Droga nr 16 – nierzetelne konsultacje społeczne

Kadzidłowo, 01 czerwca 2008 r.

Generalna Dyrekcja Dróg
Krajowych i Autostrad
Oddział w Olsztynie

W związku z projektowaną przebudową trasy nr 16 na odcinku Mrągowo-Orzysz oraz obecnie przeprowadzanymi w tej sprawie tzw. „konsultacjami społecznymi”, wyrażamy swoje stanowisko:

1.
„Polityka Wspólnoty Europejskiej w dziedzinie środowiska oparta jest na zasadzie ostrożności” z tego powodu Wspólnota przyjęła Dyrektywę Rady nr 85/337 w której czytam: „Programy działań Wspólnot Europejskich dotyczących środowiska […] podkreślają, że najlepsza polityka ochrony środowiska naturalnego polega raczej na zapobieganiu powstawaniu zanieczyszczeń i zagrożeń u źródła niż na późniejszych próbach przeciwdziałania ich skutkom; potwierdzono potrzebę uwzględniania tych skutków w środowisku w możliwie najwcześniejszej fazie we wszystkich procesach planowania technicznego i podejmowania decyzji; w tym celu przewidziano wprowadzenie procedur oceniających takie skutki”.

Zgodnie z Załącznikiem I do Dyrektywy 97/11/WE „Budowa autostrad i dróg szybkiego ruchu oraz nowej drogi o czterech lub większej liczbie pasów […] w przypadku gdy taka nowa droga […] miałaby co najmniej 10 kilometrów długości w jednym odcinku”
zalicza się do przedsięwzięć podlegających przepisom art. 4 ust. 1 dyrektywy 85/337 oraz zmieniającej ją dyrektywy 97/11, a więc zobowiązujących wykonawcę do przedstawienia informacji:

• dotyczących planowanego przedsięwzięcia,
• środków przewidzianych w celu uniknięcia poważnych niekorzystnych skutków,
• „zarysu głównych alternatywnych rozwiązań rozpatrzonych przez wykonawcę, włącznie
ze wskazaniem głównych powodów dokonanego przez niego wyboru, uwzględniającego
skutki środowiskowe”.

Ponadto wykonawca jest zobowiązany zadbać by wszystkie informacje udostępnione zostały „opinii publicznej we właściwym czasie, aby umożliwić zainteresowanej społeczności wyrażenie opinii”.

Tymczasem podczas odbywających się spotkań nazywanych „konsultacjami społecznymi”
w sprawie budowy nowej tras nr 16 nie są w rzetelny sposób przedstawiane informacje,
o których mowa w w/w dyrektywach.

Poważne zastrzeżenia budzi przede wszystkim sposób, forma zawiadamiania o miejscu i czasie odbywania owych konsultacji, a także krąg osób, do których kierowane są informacje.

Wykonawca (w rozumieniu dyrektywy) organizuje spotkania dla poszczególnych wiosek powiadamiając wybrany krąg osób, uniemożliwiając ogółowi społeczności lokalnych uczestniczenie w spotkaniach – w kilku wypadkach nawet Urząd Gminy Mikołaki był informowany w dniu spotkania o ich terminie i miejscu. Poza tym „konsultacje” organizowane są tylko w miejscowościach, przez które przebiega obecna droga nr 16 (w większości zwolennicy nowego przebiegu trasy) oraz miejscowości przy których będzie przebiegać projektowana trasa (z reguły jej przeciwnicy). Z konsultacji tym samym wyłączeni są mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy będą korzystać z nowej trasy lub mieć do niej utrudniony dostęp, a droga ma przecież być „kręgosłupem komunikacyjnym województwa” a nie droga lokalną. Tym samym formuła spotkań nie odpowiada artykułowi 6 dyrektyw 85/337, że należy zapewnić „społeczności, której to dotyczy, możliwość wyrażenia opinii, zanim to przedsięwzięcie zostanie przeprowadzone”.

Trudno nazwać „konsultacjami społecznymi” spotkania przedstawicieli drogowców z mieszkańcami miejscowości położonych w sąsiedztwie planowanej i obecnej drogi nr 16, podczas których padają argumenty zawarte także w rozdawanych ulotkach pt.„ Konsultacje Społecznej…”: „W przypadku gdy propozycje GDDKiA nie zyskają aprobaty realizowany zostanie wariant zero polegający na poszerzeniu istniejącej drogi. Wiązać się to będzie z wyburzeniami ok. 50 gospodarstw i 150 domów”. To nie jest przedstawianie alternatywy lecz szantaż: albo zgodzicie się na nasze propozycje, albo będziemy burzyć wasze domy.

Podczas spotkań nie są przedstawiane żadne zasadnicze alternatywy, o których mowa w unijnych dyrektywach, lecz jedynie projekt nowej trasy oraz tzw. wariant „zerowy” czyli obecny przebieg drogi (tak było na spotkaniu w Mikołajkach i Baranowie). Jest to jedyna „alternatywa” do zaproponowania: zdaniem Mirosława Nicewicza, dyrektora olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (cytat z w/w ulotki): „brak akceptacji przebudowy [..] spowoduje pozostawienie drogi w jej obecnym kształcie – czyli wąskiej, krętej przechodzącej przez centra miejscowości. Istniejące warunki terenowe oraz bezpośrednie sąsiedztwo obszarów chronionych pozwoli jedynie na wykonanie remontów nawierzchni bez możliwości rozbudowy drogi do dwóch jezdni” ( ciekawe dlaczego skoro te same warunki terenowe oraz sąsiedztwo obszarów chronionych nie przeszkodziły projektantom obecnie prezentowanej trasy?). Poza tą wątpliwą alternatywą prezentowane są warianty projektowanej obecnie trasy przesunięte względem siebie co najwyżej o kilkaset metrów (tak było m.in. na spotkaniu w Faszczach i Zełwągach) ale je tez trudno nazwać zasadniczą alternatywą

W trakcie spotkań przedstawiane są inne nieprawdziwe informacje, choćby taka, że nowa trasa będzie krótsza o 10 kilometrów, a więc będzie bardziej ekonomiczna w budowie (tańsza). Pomijany jest fakt, iż budowa mostu nad jeziorem Tałty będzie droższa niż owe 10 kilometrów drogi.

Ponadto prowadzone obecnie „konsultacje” dotyczą tylko odcinka drogi nr 16 pomiędzy Mrągowem a Orzyszem, podczas gdy nie jest jeszcze znany dalszy przebieg drogi, który w gminie Orzysz przebiegać będzie przez oraz po granicy obszaru chronionego Natura 2000.

2.
Podczas konsultacji oraz w ulotce przedstawiana jest wizja nowej drogi, która „posłuży podniesieniu atrakcyjności pięknych terenów turystyczno-rekreacyjnych Mazur”. To demagogia. W jaki sposób droga szybkiego ruchu może poprawić atrakcyjność turystyczno-rekreacyjną? Wiadomo, że wygodniejsza i z dobrą nawierzchnią droga, skracająca trasę i czas przejazdu, spowoduje gwałtowny wzrost natężenia ruchu samochodowego przez sam środek żyjącego z turystyki regionu. Nastąpi i tak już obserwowany wzrost ciężarowego ruchu tranzytowego.

Wzmożony ruch tirów drogą o podniesionej w stosunku do otoczenia jezdni lub przez wysoki na 15–20 metrów i długi na ok. 350 most nad jeziorem w negatywny sposób będzie oddziaływał na otoczenie (zanieczyszczenie akustyczne, powietrza etc.).
Tym samym trasa – wbrew zapowiedziom z ulotki – nie wpłynie pozytywnie na rozwój tego regionu żyjącego z turystyki, lecz przyczyni się do spadku atrakcyjności terenu.

Teren, przez który biegnie droga krajowa nr 16 jest jednym z najchętniej odwiedzanych przez turystów miejsc w Polsce. Z tego powodu wymaga on szczególnej ostrożności o której mówi Wspólnota Europejska. Atrybutem Mazur są walory przyrodnicze – jeziora, lasy, krajobrazy. Najbardziej popularnym obszarem są okolice Mikołajek i największego polskiego jeziora Śniardwy. Atrybutem jest też spokój, który ostatnio stał się dobrem promującym Warmię. Natura i spokój to są skarby, które przyciągają turystów – przecież turyści nie przyjeżdżają na Mazury by podziwiać nowe drogi. Poza tym zmodernizowana trasa wbrew zapewnieniom jej projektantom nie posłuży turystom, którzy najczęściej przyjeżdżają z południowego-zachodu lub południa.

Uważamy, iż tak jak należy budować obwodnicę Olsztyna czy Warszaw, tak samo należy wybudować obwodnicę Wielkich Jezior Mazurskich i zreorganizować ruch,
tak, by doprowadzić do wyeliminowania samochodowego ciężarowego transportu tranzytowego z tej części Mazur!

Negatywne skutki gwałtownie rosnącego samochodowego transportu ciężarowego zaniepokoiły Komisję Europejską. By zapobiec tej tendencji Komisja stworzyła projekt Marco Polo, którego „nadrzędnym celem jest doprowadzenie do redukcji przewozu ładunków transportem drogowym, rozwoju transportu intermodalnego oraz zmniejszenia negatywnego wpływu transportu na stan środowiska naturalnego”, by w ten sposób osiągnąć efektywny i zrównoważony rozwoju na terenie Wspólnoty Europejskiej.

Problem rozwiązań alternatywnych poruszaliśmy wielokrotnie postulując opracowanie polityki transportowej (tranzytowej) województwa by ograniczyć do minimum ciężki samochodowy ruch tranzytowy. W odpowiedzi na jeden z naszych apeli Mirosław Nicewicz, obecnie szef GDDKiA (wówczas zastępcy dyrektora) napisał: „zgadzam się z tezą Pana Worobca, że Warmii i Mazurom potrzebna jest kompleksowa koncepcja rozwoju infrastruktury transportowej..” (Gazeta Wyborcza 10.05.2006). Jednak po 2-ch latach nadal brak jest takiej koncepcji, dlatego proponuje się trasę przecinająca centrum Mazur (to tak jakby zaproponować trasę przez olsztyńską Starówkę)!

Pomimo wielu głosów w tej sprawie (padających również w trakcie „konsultacji społecznych”) nadal brak jest zasadniczych alternatyw, czyli projektów prowadzących do ochrony centrum Mazur przed rosnącą ilością tirów.

3
Wbrew zapewnieniom projektantów i drogowców zniszczenia środowiska naturalnego są nieuniknione. Wystarczy wymienić, że projektowana trasa:

– przebiegać będzie w bezpośredniej bliskości Rezerwatu Biosfery UNESCO Jezioro
Łuknajno. Jest to jedna z najliczniejszych w Europie i największa w Polsce kolonia łabędzia niemego, która decyzją Biura Międzynarodowej Rady Koordynacyjnej programu „Człowiek i Biosfera” pod egidą UNESCO zostało w 1977 roku uznane za składnik międzynarodowej sieci rezerwatów biosfery. W 1978 r. jezioro Łuknajno wpisano na listę międzynarodowych rezerwatów Konwencji RAMSAR, chroniącej obszary ptaków wodnych. Jest to także obszar Natura 2000.

– przecinać będzie (a tym samym niszczyć) drugie co do wielkości w Polsce siedlisko
żółwia błotnego, projektowany obszar Natura 2000 Mazurska Ostoja Żółwia rozciągający się od wsi Użranki i Kosewo gminie Mrągowo po Prawdowo i Lubiewo w gminie Mikołajki,

– przebiegać będzie w bezpośredniej bliskości Mazurskiego Parku Krajobrazowego, stanowiącego od powstania formę przejściową dla planowanego Mazurskiego Parku Narodowego.

W związku z powyższym zdecydowanie negatywnie oceniamy projekt przebudowy drogi nr 16 oraz związanych z tym tzw. „konsultacji społecznych”. Jesteśmy zgodni, że droga nr 16 (podobnie jak wiele innych dróg) wymaga pilnego remontu, ale nie zgadzamy się z proponowanym przebiegiem trasy niszczącej cenne obszary turystyczne i przyrodnicze.

Takie samo zdanie mają mieszkańcy wielu miejscowości (np. Mikołajki, Fasze, Baranowo etc), samorząd lokalny gminy Mikołajki, leśnicy (nadleśnictwo Strzałowo), Mazurski Park Krajobrazowy, ekolodzy i przedsiębiorcy turystyczni oraz turyści – wszyscy zgodnie stwierdzają, że należy jak najszybciej rozwiązać generalny problem dróg koniecznych dla tirów – ale nie kosztem dewastacji Mazur!

Z poważaniem
Krzysztof Worobiec

Otrzymuje:
– Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego,
– GDDKiA Warszawa,
– Burmistrz Mikołajek.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Krajobraz naturalny i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.