Cicho-sza na Warmii i Mazurach

Miasta wolne od stresu, chaosu i bezładnej bieganiny – w tym kierunku ma podążać promocja regionu. O tym, czy Warmia i Mazury mogą zarabiać i rozwijać się dzięki spokojowi i ciszy, będą dyskutować urzędnicy podczas Festynu Miast Cittaslow.

Warmia i Mazury nie mogą się promować wyłącznie jako kraina jezior i stolica żeglarzy – tego zdania są nie tylko urzędnicy zajmujący się turystyką, ale również przedsiębiorcy z tej branży. Zwracają na to uwagę także przedstawiciele stowarzyszeń, które dbają o utrzymanie tożsamości kulturowej Warmii i Mazur. – Mówi się, że Mazury są czynne przez sześć tygodni w roku, a potem region jest zamykany na cztery spusty – zauważa prof. Wojciech Łukowski, współzałożyciel stowarzyszenia Wspólnota Mazurska, autor książki „Mazury. W poszukiwaniu wizerunku regionu?”. – Dzięki kilku nowym inwestycjom, na przykład w postaci budynków czy portu, nie stanie się tak, że nagle sezon na Mazurach będzie trwał pół roku.

Od dawna trwają poszukiwania pomysłu na promocję, która sprawi, że turyści przyjadą do nas nie tylko latem. Atutem regionu może stać się spokój wsi i miasteczek oraz piękna o każdej porze roku przyroda. Jednym z projektów, na którym skupił się Urząd Marszałkowski, jest też stworzenie sieci miejsc, które promują kuchnię charakterystyczną dla naszego regionu. Wybrane punkty mogą używać logo „Dziedzictwo Kulinarne Warmii, Mazur i Powiśla”.

Kolejny pomysł to Festiwal Dobrych Miast w miejscowościach, które należą do europejskiej sieci Cittaslow. Muszą być to miasteczka, w których liczba ludności nie przekracza 50 tys. osób, są „powolne”, czyli wolne od stresu, chaosu i bieganiny. W naszym regionie do sieci Cittaslow należą: Lidzbark Warmiński, Bisztynek, Biskupiec i Reszel. To tam miałby się odbywać festiwal, który może zostać flagową imprezą regionu. Każdego dnia zabawa miałaby przenosić się do kolejnego miasteczka. Turyści mogliby uczestniczyć w koncertach, wystawach, festynach ulicznych i targach.

Na razie urzędnicy zorganizowali spotkanie, na którym wspólnie zastanowią się, jak wykorzystać potencjał wynikający z przynależności do stowarzyszenia „powolnych miast”. Dlatego Festyn Miast Cittaslow, który w sobotę odbędzie się w Reszlu, nie zapowiada się zbyt rozrywkowo. Na zamku została zorganizowana konferencja, podczas której toczyć będzie się dyskusja, o tym jak rozwijają się małe miasta w krajach Unii Europejskiej.

Urząd Marszałkowski nie jest pierwszym, który upatruje szansę na przyciągnięcie turystów w ciszy i spokoju. Rok temu w kwietniu olsztyńskie starostwo powiatowe zamieściło w ogólnopolskiej wkładce turystycznej plakat reklamujący Warmię jako oazę spokoju. Urzędnicy chcieli w ten sposób dotrzeć do ludzi robiących karierę, żyjących w pędzie i przyciągnąć ich do miejsca, gdzie można zapomnieć o pracy, a telefon służbowy nie ma zasięgu. Na tym haśle starostwo oparło swoją wieloletnią strategię promocji

Magda Brzezińska
Artykuł ukazał się 12 czerwca 2009 w olsztyńskim dodatku Gazety Wyborczej w ramach cyklu „Skansen czy rozwój” zrealizowanego przy współpracy z Sadybą.

Przeczytaj, jak w ciągu dwóch lat „ewoluowały” koncepcje władz Reszla.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Skansen czy rozwój – cykl artykułów i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.