O krajobrazie na Forum Debaty Publicznej u Prezydenta RP

W Warszawie, w Belwederze, w ramach Forum Debaty Publicznej odbyło się pierwsze spotkanie zatytułowane „Ochrona krajobrazu przyrodniczego i kulturowego a rozwój cywilizacyjny”.

Debata ta odbyła się 13 kwietnia br., ale z powodu bardziej aktualnych tematów, dopiero teraz piszę słów kilka na temat spotkania, na które zostałem zaproszony. Jak poinformowano: „Forum Debaty Publicznej powstało z inicjatywy Prezydenta RP Polskiej Bronisława Komorowskiego i jest formą konsultacji społecznych, spotkań, dialogu i wymiany poglądów. Założeniem Forum jest przygotowanie w drodze dialogu społecznego projektów reform (inicjatyw legislacyjnych, rekomendacji działań), które w znaczący sposób zmodernizują państwo.”

Podczas tej pierwszej debaty z cyklu (transmitowanej na żywo w Internecie) podjęto próbę identyfikacji rozwiązań prawnych i instytucjonalnych pozwalających chronić krajobraz przyrodniczy oraz kulturowy uwzględniające wyzwania cywilizacyjne. Punktem odniesienia do dyskusji były pytania:

– jakie są społeczne oczekiwania i wyzwania cywilizacyjne w obszarze dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego w odniesieniu do krajobrazu? jaki jest możliwy obszar sporu?

– jak efektywnie chronić różnorodność krajobrazu i jego lokalną specyfikę? Rola planowania zagospodarowania przestrzennego w obszarze dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego.

– jaka powinna być rola administracji centralnej, a jaka samorządu w obszarze ochrony krajobrazu przyrodniczego i kulturowego?

Prezydent Komorowski – wbrew temu, co podawały imienne zaproszenia i program spotkania – nie wziął osobiście udziału w Forum, bo jak nam powiedziano „był niedysponowany” (poprzedniego dnia – z wiadomej okazji – był w Smoleńsku). Tak więc miejsce prezydenta zajął minister Jacek Michałowski – szef jego kancelarii, który przysłuchiwał się 1-wszej części obrad. Obok niego zasiedli ministrowie i doradcy prezydenta oraz przedstawiciele rządu: Janusz Zaleski – Główny Konserwator Przyrody, Piotr Żuchowski – Generalny Konserwator Zabytków (obaj pochodzący z województwa warmińsko-mazurskiego) i Piotr Otawski (zastępca Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska) oraz pozostali zaproszeni goście (w tym profesorowie: Michał Klesza – doradca prezydenta, jeden z autorów reform administracyjnych w III RP, Andrzej Mencwel – antropolog kultury, Jacek Purchla – dyrektor Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie, Andrzej Bereszyński – przewodniczący Państwowej Rady Ochrony Przyrody, przedstawiciel samorządów i organizacji pozarządowych).

W części sali przeznaczonej dla obserwatorów zasiadło około 60 specjalistów w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego (w tym kilku wojewódzkich konserwatorów zabytków i konserwatorów przyrody), teoretyków i praktyków, (m. in. profesorowie: Aleksander Bohem – architekt, Jaremi Królikowski – architekt krajobrazu, Romuald Olaczek – przyrodnik) przedstawicieli placówek kulturalnych (m.in. Paweł Jaskanis – dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie) i organizacji pozarządowych, w tym aż 2-ch przedstawicieli Stowarzyszenia Sadyba – Aleksander Potocki oraz piszący te słowa.

Po zwyczajowych, choć krótkich słowach wstępnych(!), nastąpiło wprowadzenie do dyskusji (A. Mencwel, J. Purchla, P. Otawski), a następnie głos zabrali pozostali uczestnicy debaty, a potem obserwatorzy. Czas wszystkich wypowiedzi był rygorystycznie przestrzegany – 5 minut na wypowiedź miały osoby wprowadzające, 3 minuty pozostali uczestnicy debaty i 2 minuty obserwatorzy. Dzięki temu nie było długich monologów, wykładów i popisów retoryki, lecz krótkie i zwięzłe przedstawienie tez i problemów. Ja również – jako obserwator – skorzystałem z prawa do wypowiedzi i w pierwszej części obrad, tuż przed przerwą zabrałem głos (patrz poniżej).

W zasadzie wszyscy (z nielicznymi wyjątkami) mówcy byli zgodni i stawiali podobną diagnozę, wskazując na konieczność ochrony całego krajobrazu, a nie tylko jego poszczególnych elementów, na brak ładu przestrzennego i planowania przestrzennego i wszechobecną ekspansję brzydoty oraz reklam. Padały wnioski pilnego opracowania i przyjęcia polityki krajobrazowej, spójnych standardów planowania przestrzennego, przywrócenia ministerstwa planowania przestrzennego oraz wdrożenia Europejskiej Konwencji krajobrazowej.

Część wystąpień (w tym moje) zostały zamieszczone w broszurowej publikacji przygotowanej dla uczestników debaty. W przyszłości ma być przygotowana książka zawierająca wszystkie wygłoszone i przysłane wypowiedzi.

Poniżej moje uwagi opublikowane w broszurze towarzyszącej spotkaniu (część z nich – tłustym drukiem – wygłosiłem w trakcie debaty, lecz by się nie powtarzać, użyłem częściowo innych przykładów):

Jako przedstawiciel stowarzyszenia działającego na rzecz krajobrazu, zajmującego się w równej mierze ochroną dziedzictwa kulturowego jak i przyrodniczego, mającego doświadczenie zarówno w kontaktach ze społecznościami i samorządami lokalnymi różnych szczebli, obecnie również jako przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej (mającego na celu zmianę ustawy o ochronie przyrody i zmianę przepisów w zakresie tworzenia parków narodowych), a równocześnie prywatnie, z żoną, jako właściciel 6 zabytkowych drewnianych budynków translokowanych do wpisanej do rejestru zabytków „Osady kulturowej w Kadzidłowie”, pragnę podzielić się kilkoma uwagami wynikających z tych doświadczeń:

1.
Brak jest całościowej ochrony krajobrazu, a chronione są tylko jego poszczególne elementy. Chroniony jest krajobraz „charakteryzujący się wyjątkowym pięknem”, brak natomiast ochrony „krajobrazu ładnego” oraz „obszarów pospolitych”. Prawo ochrony przyrody przewiduje kilka form ochrony powierzchniowej (parki narodowe i krajobrazowe oraz obszary krajobrazu chronionego), które skupiają się na przyrodzie. Prawo dotyczące zabytków przewiduje ochronę „wyróżniających się krajobrazowo terenów z zabytkami nieruchomymi” poprzez tworzenie parków kulturowych.

Planowanie przestrzenne zawężane jest do małych obszarów, jest krótkookresowe, często inspirowane presją inwestorów, stąd plany zagospodarowania w sąsiednich gminach mogą zawierać sprzeczne zapisy dotyczące tego samego krajobrazu. Brak jest kompleksowej kontroli oraz organu odpowiedzialnego całościowo za ochronę krajobrazu – z jego wszystkimi elementami oraz gospodarkę przestrzenną (co jest w Europie ewenementem1).

2.
W Polsce odbiór społeczny wszelkich form ochrony jest bardzo zły, a wszystkie formy ochrony powierzchniowej mające w nazwie „park” są postrzegane jako „hamulec rozwoju”. Opina taka powszechna jest także wśród samorządów lokalnych, i dlatego wszelkie inicjatyw zmierzające do ustanowienie nowych „parków” są traktowane jako próba wstrzymania rozwoju i blokowane. Dowodem na to może być nieudana próba powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego, a w skali lokalnej, na Mazurach, niemożność utworzenia od 2004 r. Starowierskiego Parku Kulturowego, mającego chronić unikalny w Polsce i Europie zespół wiosek, świadectwo zanikającej kultury starowierskiej. Przykładem niechęci do nowych form ochrony jest oświadczenie Rady Miejskiej w Rucianem – Nidzie z 30 kwietnia br., w którym stwierdzono, że Rada „sprzeciwia się podejmowaniu przez organizacje pozarządowe działań mających na celu utworzenie Mazurskiego Parku Narodowego” oraz „Rada sprzeciwia się wszelkim działaniom Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, reprezentowanego przez Pana Krzysztofa Worobca, zmierzającym do zmiany […] ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody poprzez zniesienie prawa weta jakim obecnie dysponują samorządy lokalne w zakresie tworzenia parków narodowych oraz zmiany ich granic”.

3.
Niezbędne jest podjęcie ogólnopolskiej kampanii edukacyjno – uświadamiającej oraz promującej wszelkie formy ochrony (pod patronatem Pana Prezydenta?).

Niezbędne jest wdrożenie Europejskiej Konwencji Krajobrazowej z 20 października 2000 roku, zgodnie z którą „krajobraz przyczynia się do tworzenia kultur lokalnych [bo jest]on podstawowym komponentem europejskiego dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, przyczyniając się do dobrobytu ludzi i konsolidacji europejskiej tożsamości.”

Pomimo ratyfikowania w 2004 roku Konwencji przez Polskę, do tej pory nie powstały krajowe dokumenty wdrążające ten dokument do polskiego prawa (czy powinna powstać „ustawa o ochronie krajobrazu”?). Dlatego apeluję o podjecie działań na rzecz całościowej ochrony krajobrazu oraz wdrożenia Europejskiej Konwencji Krajobrazowej, bo jak stwierdzono w jej preambule: „krajobraz jest kluczowym elementem dobrobytu całości społeczeństwa i jednostek”.

Krzysztof Worobiec
Blog

1 Por. „Żywiołowe rozprzestrzenianie się miast. Narastające problemy aglomeracji miejskich” praca zbiorowa pod red. prof. Stefana Kozłowskiego, KUL – PAN; 2006.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Krajobraz kulturowy, Krajobraz naturalny i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.