Z sejmowej mównicy o obywatelskim projekcie ustawy…

20 stycznia br. przypadł mi zaszczyt (i trudne zadanie) przedstawienia na posiedzeniu plenarnym Sejmu obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 roku w zakresie tworzenia i zmiany granic parków narodowych oraz sposobu odwoływania dyrektorów parków narodowych (druk sejmowy 3727).

Występowałem w imieniu Komitet Inicjatywy Ustawodawczej (koalicji organizacji pozarządowych), ale przede wszystkim w imieniu ćwierć miliona dorosłych obywateli naszego kraju, którzy nie chcąc biernie przyglądać się niepokojącym zmianom krajobrazu i dewastacji przyrody, swoimi podpisami poparli projekt ustawy.

Nie często na sejmowej mównicy staje osoba nie będąca posłem lub przedstawicielem rządu, lecz zwykły obywatel. Zgodnie z artykułem 118 ustęp 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, my obywatele, prócz biernego udziału, możemy także aktywnie współuczestniczyć w kształtowaniu demokracji i możemy wpływać na stanowienie prawa, a formą takiej demokracji bezpośredniej jest inicjatywa obywatelska, w której grupa obywateli licząca co najmniej 100 tysięcy osób może wystąpić z inicjatywą ustawodawczą poprzez złożenie podpisów pod projektem ustawy. Od 1999 roku, czyli od czasu wejścia w życie ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli, zgłoszonych było zaledwie czterdzieści kilka inicjatyw. Nie jest to liczba oszałamiająca, zważywszy na ogólną ilość uchwalonych w tym czasie ustaw przez Parlament, bo bez zorganizowanej struktury obejmującej cały kraj oraz bez funduszy, a więc działając społecznie, nie jest łatwo w czasie 3-ch miesięcy zebrać wymagane prawem 100 tysięcy podpisów pod jakąkolwiek inicjatywą obywatelską – nie tylko ustawodawczą. Tym większą mamy satysfakcję, że pod projektem ustawy zamiast obligatoryjnych 100 tysięcy podpisów, zebraliśmy ich około ćwierć miliona!

Ponieważ projekt jest obywatelski, więc to obywatel, czyli przedstawiciel Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej przygotowującego projekt, ma obowiązek ten projekt przedstawić i uzasadnić Sejmowi, a następnie odpowiadać na zapytania posłów oraz przedstawione stanowiska klubów, indywidualnych posłów i rządu.

Krótka relacja z Sejmu:

W czwartek 20 stycznia 2011 r. ok. godziny 14.45 (czyli z godzinnym opóźnieniem w stosunku do planowanego czasu) jako przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej wraz z Martą Majką Wiśniewską z WWF (zastępca przedstawiciela) oraz Dawidem Szesciło (prawnikiem z ClientEarth) zasiedliśmy w sali plenarnej Sejmu, w ławach dla gości, czyli vis-a-vis pustych w tym dniu ław rządowych, po lewej stronie marszałka Sejmu (czyli w tzw. „lewym tramwaju”).

Mimo, że oficjalnie trwało posiedzenie plenarne sejmu, na sali obrad było tylko około 40–50 posłów dyskutujących o drogach. Po zakończeniu tego punktu obrad część posłów opuściła salę. Pozostało tylko ok. 20 posłów (w tym 3 z województwa warmińsko-mazurskiego), a rząd reprezentował podsekretarz w ministerstwie ochrony środowiska, minister Janusz Zaleski.
Na balkonie przeznaczonym dla publiczności siedziała 25 osobowa reprezentacja koalicji organizacji pozarządowych, z gościem Staszkiem Sojką. Sadybę reprezentowali: Iza Lota, Rafał Kubacki, Marek Łachacz i biegający po korytarzach Marek Broniarek z legitymacją „Prasa” (taką miał też Adaś Wajrak).

Marszałek Sejmu, Stefan Niesiołowski zapowiedział:
„Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 17. porządku dziennego: Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody (druk nr 3727).
Proszę o zabranie głosu przedstawiciela Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej pana Krzysztofa Worobca w celu przedstawienia uzasadnienia projektu ustawy. Proszę bardzo.”

Moje wystąpienie trwało pół godziny. Przygotowany na tą okoliczność tekst odczytałem (wysyłam w załączniku, w wersji czytanej – wersja napisana była nieco dłuższa, ale kilka zdań, pominąłem, a inne dodałem…).

Nie wnikając w szczegółowe uzasadnienie naszego projektu przypomnę, że głównym celem obywatelskiego projektu jest przełamanie impasu w tworzeniu nowych i powiększaniu już istniejących parków narodowych, a więc ma kapitalne znaczenie dla ochrony przyrody polskiej oraz dla zachowania jej w nienaruszonym stanie dla przyszłych pokoleń. Projekt ustawy nie jest obszerny, bo zawiera tylko dwa elementy. Proponujemy zmianę przepisów ustawy określających podmioty uprawnione do wydawania opinii na temat projektu rozporządzenia w sprawie utworzenia, zmiany granic lub likwidacji parku narodowego (czyli zmianę treści artykułu 10 ustęp 2 ustawy o ochronie przyrody) oraz wprowadzenie regulacji zmieniających zasady odwoływania dyrektorów parków narodowych przed upływem okresu, na jaki zostali oni powołani (w art. 101 ustawy o ochronie przyrody dodanie ustępu 2a).

Zmiana ustawy nie przyczyni się bezpośrednio do zwiększenia w Polsce powierzchni objętych ochroną, nie spowoduje też natychmiastowego utworzenie kolejnego parku narodowego, ale powinna usprawnić zablokowany mechanizm działania i umożliwi prowadzenie merytorycznej dyskusji na tak trudny i skomplikowany temat, jakim niewątpliwie jest tworzenie parków narodowych. Warto bowiem zaznaczyć, że obecne uwarunkowania prawne nie służą rzeczywistemu poszukiwaniu optymalnego rozwiązania tych trudnych problemów, ani nie zachęcają do merytorycznej i konstruktywnej dyskusji. Nie ma bowiem partnerstwa i dialogu, gdy tylko jedna ze stron ma potężną broń w postaci głosu veta.

Po moim wystąpieniu marszałek poprosił przedstawicieli klubów parlamentarnych o przedstawienie stanowisk. Po kolei zabierali głos:
• Arkadiusz Litwiński (PO): m.in. powiedział: „Wiem, że może to być kontrowersyjne
dla środowisk samorządowych, ale nie można dłużej tolerować obecnego stanu.”
• Piotr Cybulski (PiS),
• Henryk Milcarz (SLD): „Wielce szanuję samorządy, ale ten zapis był źle przez nie
wykorzystywany…”
• Adam Krzysków (PSL),
• Lena Dąbkowska-Cichocka (PJN),
• Grażyna Ciemniak  (SDPL),

Wszyscy oni – pomimo pewnych zastrzeżeń – generalnie stwierdzili, że projekt zmierza w dobrym kierunku i należy go poprzeć. Wszyscy byli pod wrażeniem zebranej liczby podpisów (250 000 – zamiast obligatoryjnych 100 000!), docenili zaangażowanie i stwierdzili, że to bardzo cenna inicjatywa obywatelska. Arkadiusz Litwiński (PO) powiedział: „Wiem, że nie można to być kontrowersyjne dla środowisk samorządowych, ale nie można dłużej tolerować obecnego stanu”, a Henryk Milcarz (SLD): „Wielce szanuję samorządy, ale ten zapis był źle przez nie wykorzystywany.” Szczególnie ciepłe słowa pod adresem organizatorów akcji padły z ust obu pań (PJN i SDPL), które bez zastrzeżeń poprały projekt. Obawy dotyczące ograniczania władzy samorządów mieli natomiast przedstawiciele PiS, PSL. Jednak wszyscy posłowie w imieniu swoich klubów zgodnie złożyli wnioski o skierowanie projektu do prac komisji ochrony środowiska (PO zaproponowało wspólną komisję ochrony środowiska i ds. samorządów lokalnych).

Po oświadczeniu klubów nastąpiły indywidualne zapytania posłów skierowanych do Komitety Inicjatywy Ustawodawczej, lub do ministra Zaleskiego. Do głosu zapisało się 16 posłów:
• Łukasz Zbonikowski (PiS),
• Grażyna Ciemniak  (SDPL),
• Jerzy Gosiewski (PiS),
•  Szymon Giżyński (PiS),
• Wojciech Zarzycki (PiS),
• Jan Rzymełka (PO),
• Krzysztof Tołwiński (PiS),
• Tadeusz Iwiński (SLD),
• Henryk Mielcarz (SLD),
• Alicja Olechowska (PO),
• Tadeusz Tomaszewski (SLD),
• Jan Kulas (PO),
• Dariusz Bąk (PiS),
• Piotr Cybulski (PiS),
• Lena Dąbkowska-Cichocka (PJN),
• Jan Szyszko (PiS).

Padały różne pytania i oświadczenia. Były głosy poparcia i sprzeciwu. Jak widać najbardziej aktywni byli posłowie PiS: Dariusz Bąk (PiS) stwierdził, że chcemy „zakłócić funkcjonowanie demokracji” i „ograniczyć samorządy”, jego koledzy partyjni pytali, dlaczego ludzie z wielkich miast mają decydować o parkach narodowych (Łukasz Zbonikowski) lub dlaczego decyzje mają zapadać w Warszawie (Wojciech Zarzycki). Pochodzący z Mrągowa poseł Gosiewski (PiS) pytał skąd wziąć finanse na tworzenie nowych parków oraz na rekompensaty dla samorządów, ale jego partyjny kolega Szymon Giżyński dopytywał ministra…kiedy w końcu zostanie utworzony Jurajski Park Narodowy. Poseł PO Jan Rzymełka pytał jak wyglądają procedury tworzenia parków narodowych w Europie, Tadeusz Tomaszewski (SLD) czy prowadziliśmy już rozmowy z samorządami, a Jan Szyszko, dlaczego samorządy tak bardzo boją się parków. Lena Dąbkowska-Cichocka chwaliła inicjatywę i nasze społeczne działania i retorycznie pytała jakie to „uciążliwości” niosą za sobą parki narodowe…Tadeusz Iwiński „zdejmował kapelusz z głowy” … Na szczęście żaden z posłów nie zgłosił wniosku o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu (a taka obawa istniała)!

Część pytań skierowanych było do ministra Zaleskiego, i to on na nie odpowiadał, oczywiście po wcześniejszym ustosunkowaniu się do naszej ustawy. Minister zgodnie z oczekiwaniem poparł projekt, bo obecne przecież obecne przepisy nie pozwalają na realizację zadań rządu (czego najlepszym dowodem jest fiasko rozmów w sprawie powiększenia Białowieskiego PN)…

Po ministrze, w imieniu Komitetu, podziękowałem za poparcie klubom, posłom i ministrowi. Wyraziłem nadzieję, że ministerstwo wykaże się determinacją w walce o zabezpieczenie funduszy na tworzenie parków, że potrzebna jest ogólnopolska kampania na rzecz przewrócenia „dobrego wizerunku” parków narodowych (i innych form ochrony przyrody). Posłów „sceptyków”, zapewniłem, że nasz projekt nie wyklucza z dialogu samorządów, lecz wprost przeciwnie – spowoduje, że dialog z nimi będzie konieczny i oparty na merytorycznych i racjonalnych przesłankach (na dowodach, a nie na niczym nie uzasadnionych przesądach). Mówiłem, o wypracowaniu procedur tworzenia parków narodowych uwzględniających jak najwięcej podmiotów, o partycypacji społecznej etc…(ta część mojego wystąpienia była „improwizowana”, choć podparta konkretnymi argumentami). Zaapelowałem o przyjęcie przedłożonego projektu ustawy, a mając na względzie zbliżający się koniec kadencji Sejmu, o pilne podjęcie dalszych prac, by „ćwierć miliona osób, które poparły projekt, mogło iść do wyborów parlamentarnych z przekonaniem, że my, obywatele, możemy rzeczywiście aktywnie współuczestniczyć w kształtowaniu demokracji i obowiązującego prawa.”

Na zakończenie debaty marszałek skierował projekt ustawy do dalszych prac w komisji, która wkrótce powinna rozpocząć pracę.

Krzysztof A. Worobiec

(pełen stenogram na: http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/4409ACDBF202A525C125781E0072F624/$file/83_b_ksiazka.pdf – „nasz punkt” jest na stronach nr 17 jest na str. 62-77 i 86).
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Oddajcie Parki Narodowi i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.