Troszczmy się o nasze cuda

Cud to coś doskonałego, bardzo pięknego. Dlatego należy o niego dbać i szanować. A czy my dbamy o naszą naturę, nasz cud – mazurskie jeziora i ich otoczenie?


Jeziora Mazurskie znalazły się ma liście 261 wyjątkowych miejsc na kuli ziemskiej, wytypowanych przez szwajcarską Fundację New7Wonders! Z tej liczby ma być wybranych 77 najcenniejszych miejsc na świece, ale już sama nominacja jest niesłychanym wyróżnieniem, bo znalezienie się na jednej liście z takimi atrakcjami jak Wielki Kanion Kolorado, szczyty Kilimandżaro czy Wodospadem Niagara to coś wyjątkowego. W konkursie Polskę reprezentuje jeszcze tylko – wspólnie z Białorusią – Puszcza Białowieska. Ta wyjątkowa nominacja skłania jednak do refleksji. Cud jest to zjawisko rzadkie, niezwykłe i wywołujące zdumienie, ale też coś doskonałego, bardzo pięknego. Dlatego należy o niego dbać i szanować – szczególnie gdy jest to cud natury, który z racji swojego charakteru jest wrażliwy na czynniki zewnętrzne i łatwy do zniszczenia. A czy my dbamy o naszą naturę, nasz cud – mazurskie jeziora i ich otoczenie?

Jeziora – znak firmowy regionu – szczególnie w okresie letnim przyciągają tłumy turystów, którzy przyjeżdżają dla ich piękna, ale nie wszyscy szanują ten cud natury, dlatego nadbrzeżne lasy zamieniają się w szalet, a brzegi jezior oraz pobocza dróg w wysypisko śmieci. Jeszcze poważniejszy problemem to „zawłaszczanie ładnych widoków”: mazurskie jeziora przyciągają ludzi, którzy, zachwyceni ich widokiem, kupują działki, a następnie budują domy, otoczone wysokimi płotami, a w konsekwencji niszczą i odbierają innym widok, który ich samych zachwycił!

Grodzenie dostępu do jezior i wód płynących stało się grzechem powszednim, dlatego w wielu miejscach zamiast jezior można oglądać tylko płoty, których przęsła wchodzą w wodę, skutecznie uniemożliwiając spacer wzdłuż jej brzegów. Jest to łamanie prawa, bo zgodnie z art. 27 ustawy o ochronie wód, „zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar”. Wszyscy to widzą, niektórzy protestują, większość jest obojętna, a urzędnicy nie robią nic, by temu zapobiec, lub przymykają oczy – w imię fałszywego „wspierania rozwoju turystyki i przedsiębiorczości” – na zawłaszczanie brzegów i fragmentów jeziora.

Chęć posiadania atrakcyjnych działek nad jeziorami powoduje, że podaż atrakcyjnych nieruchomości szybko spada, a ich ceny szybko rosną – nawet byle jakie piaszczyste poletko położone w ładnym miejscu zamienia się w skarb. Ceną tych działań jest szybko postępująca dewastacja coraz to nowych fragmentów krajobrazu, a w szczególności brzegów wód śródlądowych. W Piszu jest zasypywany gruzem brzeg jeziora Roś – od 2001 r. na powierzchni około 4 hektarów niszczona jest roślinność nadbrzeżna i wodna. Podobnie dzieje się także nad jeziorami Śniardwy, Nidzkim i w wielu innych miejscach. O braku planowania przestrzennego, chaotycznej zabudowie, wycinkach alei etc., etc. nie będę pisać A jakby tego wszystkiego było mało, przez sam środek Krainy Wielkich Jezior planowana jest budowa drogi szybkiego ruchu, która ma być włączona do Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T. Proszę sobie wyobrazić: tysiące tirów pędzących tranzytem z Europy Zachodniej na Litwę, Łotwę, do Białorusi i Rosji – 19 metrów nad taflą jeziora Tałty, tuż obok jeziora Łuknajno (Rezerwat Biosfery UNESCO) i wielu innych jezior – czyli przez środek jednego z cudów świata!

Międzynarodowe gremium wybierając mazurskie jeziora spośród tysięcy pięknych miejsc na Ziemi zauważyło ich wyjątkowość, a Mazury od prawie pół wieku czekają na przysługującą cudowi ochronę. W latach 60. XX wieku profesor Władysław Szafer (współtwórca większości polskich parków narodowych, w tym Białowieskiego, Pienińskiego, Babiogórskiego, Ojcowskiego, Tatrzańskiego etc.) wystąpił z inicjatywą objęcia mazurskiej przyrody najwyższą formą ochrony i zaproponował utworzenie Mazurskiego Parku Narodowego. Choć pomysł ten znalazł wielu zwolenników, utworzono jedynie – jako formę tymczasową – istniejący do dzisiaj Mazurski Park Krajobrazowy (powołany oficjalnie w 1977 r).

Paradoksalnie, największe walory Mazur – czyli bardzo duże powierzchnie leśne oraz wód śródlądowych – sprawiły, że ten unikalny puszczańsko-jeziorny krajobraz do tej pory nie został objęty najwyższą formą ochrony i jesteśmy jednym z nielicznych województw, które nie mają na swoim terytorium parku narodowego! A może nominowanie Pojezierza Mazurskiego do tytułu Nowy Cud Natury przyczyni się do powołania Mazurskiego Parku Narodowego. Może nastąpi cud i zaczniemy naprawdę doceniać i należycie chronić Mazurski Cud Natury?!

Krzysztof A.Worobiec
Gazeta Wyborcza, 25.01.2009

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły, Mazurski Park Narodowy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.