Koszary przy ul. Artyleryjskiej po latach są zabytkiem

Koszary ul. Altyleryjska Fot. K.Worobiec

To jeden z największych tego typu zespołów w Olsztynie objęty ochroną konserwatorów. Obejmuje aż 11 hektarów

Batalia o wpisanie dawnych zabudowań wojskowych do rejestru zabytków trwała kilka lat. W lutym 2009 r. rozpoczęła ją Sadyba, Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur. Trwała do 17 września, gdy decyzja o wpisaniu koszar do rejestru zabytków ostatecznie uprawomocniła się.

Decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków obejmuje koszary powstałe w dwóch fazach rozbudowy z lat 1887–1889 oraz 1899–1902. Dokumenty mówią o ochronie całego zespołu koszar wraz z historyczną zabudową obejmującą łącznie 26 budynków oraz zieleni należącej do tego zespołu. O skali przedsięwzięcia świadczy także to, że ochrona objęła 68 działek geodezyjnych pomiędzy ul. Bohaterów Monte Cassino a Łyną o łącznej powierzchni ok. 11 hektarów. Dawne koszary artylerii stały się więc jednym z największych i najlepiej chronionych zabytków w Olsztynie.

Nowością jest bardzo dokładne określenie zakresu ochrony, indywidualnie dla każdego z budynków. Powinno to wyeliminować wątpliwości i nieporozumienia odnośnie ewentualnych inwestycji i przekształceń zabytkowych obiektów. Wystarczy przypomnieć plany Olsztyńskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które kilka lat temu starało się o możliwość dobudowania balkonów do dobrze zachowanych budynków, w których miały powstać mieszkania. – W przypadku historycznej zabudowy ochronie konserwatorskiej podlegają wszystkie oryginalnie zachowane elementy konstrukcyjne oraz wystrój i wyposażenie. Decyzja wymienia je szczegółowo dla każdego z budynków –  wyjaśnia Bartłomiej Skrago, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

Chroniony jest też układ przestrzenny budynków, rozplanowanie ulic i placów, linie zabudowy, historyczna nawierzchnia, ukształtowanie terenu, mała architektura jak mury oporowe i schody, a nawet osie widokowe, np. ta biegnąca wzdłuż głównej drogi koszarowej, z której widać zamek i kościół garnizonowy.

Jak łatwo się domyślić, tak surowe zasady ochrony nie wszystkim się podobają. Właściciele obiektów, którzy bezskutecznie próbowali podważyć decyzję konserwatorów zabytków, zwracają uwagę, że wpis do rejestru będzie dla nich poważnym problemem. – Według mnie rzekomy interes społeczny nie jest wytłumaczeniem dla nowych ograniczeń – mówi Andrzej Bogusz, prezes olsztyńskiego Arbetu, jeden z najbardziej znanych deweloperów w mieście. Jego firma od kilku lat prowadzi inwestycje w koszarach – od ul. Leśnej – i planowała kolejne. – Wpis do rejestru objął także obszar z trzema budynkami garażowymi, które według planu miejscowego zagospodarowania mogły być zburzone, a teren przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową – opowiada Bogusz. Teraz to niemożliwe, a garaży nie da się – jak mówi – przebudować na mieszkania. Arbet nie będzie więc mógł zrealizować inwestycji na części terenów, które kupił. – Skoro przy opracowywaniu planu zagospodarowania uczestniczyli konserwatorzy zabytków, to teraz rozważam kwestię wystąpienia do urzędu o odszkodowanie – dodaje prezes.

Informacja o objęciu ochroną zespołu koszarowego ucieszyła natomiast Krzysztofa Worobca, szefa Sadyby. – Teraz przynajmniej mamy gwarancję, że historyczne obiekty nie będą mogły być zniszczone – mówi. Ale przypomina, że zanim długa procedura dobiegła końca, doszło do bezpowrotnego zniszczenia niektórych zabudowań. Najlepszy przykład to historyczna wartownia, która stała przy głównym wjeździe do koszar od ul. Artyleryjskiej. Została zrównana z ziemią przy okazji budowy nowej ul. Artyleryjskiej. – A w jej miejsce stanęły ohydne ekrany akustyczne – mówi prezes Sadyby. – Cieszę się, że dzięki naszemu stowarzyszeniu Olsztyn wzbogaca się o nowe zabytki. Przypomnę, że wśród nich jest także willa przy ul. Leśnej, zabudowania browaru przy al. Wojska Polskiego, koszarowiec przy Kasprowicza czy tartak przy ul. Knosały.

Tomasz Kurs
Gazeta Wyborcza, Olsztyn

Ten wpis został opublikowany w kategorii Krajobraz kulturowy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.