Mazurski Park Narodowy – szansą dla Mazur

1 marca 1872 roku powstał pierwszy na świecie park narodowy, czyli obszar chroniony ze względu na swoje walory krajobrazowe i przyrodnicze. Obecnie jest to jedno z najbardziej znanych miejsc na świecie: Park Narodowy Yellowstone w Stanach Zjednoczonych, a ustawę o ochronie obszaru o powierzchni 8980 km² podpisał ówczesny prezydent USA – generał Ulyssses Simson Grant.

Definicja
Definicję „parku narodowego” podało X Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i Jej Zasobów (UICN) w New Delhi w 1969 r. z zaleceniem, aby rządy wszystkich krajów stosowały tę nazwę jedynie dla obszarów odpowiadającym określonym kryteriom. Zgodnie z przyjętą definicją park narodowy to stosunkowo rozległy obszar:

• który przedstawia jeden lub kilka ekosystemów mało lub zupełnie nie zmienionych przez użytkowanie lub osadnictwo człowieka, gdzie gatunki roślin i zwierząt oraz przyroda nieożywiona mają szczególne znaczenie dla celów naukowych, wychowawczych i wypoczynkowych, albo gdzie istnieją krajobrazy naturalne o dużym znaczeniu estetycznym,
• na którym najwyższa władza danego kraju zastosowała środki dla powstrzymania lub eliminacji działalności eksploatacyjnej możliwie na całej powierzchni oraz dla zapewnienia rzeczywistej ochrony istot właściwości ekologicznych, geomorfologicznych i estetycznych, uzasadniających utworzenie parku narodowego,
• którego zwiedzanie jest dozwolone, jednakże pod określonymi warunkami, w celach rekreacyjnych, wychowawczych i kulturalnych.

Parki narodowe oraz równoważne rezerwaty przyrody muszą ponadto posiadać: specjalny status ochrony, zapewnienie nie tylko prawnej, lecz także faktycznej ochrony, a wielkość chronionego obszaru nie może być mniejsza niż 1000 ha. Dodatkowo określono minimum stanu liczebnego personelu pełniącego służbę ochronną oraz wysokość rocznych nakładów na ochronę w stosunku do powierzchni obszaru objętego ochroną etc.

Park narodowy w Polsce
4 sierpnia 1932 roku utworzono oficjalnie – jako pierwszy w niepodległej Polsce – Białowieski Park Narodowy. Jednak kategoria ochrony przyrody określona mianem parku narodowego pojawiła się w polskim prawodawstwie w pierwszej ustawie o ochronie przyrody z 1934 roku(1), zgodnie którą:

W okolicach o krajobrazie szczególnie pięknym i bogatym w osobliwości przyrody, gdzie ochrona przyrody nie może ograniczać się do poszczególnych przedmiotów, lecz powinna jednolicie dotyczy ich skupień na obszarze co najmniej trzystu hektarów, Rada Ministrów może rozporządzeniem, utworzyć park narodowy.

Od tamtego czasu ustawę o ochronie przyrody wielokrotnie zmieniano, wraz z nią zapisy dotyczące parków narodowych, zdołano jednak utworzyć w Polsce 23 parki narodowe. Najwięcej, bo aż 5 z nich znajduje się w województwie małopolskim (Babiogórski, Gorczański, Ojcowski, Pieniński, Tatrzański oraz fragment Magurskiego) i 4 w województwie podlaskim (Białowieski, Biebrzański, Narwiański i Wigierski).
Żadnego parku narodowego nie ma w 4 województwach: w katowickim, opolskim, łódzkim (co w zasadzie nie dziwi, gdyż są to obszary silnie zurbanizowane i gęsto zaludnione, a więc silnie przekształcone) oraz…. w warmińsko – mazurskim, co z kolei bardzo dziwi, gdyż krajobrazowo i przyrodniczo jest to obszar wyjątkowy, mało przekształcony = dobrze zachowany, kandydujący ostatnio do miana jednego z 7 cudów natury.

Siła samorządów
9 września 1993 roku jako 18-ty z kolei park narodowy w Polsce utworzony został największy w Polsce Biebrzański Park Narodowy, o powierzchni prawie 60 000 hektarów.
1 lipca 2001 roku powstał najmłodszy w Polsce – Park Narodowy Ujście Warty, powołany w wyniku inicjatywy oddolnej i dzięki zaangażowaniu samorządów lokalnych, które o jego utworzenie usilnie zabiegały. Dlaczego samorządy lokalne tak o to zabiegały, ba, nawet wysyłały delegacje do ministerstwa środowiska z prośbą o jego utworzenie?! Bo widział w tym wiele korzyści dla swojego regionu.
Od tamtego czasu nie powstał już żaden inny park narodowy? Dlaczego? Wynika to z kolejnych nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, które wprowadzane w 2001 i 2004 roku doprowadziły do sytuacji, o której Państwowa Rada Ochrony Przyrody napisała:
Państwo pochopnie przekazało jedno ze swoich najważniejszych praw (i obowiązków) dotyczących prowadzenia skoordynowanych w skali kraju działań na rzecz zachowania dziedzictwa przyrodniczego w ręce nieprzygotowanych ideowo, kadrowo i finansowo gremiów lokalnych. Zgodnie z obecnymi przepisami, nie można utworzyć ani powiększyć parku narodowego, parku krajobrazowego ani obszaru chronionego krajobrazu bez zgody zainteresowanych samorządów. […] Wystarczy niechęć jednego samorządu, aby walory o znaczeniu narodowym czy światowym nie mogły być skutecznie chronione.(2)

To pochopne przekazanie władzy zapisano w art. 10 ustawy z 16 kwietnia 2004 roku:
1. Utworzenie parku narodowego […]następuje w drodze rozporządzenia Rady Ministrów[…] Rada Ministrów, wydając rozporządzenie, kieruje się rzeczywistym stanem wartości przyrodniczych obszaru[…]
2. Utworzenie parku narodowego, zmiana jego granic lub likwidacja może nastąpić po uzgodnieniu z właściwymi miejscowo organami uchwałodawczymi jednostek samorządu terytorialnego […]

Tak więc faktycznie samorządom przyznano prawa liberum veto, które skutecznie zablokowało tworzenie w Polsce nowych parków narodowych.

Polityka rządu i nie tylko
Od 2001 nie powstał żaden nowy park narodowy, choć powinien – i to nie jeden. Ale potrzeby ochrony przyrody, a nawet oficjalna polityka państwa, sobie a ustawa sobie. We wszystkich strategicznych dokumentach takich jak: „Polityka ekologiczna Państwa w latach 2009–2012 z perspektywą do roku 2016” czy w „Krajowej strategii ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej oraz Program działań na lata 2007–2013” , przyjętej uchwałą nr 270/2007 Rady Ministrów z dnia 26.10.2007 r., mowa jest, że do priorytetowych zadań kraju należy kontynuacja tworzenia krajowej sieci obszarów chronionych uwzględniająca utworzenie nowych parków narodowych(3) w tym: Jurajskiego, Turnickiego i… Mazurskiego.
Kwestia ta poruszana jest także w strategicznych dokumentach województwa warmińsko-mazurskiego. Plan zagospodarowania przestrzennego województwa warmińsko-mazurskiego, z dnia 12 lutego 2002 r(4)., jako realizację założeń polityki przestrzennej w aspekcie zrównoważonego rozwoju wymienia ustanowienie Mazurskiego Parku Narodowego i opracowanie jego planu ochrony. W Programie Ochrony Środowiska Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2007–2010 z uwzględnieniem perspektywy na lata 2011–2014(5), z 27 listopada 2007 r., jako jeden z kierunków działań na lata 2007–2010 zapisano: Rozważenie utworzenia parku narodowego.
Tylko jak te wszystkie wzniosłe postulaty realizować z obowiązującą ustawą o ochronie przyrody?! Wydaje się to prawie niemożliwe, ponieważ jedyną metodą jest przekonanie samorządów lokalnych do idei tworzenia parków narodowych. A jest to zadanie trudne…

Idea utworzenia Mazurskiego Parku Narodowego (MPN)
To, że mazurska przyroda jest wyjątkowa nikogo nie trzeba przekonywać. Młodoglacjany krajobraz, łagodnie sfałdowany, z licznymi wzgórzami morenowymi oraz tysiącem jezior, rozległe obszary leśne z Puszczą Piską, jednym największych w Polsce kompleksów leśnych oraz nienaruszona (jeszcze!) w wielu miejscach przyroda zachwyca wiele osób. Dlatego już w latach 60-tych XX wieku profesor Władysław Szafer, naukowiec, wielki obrońca przyrody, twórca wielu parków narodowych, w tym: Białowieskiego, Tatrzańskiego, Ojcowskiego i Świętokrzyskiego etc, autor hasła „ochrona przyrody ochroną człowieka”, wystąpił z propozycją utworzenia Mazurskiego Parku Narodowego (MPN). Pomysł ten znalazł licznych zwolenników…ale parku narodowego nie utworzono. W 1970 roku powstał jako twór zastępczy Mazurski Park Krajobrazowy (MPK), który urzędowo (tj. powołany stosownymi ustawami Wojewódzkich Rad Narodowych w Suwałkach i Olsztynie). istnieje dopiero od 1977 roku. MPK, o powierzchni prawie 54 tys. ha (w tym 19 tys. ha strefy ochronnej), należy do największych w Polsce. W celu chronienia najcenniejszych przyrodniczo obszarów na terenie parku utworzono 11 rezerwatów i 18 użytków ekologicznych. Najbardziej charakterystyczną cechą parku są bardzo duże powierzchnie leśne (29 tys. ha) i powierzchnie wód śródlądowych (18 tys. ha).

Po co tworzyć MPN
Głównym zagrożeniem dla najcenniejszych obszarów przyrody i wód śródlądowych – jezior i rzek, które są „znakiem firmowym” MPK jest presja inwestorów oraz masowa turystyka. Problemem jest zwłaszcza „zawłaszczanie ładnych widoków” ,zabudowywanie brzegów i grodzenie dostępu do jezior i wód płynących (tolerowane często w imię fałszywego wspierania rozwoju turystyki i przedsiębiorczości). Chęć posiadania atrakcyjnych działek nad jeziorami powoduje zamianę gruntów rolnych na budowlane, co związane jest dewastacją coraz to nowych fragmentów krajobrazu (także w obrębie MPK). Niszczona jest roślinność nadbrzeżna i wodna (np. nad Jez. Roś, Śniardwy, Nidzkim i w wielu innych miejscach).

Praktyka pokazuje, że dotychczasowa formuła parku krajobrazowego nie jest skutecznym instrumentem prawnym do walki z antropopresją (dowodem na to jest zawieszenie planów ochrony MPK), dlatego niezbędne jest utworzenie MPN.

Jak Kargul z Pawlakiem
Jak łatwo policzyć MPK jako prowizorka istnieje już ponad 30 lat, co potwierdza opinię, że prowizorki są najtrwalsze. MPK ma szansę na kolejny okrągły jubileusz, ponieważ lokalne władze samorządowe (MPK położony jest w gminach: Piecki, Mikołajki, Mrągowo, Ruciane-Nida, Orzysz, Pisz i Świętajno) przyzwyczaiły się do parku krajobrazowego jak Kargul do Pawlaka! Pomimo, że stale krytykują i walczą z MPK, za żadne skarby nie chcą się go pozbyć z …obawy przed utworzeniem w jego miejsce parku narodowego! A tego ostatniego boją się jak diabeł święconej wody, co wynika z zabobonów (czyli narosłych przez lata mitów i nieprawd), chyba też braku wiedzy na temat funkcjonowania parków narodowych oraz najzwyklejszej obawy przed „nowym”. Lepszy więc stary, znajomy choć bardzo nielubiany park krajobrazowy!

Bajki o strasznym parku narodowym
Te obawy, mity i uprzedzenia narosły do tego stopnia, że Pan Andrzej Nowicki, Starosta Piski pytany o zagrożenie jakie niesie światowy kryzys stwierdził, że zagrożeniem dla powiatu piskiego jest …próba tworzenia parku narodowego i Natura 2000 (!!!) bo jego zdaniem to utrudnienia rozwój turystyki, więc należy dać odpór przeciwnikom rozwoju turystyki, którzy dwoją się i troją, aby tylko nie dopuścić do inwestycji (!?)(6).
Pan starosta nie powiedział wprawdzie kim są ci przeciwnicy rozwoju turystyki oraz do jakich inwestycji nie chcą dopuścić, ale wie, że to oni szkodzą rozwojowi powiatu! Ta wypowiedź, tak symptomatyczna dla lokalnych samorządów, przypomina czasy PRL-u, gdy wszystkiemu winni byli syjoniści, rewizjoniści i wszelkiej maści zaplute karły reakcji. Pan starosta strasząc parkiem narodowym, wyliczył też wszystkie mity jak: rzekomy zakaz wstępu do lasu, zakaz zbierania grzybów i łowienia ryb etc., natomiast nie wspomniał nic o korzyściach jakie daje park narodowy. A są one bardzo duże.

MPN – Szansa dla Mazur
Chcą pokazać korzyści z utworzenia i istnienia parku narodowego, pokazać plusy i minusy (bo takie też istnieją gdy wprowadza się pewne ograniczenia), by w ten sposób rozwiać narosłe przez lata mity i stereotypy, powstała idea zorganizowanie konferencji, na której przedstawiciele już istniejących parków narodowych oraz… samorządowcy z terenów gdzie one istnieją, mówili do samorządowców z Warmii i Mazur.

Temat utworzenia Mazurskiego Parku Narodowego powrócił na początku marca 2009 roku podczas spotkania Oficjalnego Komitetu Wspierającego Wielkie Jeziora Mazurskie w światowym plebiscycie szwajcarskiej Fundacji „New7Wonders”. Byliśmy zgodni, że akcja promująca nasz region, nie może się skupić jedynie na zdobywaniu głosów w konkursie, ale także na refleksji dotyczącej ochrony tego obszaru, który od lat uznajemy za cud natury. Chcę powtórzyć, że trzeba wypracować model, który połączy dwa aspekty: rozwój gospodarczy i turystyczny z aspektem ochrony przyrody, a to niełatwe zadanie.(1)

To założenie udało się zrealizować i w dniu 29 czerwca 2009 roku o godz. 11.00 w Sali Sesyjnej Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie odbyła się konferencja naukowa pt. Mazurski Park Narodowy – Szansą dla Mazur. Spotkanie zostało zorganizowane przez Jacka Protasa, Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”. Tak więc po wielu latach milczenia, bądź prowadzenia rozmów w niewielkich kręgach, temat utworzenia parku narodowego na Mazurach stał się elementem debaty publicznej, co jest szansą na dialog i znalezienie sposobu wyjścia z okopów i barykad wzniesionych po obu stronach frontu.

Konferencja w Olsztynie, jej cel…
Nadrzędnym celem konferencji była popularyzacja idei tworzenia parków narodowych, czyli najwyższej formy ochrony przyrody jako prestiżowej marki jakości natury i krajobrazu oraz wynikających z tego zalet i problemów dla społeczności lokalnych. W pierwszej, „teoretycznej” części konferencji, zostały przedstawione: strona prawna powołania parków narodowych (Michał Latawiec, doktorant Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie) oraz możliwości ich finansowania m.in. z funduszy europejskich pozyskiwanych przez gminy położone na ich obszarze (Radomir Dyjak, Kierownik Zespołu  ds. priorytetu V PO IiŚ Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych, Warszawa). W drugiej, „praktycznej” części ukazane zostały doświadczenia z istniejących parków narodowych. Konrad Wypychowski – dyrektor najmłodszego polskiego parku narodowego Ujście Warty mówił o idei i problemach związanych z jego tworzeniem, a Paweł Pisarek – sekretarz gminy Witnica przedstawił plusy i minusy współpracy z tym parkiem (podkreślając, że więcej jest zalet niż wad). Andrzej Grygoruk, Zastępca Dyrektora d/s Społecznych Funkcji Biebrzańskiego Parku Narodowego mówił o specyfice i problemach swojego parku, natomiast o współpracy z parkami (w związku z nieobecnością zaproszonego Andrzeja Lićwinko – Przewodnicząceg Zarządu Związku Komunalnego Biebrza) mówił Zbigniew Mackiewicz, zastępca wójta gminy Suwałki (na obszarze której leży Wigierski Park Narodowy), reprezentujący jednocześnie Stowarzyszenie Samorządów Polskich Współdziałających z Parkami Narodowymi. Stwierdził on, że parki narodowe to promocja, dzięki której przyjeżdża więcej turystów, to także inwestycje, które finansuje budżet państwa:
Czasami słyszymy niezadowolenie, że nie można prowadzić wszystkich inwestycji. Ale prawda jest taka, że większość z nich i bez parku byłaby niemożliwa. My też nie mieliśmy łatwo, gdy przychodziło do rozmów z dyrekcją parku i ustalania planów zagospodarowania przestrzennego, tego co można, a czego nie wolno robić w parku. Ale znaleźliśmy w końcu wspólny mianownik i teraz ściśle współpracujemy – dlatego namawiał: by gminy, które będą objęte ścisłą ochroną, wytargowały od rządu rekompensatę. To mogą być duże pieniądze. Jak duże pieniądze? Bardzo duże, np.: Ministerstwo Środowiska proponuje obecnie dwóm gminom – Narewka i Białowieża 200 milionów złotych (!!!) w programach rozwojowych za zgodę na powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego, z czego 100 milionów pochodzić będzie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej NFOŚiGW (dla porównania: roczny budżet gminy Białowieża wynosi obecnie ok. 7 milionów złotych).(8)

Na koniec konferencji dr Jerzy Kruszelnicki – członek Rady Ochrony Przyrody PAN przedstawił pokrótce zarysy planowanego MPN.

…i jej przebieg
Udział w konferencji wzięli samorządowcy i przedstawiciele nadleśnictw, instytucji związanych z ochroną krajobrazu i przyrody oraz organizacji pozarządowych. Niestety, pomimo, że konferencja była skierowana głównie dla samorzadowców, nie było ich zbyt wielu na sali. A szkoda, bo choć przyjęta formuła konferencji i ograniczenie czasowe, nie zezwoliło na prowadzenie szerokiej dyskusji, to został zrealizowany zamiar jej organizatorów, jaki było dostarczenie materiału do przemyśleń, pewnej bazy danych i rzucenie innego, w miarę obiektywnego światła na problem powoływania parków narodowych, a w szczególności mazurskiego. Doświadczenia tych, którym się już udało, którzy mogą się podzielić swoimi doświadczeniami mogą (mogły?) stać się początkiem poważnej i merytorycznej dyskusji na temat powołania Mazurskiego Parku Narodowego, dyskusji pozbawionej populizmów typu człowiek jest najważniejszy czy nie jesteśmy skansenem, musimy się rozwijać, etc.

O korzyściach z powołania MPN
Pomijając najważniejszy i oczywisty cel tworzenia wszystkich parków narodowych jakim jest kompleksowa ochrona przyrody, należy wspomnieć o innych, materialnych korzyściach jego tworzenia i istnienia. Profesor Tomasz Żylicz, dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, Kierownik Warszawskiego Ośrodka Ekonomii Ekologicznej, który osobiście nie mógł przybyć do Olsztyn na konferencję (miał ją rozpoczynać), przesłał mi pocztą elektroniczną dwie cenne uwagi dotyczące ekonomiczne strony tworzenia parków:

1. Racjonalny poziom ochrony generuje korzyści, które mogą przełożyć się na przychody podmiotów obarczonych kosztami ochrony. Tak wiec, jeśli utworzenie MPN jest racjonalne (a w świetle wiedzy jaka posiadam – jest), to korzyści są większe niż koszty. Co za tym dalej idzie: „poszkodowani” (np. niektórzy rolnicy) mogą zostać skompensowani przez tych, którzy skorzystają. Jeśli korzystający przyjeżdżają i cieszą się z istnienia MPN, to ich wizyty przekładają się na konkretne płatności. Jeśli nie przyjeżdżają, to wtedy powinni byc opodatkowani (wszyscy jesteśmy opodatkowani), a przychody powinny popłynąć do tych, co ponoszą koszty. Nie znam programu dla gmin MPN, ale podobny program dla gmin Białowieskiego Parku Narodowego, w przypadku jego rozszerzenia, oznacza dodatkowa subwencje rzędu 10 mln zł rocznie. Byc może na podobne wsparcie mogą liczyć gminy MPN.

2. Badania wykonane niedawno w Warszawskim Ośrodku Ekonomii Ekologicznej wykazały, że ludzie na ogół pozytywnie reagują na hasło „parku narodowego”. Owszem, cenią ochronę przyrody, ale jeśli pojawia się hasło „park narodowy” (nawet jeśli nic innego się nie zmienia – tyle samo hektarów chronionych, tak samo skuteczna ochrona gatunkowa itp.), gotowi są tę wycenę podwoić. Ten wynik powinien uświadomić politykom i decydentom, ze elektorat pozytywnie reaguje na utworzenie parku narodowego.

Co daje utworzenie parku narodowego
Niestety niektórzy decydenci w to nie wierzą i nadal straszą parkiem narodowym, nie wspominając nic o ewentualnych korzyściach. A są one duże, ponieważ park narodowy jako państwową jednostką budżetową w rozumieniu przepisów o finansach publicznych(9) – jest finansowany z budżetu centralnego (nie obciąża kasy lokalnej, wojewódzkiej tak jak park krajobrazowy) oraz m. in. innych funduszy – choćby NFOŚiGW. Poza tym gminy, na których obszarze tworzony jest park narodowy dostają rekompensatę strat z tytułu utraty dochodów podatkowych, zgodnie z art. 134 znowelizowanej w 2008 roku ustawy o ochronie przyrody:
w ustawie z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach dodaje się ust. 4 w brzmieniu:
Z tytułu zwolnień z podatków i opłat, jednostkom samorządu terytorialnego przysługuje z budżetu państwa zwrot utraconych dochodów.(10)

Parki narodowe generują miejsca pracy (administracja, przewodnicy strażnicy), dlatego na szczególny rozwój może liczyć miejscowość, w której znajdzie się siedziba dyrekcji parku narodowego. Utworzenie parku narodowego wszędzie przyczynia się do zmniejszenia bezrobocia także poprzez wzrostu turystyki (ale wzrost ten jest kontrolowany i regulowany). Między innymi z tych powodów mieszkańcy 23 już istniejących w Polsce parków narodowych nie chodzą wcale w łapciach, nie jeżdżą furmankami, a bezrobocie tam mniejsze niż na Mazurach. Dla przykładu w Białowieży, w której nie ma jezior i rzek, a jest „tylko” park narodowy i puszcza (wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO) istnieją 4 duże hotele, a jeden z nich, czterogwiazdkowy, zatrudnia więcej osób niż 3 nadleśnictwa z terenu Puszczy Białowieskiej. Hotele w Białowieży są tam cały rok pełne turystów, i jest ich z całą pewnością jest więcej niż w Piszu, nie wspominając o Rucianem-Nidzie (zwłaszcza po sezonie: parku narodowego nadając wysoką rangę krajobrazu, przyciąga turystów cały rok).

O mitach i prawdach
Nie jest prawdą, iż utworzenie MPN wpłynie negatywnie na rozwój całych Mazur, ponieważ… obszarowo będzie on mniejszy niż już istniejący MPK, który zostanie rozwiązany (planowana powierzchnia MPN ok. 32 000–38 000 ha, a istniejący MPK ok. 54 000 ha). Poza tym parki narodowe tworzy się głownie na gruntach Skarbu Państwa, a MPN będzie obejmować głównie wody i lasy, gdzie i tak z reguły nie można już teraz inwestować, ponieważ istnieją tam MPK, rezerwaty przyrody, Natura 2000 bądź ograniczenia wynikające z ustawy o planowaniu przestrzennym.

Także nieprawdą jest, że z powodu powołania MPN ruch pieszy, rowerowy, konny i samochodowy na terenie objętym ścisłą ochroną mógłby odbywać się jedynie wytyczonymi szlakami oraz drogami(11) …bo przecież ruch ten jest już obecnie ograniczony za sprawą ustawy o lasach, zgodnie z którą stałym zakazem do lasu objęte są m.in. ostoje zwierząt, uprawy leśne, powierzchnie doświadczalne i lasy nasienne. Obecnie ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem, dozwolony jest tylko wyznaczonymi drogami, natomiast ruch konny tylko drogami wyznaczonymi przez nadleśniczego(12), a na terenach rezerwatów obowiązują zakazy ruchu z wyjątkiem szlaków wyznaczonych. Dlatego powołanie MPN nie wprowadzi żadnej rewolucyjnej zmiany.

Nie jest też prawdą, iż będzie utrudnione żeglowanie (Jezioro Śniardwy znajdujące się obecnie w MPK, nie będzie się znajdować w MPN). Podobnie z wędkarstwem, które nie będzie zabronione, natomiast może zostać zabroniona lub częściowo ograniczona gospodarka rybacka (czyli dla wędkarstwa amatorskiego sytuacja może się tylko poprawić).

Równie nieprawdziwa jest informacja o zakazie zbierania grzybów na terenia planowanego MPN. Zakaz ten, podobnie jak obecnie, dotyczyć będzie tylko obszarów ochrony ścisłej (rezerwatów przyrody), a te z reguły obejmują mało interesujące dla grzybiarzy podmokłe lasy liściaste. Obfite w runo leśne monokultury iglaste nadal będą dostępne dla zbieraczy grzybów i jagód (tym bardziej, że powierzchnia MPN będzie mniejsza niż MPK).

Cud natury i należna mu ochrona
Wielkie Jeziora Mazurskie znalazły się w półfinale światowego plebiscytu internetowego na Nowy 7 Cud Natury. Cud to zjawisko wyjątkowo rzadkie, zasługujące na szacunek i ochronę. Dlatego należy choćby niewielki kawałek tego Cudu Natury uchronić tworząc Mazurski Park Narodowy.

Jak wynika z tego co napisałem powyżej, nonsensem jest pisanie: park narodowy = skansen. Ograniczenia i nic w zamian. Bo to czysta demagogia i nic w zamian, a park narodowy jest prawdziwą szansą dla regionu!

Krzysztof A. Worobiec
Debata, numer 7/2009
1. Michał Latawiec, Zmienność prawnych form ochrony przyrody i ich przedmiotu na tle postanowień wybranych polskich ustaw z XX i XXI w. o ochronie przyrody, Praca dyplomowa pisana pod kierunkiem dr. Leszka Karskiego. UKSW, Warszawa 2008.
2. PROP, Najważniejsze problemy ochrony przyrody w Polsce, Warszawa 15 maj 2007.
3. Polityka ekologiczna Państwa w latach 2009–2012 z perspektywą do roku 2016.
4. Przyjęty Uchwałą Nr XXXIII/505/02 Sejmiku Woj. Warmińsko-Mazurskiego z dnia 12 lutego 2002 r.
5. przyjęty Uchwałą Nr XIII/248/07 Sejmiku z dnia 27 listopada 2007 r., w celu 4.1.1 Ochrona przyrody…
6. Andrzej Nowicki , wywiad dla Tygodnika Piskiego z 28. 05. 2009 r.
7. Jacek Protas, wypowiedź zamieszczona w informacji prasowej Gabinetu Marszałka z dnia 23.06. 2009 r.
8. Gazeta Wyborcza, 19 i 20. 06. 2009 r.
9. Ustawa z 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody.
10. jw.,11 Andrzej Nowicki, wywiad dla Tygodnika Piskiego z 28. 05. 2009 r.
12. art. 29 ustawy o lasach z 28 września 1991 r.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Mazurski Park Narodowy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.