Potrzebny impuls dla regionu. Nowy manifest prof. Traby


Warmia i Mazury toną w powodzi festiwalizacji, która nie czerpie inspiracji ze szczególności tego miejsca, lecz powiela amorficzną popularną kulturę. Ten region zasługuje na coś więcej – pisze Robert Traba, założyciel olsztyńskiego stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa Borussia, od 2006 roku dyrektor Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie

Od przyszłego roku Wspólnota Kulturowa Borussia uruchamia społeczny, nowy program kulturalny pod nazwą Forum Otwartego Regionalizmu. Chcemy, by z tego spotkania niezależnej, kreatywnej myśli rozwinął się stały element krajobrazu artystyczno-intelektualnego Mazur i Warmii. W nazwie forum odwołujemy się do fundacyjnego projektu Borussii. Nasz otwarty regionalizm – odwołując się do dziedzictwa kulturowego miejsca, w którym mieszkamy, naszej prywatnej, małej ojczyzny – skierowany jest ku przyszłości. Poprzez konkretne inicjatywy pragniemy uczestniczyć w tworzeniu, jednoczącej się Europy, Europy etycznych narodów, w konstruowaniu przyszłości regionalnej litewskiej, polskiej i rosyjskiej, a wreszcie europejskiej.

Nie dopracowaliśmy się kultury na miarę potencjału Mazur i Warmii. Region tonie w powodzi festiwalizacji, która nie czerpie inspiracji ze szczególności miejsca, lecz powiela amorficzną popularną kulturę. Ambitne projekty są często niedoceniane przez władze regionalne. Liczy się głównie obsługiwanie i technokratyczne zagospodarowywanie programów unijnych. Forma zastępuje treść. Ten region zasługuje na coś więcej. Świadczy o tym m.in. fakt, że od dziesiątków lat przyciągał wybitnych twórców kultury i nauki, którzy odnajdowali tutaj warunki do twórczej pracy, miejsce wyciszenia, a jednocześnie tu tworzyli nowe artystyczne projekty. Rzadko jednak ta twórczość stawała się integralną częścią kultury Mazur i Warmii. Najczęściej wpisywała się później w centralną kulturę pisaną dla „Warszawy” czy „Krakowa”.

Mazury i Warmia potrzebują nowych impulsów nie tylko w przestrzeni zachowania krajobrazu kulturowego, ale również ważnych wydarzeń z dziedziny kultury i nauki.

W 2002 roku opublikowałem manifest o poprawę stanu kultury w regionie („Borussia”, nr 28). Niestety, dzisiaj niektóre pasaże tego manifestu można powtórzyć:

Błąd naszym zdaniem, tkwi nie w ludziach, lecz w mechanizmach, do których od lat się przyzwyczailiśmy, i które zamknąć można w prastarej dewizie: dziel i rządź.

Wniosek jest taki: to nie środowiska kulturalne tak naprawdę zaczęły mieć wpływ na to, co dotyczy żywotnych interesów kultury, lecz fałszywa potrzeba misji kulturalnej niektórych grup samorządowych. Zapomniano o jednym: zarządza się przedsiębiorstwem, kulturę najpierw trzeba tworzyć! Trzeba stwarzać warunki do tego, by promować najcenniejsze zjawiska kulturalne, by mogły istnieć i rozwijać się najbardziej kreatywne instytucje kultury.

Nasz list-apel kierujemy przede wszystkim do ludzi kultury. Chcemy tworzyć nieformalne, oddolne przymierze, które stałoby się w przyszłości rzeczywistym partnerem dla władz samorządowych. Proponujemy zewrzeć szyki i rozpocząć już teraz budowę nowych mechanizmów funkcjonowania kultury w województwie warmińsko-mazurskim.

W procesie modernizacji współpraca miejscowych środowisk z wybitnymi twórcami, którzy – nie będąc stałymi mieszkańcami – nierzadko nawet od kilkudziesięciu lat odnajdują tutaj swoją duchową ojczyznę, może stworzyć nową niepowtarzalną wartość. Niezależność od miejscowych struktur tworzących układy wzajemnych interesów nadałaby projektom nowy dynamizm i siłę organizacyjną. Chcielibyśmy naszą inicjatywą przyczynić się do tworzenia trwałych sąsiedzkich kontaktów i budowania społeczeństwa obywatelskiego.

Pierwsze spotkanie odbędzie się w lipcu 2011 roku. Dzięki współpracy i zaangażowaniu może się stać ważnym głosem obywatelskiej kreatywności w momencie, gdy na Polskę zwrócone będą oczy całej Europy (rozpoczęcie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej). Chcemy tą inicjatywą zwrócić uwagę na ogromny potencjał i wielkie bolączki naszego regionu. Chcielibyśmy, by regionalni politycy, działacze i urzędnicy samorządowi odnaleźli w takim społecznym oddolnym działaniu nie tylko problem do załatwienia, ale i szansę dla regionu.

Ten list jest zaproszeniem dla wszystkich, którym bliskie są wspomniane cele. Chciałbym, żeby otworzył dyskusję, której podsumowaniem byłoby pierwsze Forum Otwartego Regionalizmu. Oczekujemy Państwa propozycji, głosów poparcia, ale też krytyki, która pozwoliłaby wypracować program lipcowego spotkania.

Proszę pisać na adres: biuro@borussia.pl

Robert Traba
Mazury, wrzesień 2010

Artykuł ukazał się 30 września 2010 w olsztyńskim dodatku Gazety Wyborczej w ramach cyklu „Skansen czy rozwój” zrealizowanego przy współpracy z Sadybą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Skansen czy rozwój – cykl artykułów i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.