej funkcji stabilizatora ekologicznego miast przez wprowadzenie niskiej zabudowy, zazielenienie miejsc wokół budynków, zakładanie pasów obsadzonych drzewami wokół dróg jezdnych, rowerowych
i pieszych wyprowadzających z miasta do regionalnych terenów wypoczynkowych i leśnych.

Tereny otaczające miasta nie muszą stawać się śmietniskiem dziwacznych architektonicznie domków indywidualnej komercji, upstrzonych bezładnie zlokalizowanymi „billboard’ami” stojącymi przy zatłoczonych ulicach o chodnikach obstawionych samochodami. Każde miejsce w kraju świadczy o naszej kulturze
i gospodarce, a miejsca dojazdów do miast oraz tereny otaczające drogi i ulice mają znaczenie szczególne. Prawidłowe wprowadzenie roślinności, zwłaszcza drzew,
dla zamaskowania szpetoty i eksponowania ciekawych fragmentów może mieć zasadnicze znaczenie dla rewitalizacji takich terenów i podnoszenia ich walorów turystycznych. Znamienne jest, iż w niektórych  krajach np. w USA tworzą się specjalne organizacje zawodowe dla opracowania metod urządzania i obsadzania roślinnością otoczenia dróg wychodząc z założenia, iż tereny te stanowią w szczególny sposób „wizytówkę” kultury danego kraju.

Objęcie wartości krajobrazowych unijnym ustawodawstwem, jak też coraz większe zapotrzebowanie na odpowiednio zagospodarowane tereny wypoczynku i rekreacji wskazują na konieczność przyjęcia również w naszym kraju odpowiedniej polityki rozwojowej przy zachowaniu w maksymalnym stopniu wartości rodzimego krajobrazu
oraz podniesienia stanu estetyki. Celowi temu służy również polskie ustawy, jak np. Ustawa o ochronie przyrody, Ustawa – prawo ochrony środowiska, Ustawa o planowaniu przestrzennym i inne akty prawne. Jednakże, jak wynika z wielu doświadczeń zagranicznych, tam rozpoczyna się faktyczna ochrona środowiska, kiedy ludzie uświadomią sobie jego wartość wyrażoną w jednostkach pieniężnych. Ponieważ, jak powiedziano uprzednio, drzewa są dominującymi elementami przestrzennymi, wiele krajów uważa wycenę wartości drzew jako skuteczne narzędzie ich ochrony i prowadzenia racjonalnej gospodarki w zakresie wartości krajobrazowych. .

Za kolebką powstania metod wyceny wartości drzew można uznać Stany Zjednoczone AP, gdzie w roku 1905 na uniwersytecie w Michigan podjęto pierwsze próby wyceny „drzew ozdobnych”, początkowo w formie arbitralnie ustalanej wartości, a następnie przez wprowadzenie określonej „jednostki drzewa” wynikającej z parametrów pomiaru, wartości gatunkowej oraz współczynników charakteryzujących kondycję i lokalizację drzewa. Ustalono ponadto, że wycena wartości ustalona według tej metody nie tylko służy do określania wysokości rekompensaty za szkody, ale również może stanowić podstawę oszacowania zasobów drzew jako majątku trwałego miast (Currid (ed), 2000).

Ujmowanie drzew w kategoriach majątku trwałego miast datuje się w USA od 1957 roku, gdy przeprowadzono po raz pierwszy wycenę ponad 32 milionów drzew ulicznych na łączną kwotę 3,2 biliona dolarów. Mimo iż średnia wartość jednego drzewa nie przekraczała
100 dolarów, powszechnym zaskoczeniem był fakt, że wartość drzew była zbliżona
do wartości inwestycji szkolnych, nawierzchni ulicznych, sieci kanalizacyjnych
i wodociągowych (Dressel za Kielbaso, 1975). W niektórych miastach USA po oszacowaniu drzew ulicznych i parkowych okazało się nawet, że są one jednym z najbardziej cennych elementów majątku gmin. Przekonano się, że dokonanie wyceny drzew jako majątku trwałego miast ma duże oddziaływanie społeczne dla ochrony drzew i racjonalnej gospodarkę ich zasobami. I jak stwierdza J. Kielbaso (1975), być może najlepszą drogą ochrony drzew, zwłaszcza ulicznych, jest podanie do publicznej wiadomości ich wartości.

Współcześnie wykonana wycena drzew na terenach zurbanizowanych w 48 stanach USA potwierdziła wysoką wartość drzew oszacowanych na kwotę $2,4 tryliona. Wartość ta dotyczyła około 3,8 biliona drzew, przy średniej wartości kompensacyjnej wynoszącej
około 663 dolarów za jedno drzewo i rozpiętości średnich w poszczególnych miastach
od $394 do $1197 oraz wartości pokrycia koronami drzew 1 m2 terenów miejskich
w granicach od $22,98 do $ 63,72.(Nowak i in., 2002).

Ważne przy tym jest, iż poznanie wartości drzew daje menadżerom i planistom podstawę do planowania rozwoju i oceny programu utrzymania drzew, a także określania aktualnych i potencjalnych strat powodowanych m.in. przez czynniki losowe. Np. utratę drzew
w Oakland z powodu dużego pożaru w 1991 roku oszacowano na kwotę 26,2 milionów dolarów. Kompensacyjna wartość szkód w drzewostanach powodowanych przez azjatyckie chrząszcze kózkowate (Anoplophora glabripennis) w różnych miastach USA została oszacowana od $72 ml (Jersey City) do $2,3 bilionów (Nowy Jork).

Natomiast przewidywane maksymalne szkody z tego powodu w skali wszystkich miast USA oszacowano na sumę $669 bilionów. Takie liczby stanowią już alarmistyczne informacje dla naukowców do podjęcia prac nad przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się tego szkodnika drzew. Podane przykłady świadczą, jak bardzo ważna jest świadomość wartości drzew również dla administracji miejskiej, czy nawet rządowej do podejmowania określonych działań przez odpowiednie służby oraz dla jednostek zajmujących się gospodarką drzewostanem i jego ochroną.

Amerykańska metoda wyceny drzew prezentowana na kongresach międzynarodowych stała się inspiracją do podjęcia takich opracowań „za oceanem”. Np. w roku 1952 została ona zaakceptowana przez sądownictwo niemieckie na rozprawie dotyczącej restytucji szkody dokonanej w drzewostanach ozdobnych, która toczyła się w sądzie grodzkim
w Hamburgu. Uznano wówczas w pełni zasadność metody amerykańskiej
i przyjętych w niej podstaw szacowania wartości drzew, a w związku z tym w 1957 roku amerykańskich tabele zostały przeliczone na niemieckie jednostki pieniężne i stosowane
w przy szacowaniu drzew ozdobnych w RFN (Koch, 1972). Przy praktycznym zastosowaniu tych tabel okazało się jednak, że w wielu ustaleniach metoda amerykańska nie odpowiadała warunkom produkcji istniejącym w Niemczech. Niezbędne było zatem opracowanie własnej metody wyceny, zgodnej z faktycznymi nakładami pracy i środków produkcji ponoszonymi w szkółkach drzew ozdobnych w RFN. Obecnie, od około 30 lat, w większości miast niemieckich drzewa są wyceniane według metody Kocha, której zasadność
jest potwierdzana przez sądownictwo niemieckie (Koch, 1997).

W latach 80-tych kraje europejskie, m.in. Wielka Brytania, Holandia, Szwajcaria,  Hiszpania, Dania i inne opracowały własne, stosowane do dzisiaj metody wyceny wartości drzew. Próby takie były podejmowane m.in. również w NRD, Czechosłowacji i w Polsce, (gdzie obecnie zamiast rzeczowej wyceny wartości drzew stosowane są jedynie stawki opłat i kar za ich usuwanie i niszczenie). Problematyka wyceny drzew na zasadach podobnych
do USA, Kanady i krajów europejskich rozszerzyła się obecnie na inne kontynenty takie, jak Australia czy Nowa Zelandia.

W ramach metod wyceny wartości drzew wyróżniają się w zasadzie dwa kierunki:
1. Wycena oparta na kosztach odtworzenia drzew, zweryfikowana przez ocenę kondycji
i lokalizacji (W niektórych metodach również są brane inne czynniki jak np. aspekty dostępności, rzadkości gatunkowej itp.).
2. Określenie wartości na podstawie uzyskiwanych korzyści z o obecności drzew.

W pierwszym przypadku chodzi o to, aby wycena odpowiadała kosztom analogicznego
lub zbliżonego drzewa i mogła stanowić rekompensatę za wyrządzoną szkodę całkowitą lub częściową. Wycena taka musi uwzględniać również elementy jakościowe, określone
na podstawie czynników weryfikujących wartość podstawową, odnośnie kondycji oraz lokalizacji, czyli funkcji, jaka drzewo pełni w danym miejscu. Uwzględnienie wymienionych czynników nadaje wycenie cechy wiarygodności, akceptowane przez sądownictwo oraz przez służby samorządowe przy wycenie drzew jako elementu majątku trwałego gmin.

Natomiast w drugim przypadku mamy do czynienia z korzyściami, jakie uzyskuje społeczeństwo tytułem obecności drzew. Próby monetarnej wyceny takich czynników zostały podjęte w zakresie korzyści klimatycznych (ochładzanie, osłona od wiatrów
i izolacja budynków), oczyszczania powietrza (zanieczyszczenia pyłowe i gazowe), hydrologicznych (ograniczanie spływów burzowych dzięki retencyjności drzew itp.)
oraz korzyści estetycznych wyrażonych wzrostem wartości działek). Okazało się, że korzyści z obecności drzew są prawie trzykrotnie wyższe od kosztów ponoszonych na sadzenie
i pielęgnację drzew na terenach zurbanizowanych, czyli współczynnik korzyści do kosztów wynosi 3:1. Kalkulacja ta dotyczy jednakże tylko tych czynników, które udało się
na obecnym etapie badań wyrazić w formie pieniężnej i nie obejmuje szeregu pośrednich korzyści ekologicznych i społecznych. Według ekspertów od wyceny drzew pełna relacja korzyści do kosztów powinna wynosić co najmniej 10:1 (Moll i in., 1987).

Określenie wartości drzew stanowi istotny czynnik stymulujący działania na rzecz
ich ochrony i rozwoju na terenach zurbanizowanych. Np w Berlinie wartość 400 tysięcy drzew ulicznych została oszacowana na sumę 6 md DM (wg danych 1994 roku) i jak podają specjaliści od wyceny drzew, kwota ta powinna być obecnie o 40% wyższa (czyli
ok. 4,2 md), (Breloer, 2000). Przyjęty jest został program ochrony i rozwoju drzew,
który zakłada zwiększenie zasobów drzew ulicznych o 100 tysięcy sztuk i poprawę
kondycji drzew istniejących przez szereg działań polepszających warunki ich wzrostu.

Nie jest dziełem przypadku, że w Wielkiej Brytanii pierwszą osobą po geodecie, która wchodzi na teren planowanej inwestycji, jest specjalista od zagadnień drzew (architekt krajobrazu, ogrodnik lub leśnik ze znajomością rozwoju drzew miejskich), który typuje drzewa do zachowania, przesadzenia i usunięcia na podstawie oceny ich wartości, rokowania życia i prognozy przeżycia tzw. „stresu pokonstrukcyjnego”. Specjalista ten wskazuje najbardziej racjonalne (pod względem ochrony wartości przyrodniczych
i krajobrazowych) miejsca lokalizacji obiektów na terenie inwestycji.

Zgodnie z obowiązującymi w kraju rozporządzeniami, opracowuje program zabezpieczenia drzew i innych roślin podczas trwania robót i po ich zakończeniu. W przypadku
nie wykonywania tych zaleceń, może spowodować przerwanie prac i wnioskować
o nałożenie kary w wysokości do £20 000 (The Tree Preservation Orders, 1994).
Ten  sposób podejścia nie powoduje „paraliżu inwestycyjnego”, ale wpływa na aktywną
i perspektywiczną ochronę i rozwój zadrzewienia.

W Wielkiej Brytanii, Szkocji oraz Walii, drzewa są objęte ochroną prawną od 1947 roku,
nie tylko w zakresie usuwania, ale również prawidłowości cięcia, które dokonane
bez zezwolenia, może stanowić podstawę do nałożenia kary nawet w wysokości £2 500.
W niektórych przypadkach kara stanowiła nawet podwójną wartość drzewa, co stanowiło kwotę nawet £52 000. Ponieważ w wielu przypadkach były trudności z egzekwowaniem
tak wysokich kar, maksymalna stawka została ustalona na £20 000 (O’Callahan, 1991).

Restrykcje w zakresie ochrony drzew w wymienionych krajach są duże. Dotyczą one nawet konieczności uzyskania zezwolenia na obcięcie gałęzi np. pod przewodami, na które musi uzyskać zgodę właściciel lub deweloper, który ma obowiązek zabezpieczenie drzew
na budowie, gwarantując utrzymanie ich w stanie odpowiedniej jakości przez złożenie kaucji w wysokości nawet do £50 000. Zakłada się, że drzewa, które nie mogą być ochronione powinny być przesadzane, jeżeli taki zabieg jest możliwy.

Podobne przepisy, ustalone w Kanadzie, np. w Brytyjskiej Kolumbii, obowiązują
od 1992 roku (Dunster, 1994). Na podstawie tych przepisów np. w Vancouver wszystkie drzewa powyżej 20 cm obwodu pnia i wysokości powyżej 90 cm są rejestrowane
i nanoszone na mapach. Za zniszczenia drzew są naliczane odpowiednie kary.
Jakże żałośnie na tle restrykcji stosowanych za granicą wyglądają koszmarnie ogołocone, całkowicie pozbawione gałęzi kikuty przydrożnych drzew w naszym kraju, przycięte
przez rzekomo fachowe służby.

W Szwajcarii zasady ochrony drzew są wywieszone w miejscu dostępnym na placu budowy i kierownik robót jest obowiązany sprawdzić, czy wszyscy pracownicy są z nimi zaznajomieni w sposób dostateczny, również pracujący na budowie obcokrajowcy,
dla których rozporządzenie to musi być przedstawione w ich języku.

Przykładów świadczących o wzrastającej świadomości o wartości drzew można cytować wiele. Świadczy o tym również wzrastająca liczba roszczeń za uszkodzenia drzew, wnoszonych nie tylko przez władze administracyjne, ale również przez osoby prywatne. Równocześnie zaostrzają się przepisy ochrony drzew w wielu krajach w związku ze strategią zrównoważonego rozwoju.

Nawiązując do sytuacji w Polsce, należy przypomnieć, że już na początku w lat 80-tych ubiegłego stulecia, została opracowana w Instytucie Kształtowania Środowiska  propozycja metody wyceny  drzew w nawiązaniu do monografii przedmiotu (Szczepanowska, 1973). Zagadnienie to wzbudziło duże zainteresowanie w środowisku zawodowym i od 1974 roku zostały wprowadzane tzw. „Wojewódzkie cenniki drzew” (pierwszy w Łodzi), które określały wysokość odszkodowań pieniężnych w przypadku zniszczenia, uszkodzenia
czy usunięcia drzew z terenu projektowanych inwestycji.

Stosowanie cenników uchwalonych w poszczególnych miastach zakończone zostało pod koniec lat osiemdziesiątych orzeczeniem NSA, który zakwestionował wojewódzki charakter tych rozporządzeń. Stało się to sygnałem potrzeby regulacji generalnej tych zagadnień, które obecnie objęte jest Ustawą o ochronie przyrody oraz Rozporządzeniem Ministra Środowiska określającym jednostkowe stawki opłat i kar za usuwanie i niszczenie drzew oraz terenów zieleni. Nie jest jednak wiadomo, jakie kryteria zostały przyjęte dla ustalenia stawek jednostkowych, których idea powstała jeszcze w czasach gospodarki socjalistycznej. Szczególnie niepokojące jest zaniżenie stawek opłat w stosunku do rzeczywistych kosztów „odtworzenia” młodszych drzew gatunków rodzimych, przy często drastycznie wysokiej odpłatności za drzewa gatunków obcych. Ponadto stawki opłat nie uwzględniają takich elementów jak m.in. kondycja drzew, co uniemożliwia wyceną rzeczywistej wartości drzew i określenia szkód częściowych.

Wysokie (nawet „astronomiczne”) opłaty za usuwanie drzew w Polsce, zwłaszcza gatunków obcych, czy drzew o złej kondycji, nie rokujących przeżycia „stresu konstrukcyjnego”
nie mają merytorycznego uzasadnienia. Sytuacja ta nie tylko zniechęca potencjalnych inwestorów i odbiera cechy wiarygodności obowiązującym rozporządzeniom, ale również
w wielu przypadkach stanowi zaprzeczenie skuteczności opłat, których podstawowym celem powinna być nie tylko ochrona, ale i przywrócenie utraconego potencjału przyrodniczego, co wiąże się z prawidłową gospodarką drzewostanem na terenach budowy.

W przypadku nieracjonalnie wysoko obliczanych opłat obserwuje się stosowanie różnych zabiegów niszczących drzewa. Niektóre z tych działań mają znamiona kryminalne (jak np. solenie czy wprowadzanie różnych środków chemicznych dla szybkiego uśmiercenia drzew). Znane są również sposoby krótkookresowego podtrzymywania życia drzew przy użyciu kosztownych technik. Chodzi o to, aby drzewa przetrwały 3-letni okres gwarancyjny, choć z góry wiadomo, że uschną w ciągu najbliższych lat po zakończeniu terminu gwarancji. W ten sposób marnotrawione są środki finansowe, które mogłyby być użyte na poprawę środowiska przyrodniczego w sposób zgodny z wiedzą i praktyką zawodową, przy wprowadzaniu prawidłowych nasadzeń drzew dla obecnego
i przyszłych pokoleń.

Zasadnicza różnica między obowiązującymi w Polsce stawkami opłat, a metodami stosowanymi za granicą wynika z tego, że te ostatnie określają wartość kompensacyjną drzew, natomiast polskie jednostkowe stawki dotyczą administracyjnie ustalonych opłat czy kar za usuwane drzewa. Stawki te nie określają zatem wartości drzew i nie mogą służyć jako podstawa wyceny drzew jako majątku trwałego gmin.

W związku z przejściem gospodarki polskiej na system wolnorynkowy zaistniała potrzeba dostosowania wyceny drzew na terenach zurbanizowanych do metod stosowanych
za granicą. Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, działając na zlecenie Ministerstwa Środowiska, nawiązał bezpośrednie kontakty z zarządami miast krajów europejskimi oraz USA i Kanady, uzyskując wyczerpujące dane dotyczące stosowanych
tam metod wyceny drzew. Na tej podstawie, oraz na w wyniku przeprowadzonych
badań, została opracowana oryginalna propozycja metody wyceny wartości drzew
dla warunków polskich.

Analogicznie do metod zagranicznych, podstawę proponowanej polskiej metody wyceny stanowią nakłady na odtworzenie drzewa danego gatunku, odzwierciedlające rzeczywiste koszty społeczne drzewa rosnącego tj. zaadaptowanego do środowiska, w którym rośnie,
z uwzględnieniem jego wartości rzeczowej tj. kondycji i funkcji w miejscu jego lokalizacji. Dopiero rosnące drzewo, które stanowi część składową gruntu, jest uznane zarówno
w prawodawstwie polskim, jak i zagranicznym, jako wartość trwała, podobnie jak budynki
i urządzenia infrastrukturalne znajdujące się na terenie danej działki.

Metoda wyceny drzew ustala również wielkości drzew, które powinny być obligatoryjnie odtwarzane metodą restytucji naturalnej. Ustalenie standardowej wielkości drzew,
które powinny być odtworzone w postaci restytucji naturalnej ma na celu wprowadzanie większych drzew na tereny zurbanizowane w ramach kompensacji przyrodniczej.

Wynika to zarówno ze zwiększających się możliwości produkcyjnych drzew większych,
jak również z konieczności stosowania polityki zrównoważonego rozwoju wymagającej,
aby równolegle do ochrony drzew istniejących, były podejmowane działania jak najszybszego wyrównywania strat w środowisku przez przesadzenie lub posadzenie drzew większych na terenach zurbanizowanych. Taka strategia gospodarowania zadrzewieniami w miastach jest obecnie przyjmowana w skali światowej, gdzie chodzi o jak najszybsze odtworzenie zdegradowanego krajobrazu. Oczywiście, tam gdzie to jest uzasadnione np. przy nasadzeniach grupowych, obsadzania terenów peryferyjnych itp. stosowane mogą
być drzewa o mniejszych wymiarach, lecz nie mniejszych, niż o obwodzie pni 12–14 cm.

Do wyceny drzew przekraczających wielkości dostępne powszechnie w obrocie stosowane są współczynniki przyrostu oraz wskaźniki tzw. wartości gatunkowej różnicującej współczynniki przyrostu w zależności od cech danego gatunku czy odmiany, jak szybkość wzrostu, łatwość adaptacji, odporność na uciążliwości miejskie itp. Ponadto stosowane są współczynniki urealniające, dotyczące kondycji i lokalizacji drzewa. Na podstawie wymienionych składników jest ustalana wycena wartość rzeczowa odtworzenia
danego drzewa.

Omówione wyżej elementy wyceny drzew stanowią jedynie uproszczony „zarys” tej problematyki, w zakresie której zostały przygotowane szczegółowe materiały szkoleniowe. Należy podkreślić, iż zagadnienie wyceny drzew traktuje się za granicą bardzo poważnie.
W każdym z przeanalizowanych krajów określanie wartości drzew rosnących na terenach zurbanizowanych jest dokonywane przez licencjonowanych ekspertów posiadających niezbędną wiedzę i praktykę w zakresie:

• gatunków i odmian drzew, krzewów (i innych roślin);
• fizjologii, anatomii i biologii rozwoju drzew i krzewów (i innych roślin);
• symptomów chorobowych drzew i krzewów, (również potencjalnych);
• określania stopnia rokowania życia;
• oceny stanu środowiska i funkcji drzew w danym ekosystemie;
• prawidłowości zabiegów uprawowych;
• znajomości elementów planowania przestrzennego i podstaw kompozycji;
• znajomości podstaw rzeczoznawstwa majątkowego;
• znajomości odpowiednich zagadnień prawnych.

W celu ustalania wymagań kwalifikacyjnych dla rzeczoznawców wyceny drzew
(i krajobrazu) oraz zakresu niezbędnych studiów powołane zostały w poszczególnych krajach specjalne zespoły (rady) złożone z naukowców i praktyków, utworzone wyłącznie dla tych zagadnień. Zespoły te weryfikują metody wyceny drzew, w związku z nowymi technikami produkcji, nowymi odmianami materiału roślinnego oraz nowoczesnymi osiągnięciami technologicznymi np. w zakresie diagnostyki drzew, nowych metod sadzenia i pielęgnacji drzew na obszarach zurbanizowanych. Przygotowują również podstawy merytoryczne do opracowywania przepisów prawnych w zakresie omawianej tematyki. Ponadto, przy współudziale stowarzyszeń zawodowych, ustalają programy szkoleń, zakresy egzaminów kwalifikacyjnych, listy ekspertów upoważnionych do wyceny wartości drzew oraz opracowują podręczniki i odpowiednie formularze. Przeprowadzają również ocenę etyki osób sporządzających wyceny drzew oraz rozstrzygają w spornych sprawach merytorycznych i personalnych.

Pomimo, iż w wielu zagranicznych metodach wyceny drzew występują elementy adaptowane z metod stosowanych w innych krajach, na podkreślenie zasługuje fakt,
iż każdy kraj opracowuje indywidualną, własną metodę wyceny drzew (i innych roślin) nawiązującą do lokalnych gatunków i odmian roślin, stosowanych technologii i kosztów produkcji oraz stosunku społeczeństwa do wartości środowiska przyrodniczego.
Ten ostatni czynnik jest niezmiernie ważny. Jak wynika z doświadczeń uzyskanych
za granicą, wprowadzenie wyceny drzew przy powiązaniu z oceną (i wyceną) korzyści uzyskiwanych przez drzewa, ma duże znaczenie dydaktyczne i wpływa na rozwój wiedzy
w zakresie zagadnień ekologicznych, a także na podnoszenia świadomości społeczeństwa, decydentów oraz biznesu w zakresie wartości środowiska przyrodniczego,
jego ochrony i rozwoju.

dr inż. Halina Barbara Szczepanowska
Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, Warszawa

 

Referat wygłoszony na konferencji pt.: „Zieleń niedoceniony majątek miast”, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa, NOT, Oddział Poznański, która odbyła się 19 maja, 2004 roku i wydrukowany w materiałach konferencyjnych przez Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa, NOT, Oddział Poznański.
Powyższa wersja została uaktualniona przez autorkę we wrześniu 2005 roku.
Literatura:
Breloer H., 2001, Baumwert and Baumschadens-berechnung-heutiger Stand der
Methode Koch, „Stadt und Grun” nr 9;
Council of Tree & Landsccape Appraisers (Currid P, Editorial Coordinator), 2000,
International Society of Arboriculture, Champaign, IL, USA;
Dunster J.A. 1994, New Legislative Ways of Protecting Trees In Municipalities: an
Overview of the British Columbia Approach, Journal of Arboriculture 20(2);
Jędraszko A., 1998, Planowanie środowiska i krajobrazu w Niemczech na
przykładzie Stuttgartu, Unia Miast Europejskich, Warszawa;
Kicińka E., 2000, Zieleń Warszawy w opracowaniach pracowni zieleni BOS, BUW,
PUW, BPRW 1945–1991 r., Gmina – Warszawa Centrum;

Kielbaso J., 1975,  Economic Value of Trees in the Urban Locale, „Trees Magazine”,
nr 1 Jan.–March;
Koch W., 1972, Hinwise zur Baumwertermittlung nach dem sachwertverfahren,
„Gartenamt” nr 11;
Koch W. 1997,  Aktualisierte Gehölzwerttabellen, VVW Karlsrue, RFN;

Konwencja Krajobrazowa Europy, grudzeń, 2001 rok;

Ligęza-Sieniarska E., 2000, Zieleń miejska w świetle uwarunkowań prawnych
Unii Europejskiej, Społeczny Instytut Ekologiczny, Warszawa;
Moll  G., 1987, The State of our Urban Forests, American Forests, Maj–June;
Nowak D.J., D.E. Crane i J.F. Dwyer, 2002, Compensatory Value od Urban Trees
in the United States, Journal of Arboriculture 28(4);
O. Calllaghan D.P., 1991, Legal Protection for Trees in Britain and Ireland, Journal of
Arboriculture 17 (11);
Szczepanowska (H).B., 1978, Wycena wartości drzew na terenach miejskich,
Instytut Kształtowania Środowiska, Warszawa;
Szczepanowska H.B. i in., 1998. „Skuteczność stosowania opłat i kar za usuwanie drzew
i krzewów. Analiza wysokości opłat i kar”, Instytut Gospodarki Przestrzennej
i Komunalnej, Warszawa (maszynopis);

Szczepanowska H.B.i in., 2002, „Ocena wartości społecznej terenów zieleni, drzew i krzewów
w aspekcie określania opłat i kar za ich usuwanie”, Instytut Gospodarki
Przestrzennej i Mieszkalnictwa, Warszawa (maszynopis);
Szczepanowska H.B., 2003, Nowe metody wyceny drzew – szansa dla środowiska
i szkółkarstwa, Rośliny ozdobne, nr 1, 2003;
Winpenny, J.T., 1975, Wartość środowiska – metody wyceny ekonomicznej, PWN,
Warszawa.
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ratujmy aleje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.