List otwarty do Prezesa Rady Ministrów w sprawie farm wiatrowych

Farma wiatrowa we Włoszech, Apulia Fot. K. Worobiec12 listopada 2012

List otwarty do Prezesa Rady Ministrów
Pana Donalda Tuska
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Szanowny Panie Premierze,
Zwracamy się do Pana z apelem o podjęcie działań mających na celu wyeliminowanie patologii towarzyszących powstawaniu przemysłowych elektrowni wiatrowych na terenie naszego kraju.

Na skutek braku jednoznacznych uregulowań prawnych oraz presji inwestorów, którym ustawowo zagwarantowano czerpanie ogromnych zysków z inwestycji przy minimalnym wkładzie własnym, proces budowy w Polsce przemysłowych elektrowni wiatrowych przebiega w sposób dalece odbiegający od norm, jakie powinny obowiązywać w demokratycznym państwie prawa.

Patologie, o których piszemy, dotykają już obecnie tysięcy mieszkańców wsi na terenie całego kraju. Dla deweloperów i inwestorów czerpiących zyski z przemysłowych elektrowni wiatrowych niezurbanizowane tereny Polski, bez względu na ich walory krajobrazowe i faktyczny potencjał społeczno-gospodarczego rozwoju wspólnot lokalnych, stanowią jedynie rezerwuar „mocy wiatrowych”, który powinien być przeznaczony pod budowę jak największej liczby elektrowni wiatrowych. Dalsza niekontrolowana rozbudowa tych obiektów zwielokrotni skalę ich negatywnego oddziaływania, czego wynikiem będzie narastający konflikt społeczny wokół programu OZE, przejawiający się ok. 400 protestami odnotowanymi do tej pory w naszym kraju.

Obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają na przeprowadzenie procedury budowy elektrowni wiatrowej w sposób uwzględniający interesy obywateli, którzy przez dziesięciolecia będą ponosić negatywne konsekwencje zlokalizowania takiej inwestycji w ich sąsiedztwie. Co więcej, głos tych, którzy domagają się rzetelnej analizy zysków i strat wynikających z budowy elektrowni wiatrowych w pobliżu ich domostw jest ignorowany przez wójtów i burmistrzów, dla których jedyną wyrocznią stają się obietnice inwestorów zapewniających ich o krociowych zyskach, jakie gmina uzyska z tytułu lokalizacji tej inwestycji na jej terenie.

Jedynym dokumentem weryfikującym dopuszczalność lokalizacji elektrowni wiatrowych na danym obszarze jest Raport Oddziaływania na Środowisko – dokument sporządzany na zlecenie inwestora i przez niego finansowany, co w sposób oczywisty kłóci się z zasadą „Nemo iudex in causa sua”. Urzędnicy państwowi przyznają, że część raportów sporządzają osoby nieposiadające odpowiednich kwalifikacji lub nieprzestrzegające prawnie określonych wymogów w tym zakresie. Weryfikacja przedstawianych w tak sporządzonym raporcie ustaleń w większości przypadków jest niewystarczająca i prowadzi do akceptacji lokalizacji gigantycznych obiektów przemysłowych na obszarach, na których powinien istnieć bezwzględny zakaz ich budowania, tj. wyjątkowo cennych ze względów przyrodniczych, krajobrazowych lub kulturowych, co stoi w jawnej sprzeczności z postanowieniami ratyfikowanej przez Polskę Europejskiej Konwencji Krajobrazowej.

W opracowaniach sporządzanych na zlecenie inwestorów pomija się również tak ważne elementy, jak wpływ przemysłowych elektrowni wiatrowych na zdrowie zamieszkujących w ich sąsiedztwie ludzi. Jedynym kryterium, jakie brane jest tu pod uwagę, są normy hałasu. Pomimo istniejącej już obszernej literatury fachowej dotyczącej negatywnego wpływu sąsiedztwa przemysłowych elektrowni wiatrowych na jakość życia i zdrowie ludzkie, prawo polskie nie nakłada na autorów raportu obowiązku uwzględnienia ich wyników, ani też przeprowadzenia własnych badań pod kątem zagrożenia np. chorobą wibroakustyczną lub syndromem turbiny wiatrowej.

Artykuł 39 Konstytucji RP mówi wyraźnie: „Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody.” Tymczasem w Polsce trwa obecnie gigantyczny eksperyment medyczny dokonywany na tysiącach obywateli wbrew ich woli – za kilkanaście lat poznamy jego wyniki, tj. dowiemy się, jaki procent osób zamieszkujących w pobliżu przemysłowych elektrowni wiatrowych utraciło zdrowie na skutek tego sąsiedztwa.

Pragniemy również zwrócić Pana uwagę na fakt, że w ustawodawstwie polskim nie istnieje jednoznaczna definicja elektrowni wiatrowej, skutkiem czego dowolność interpretacyjna przepisów prowadzi do takich patologii, jak uzyskiwanie pozwolenia na budowę w oparciu o warunki zabudowy dla obiektu o wysokości sięgającej 150 metrów i więcej na obszarach dopuszczających wyłącznie zabudowę jednorodzinną.

W swoich dokumentach Unia Europejska wiąże rozwój odnawialnych źródeł energii z potrzebą trwałego rozwoju społeczności lokalnych. Dotychczasowe doświadczenia polskiej wsi wskazują, że miliardowe wsparcie publiczne dla rozwoju tego właśnie sektora energetyki odnawialnej nie przyczynia się do usunięcia strukturalnych słabości terenów wiejskich w Polsce, a wręcz przeciwnie – niszczy istniejące szanse wejścia na ścieżkę trwałego rozwoju. Przemysłowe farmy wiatrowe nie tworzą nowych miejsc pracy na terenach o chronicznym bezrobociu i nie sprzyjają rozwojowi przedsiębiorczości społeczności wiejskich, eliminując jednocześnie szanse rozwoju usług turystycznych i powodując spadek wartości ziemi i nieruchomości zwłaszcza tam, gdzie wiąże się ona ze szczególnymi walorami przyrodniczymi i krajobrazowymi To wszystko jest niezgodne z deklarowanymi celami Unii Europejskiej – zwłaszcza w warunkach naszego kraju.

Patologie związane z powstawaniem przemysłowych elektrowni wiatrowych generują konkretne koszty w postaci roszczeń odszkodowawczych ludności. Koszty takie, przekraczające wielokrotnie podatkowe korzyści gmin, ponoszone będą w zasadniczym stopniu przez samorządy lokalne. Szczególnie bulwersuje realna perspektywa ponoszenia przez samorządy ogromnych ekonomicznych i społecznych kosztów likwidacji i utylizacji elektrowni wiatrowych w przyszłości. Tysiące porzuconych turbin wiatrowych w Kalifornii pokazuje, jakie będą skutki braku jednoznacznego uregulowania prawnego nakładającego na inwestorów obowiązek utworzenia funduszu likwidacyjnego elektrowni wiatrowych.

W ostatnich miesiącach przedstawiliśmy obszernie te patologie Pana Ministrom (tj. szefom resortów środowiska, zdrowia, gospodarki i infrastruktury). Z otrzymanych odpowiedzi wynika, że wprowadzenie właściwych uregulowań prawnych dotyczących tej formy energetyki odnawialnej leży poza kompetencjami każdego z tych resortów. Z ogromnym niepokojem stwierdzamy brak woli politycznej do zmiany obecnej sytuacji. Co więcej, odnotowujemy narastającą tendencję do ignorowania tak ważnej kwestii jak dbałość o jakość życia wielkiej części Polaków, czego przejawem jest rozporządzenie w sprawie dopuszczalnych norm hałasu w środowisku, podpisane przez Ministra Środowiska parę tygodni temu.

Dążąc do eliminacji szczególnych nadużyć polegających na nieuzasadnionej budowie ekranów dźwiękoszczelnych wzdłuż dróg, Minister Środowiska podniósł zasadniczo generalnie obowiązujące normy hałasu, ignorując przy tym sprawdzone rozwiązania w krajach zachodnioeuropejskich. Projekt ten został oprotestowany przez tak kompetentnych specjalistów, jak naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa. Tryb procedowania tego rozporządzenia, tj. 5-dniowy okres opiniowania (w tym dwa dni świąteczne), jest nie tylko sprzeczny z duchem konsultowania ze społeczeństwem spraw mających wpływ na środowisko jego życia, ale budzi także zasadnicze wątpliwości prawne.

Stowarzyszenia i organizacje społeczne, które podpisują niniejsze pismo, nie są związane z żadną opcją polityczną. Podpisując je, kierujemy się troską o przyszłość lokalnych społeczności i dobro całego kraju – wartości, które wykraczają poza wszelkie podziały partyjne. Jednocześnie wyrażamy swoje poparcie dla inicjatywy poselskiej mającej na celu wprowadzenie uregulowania prawnego oddalającego przemysłowe elektrownie wiatrowe od siedzib ludzkich na odległość nie mniejszą niż 3 kilometry.

Wierząc, że nie jest dla Pana pustosłowiem przysięga, jaką Pan złożył: Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem, czekamy na Pana głos w tej, jakże ważnej dla nas wszystkich sprawie.

Podpisali:

  1. Fundacja „Dla Ziemi i Ludzi”
  2. Fundacja Ochrony Krajobrazu i Promocji Regionów „Numinosum”
  3. Fundacja Puszczy Rominckiej
  4. Fundacja Traditio et Novitas
  5. Harcerski Ruch Ochrony Środowiska im. św. Franciszka z Asyżu
  6. Liga Ochrony Przyrody, Koło „Żuraw”
  7. Morąskie Stowarzyszenie Miłośników Przyrody „EKO-GŁOS”
  8. Oddział PTTK w Augustowie
  9. Partnerstwo „Dzikie Mazury”
  10. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków – Koło nr1 w Tarnogrodzie
  11. Pro Parva Patria-Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Regionu
  12. Przystanek Giżycko
  13. Stepnicka Organizacja Turystyczna Nie Tylko Dla Orłów
  14. Stowarzyszenia Agroturystycznego Gór Kaczawskich
  15. Stowarzyszenia Mieszkaoców Krainy Bociana EKO-EGO
  16. Stowarzyszenia na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Suwalszczyzny
    i Mazur Garbatych „Horyzont”
  17. Stowarzyszenie „Bezpieczna Gmina – Wolna od Wiatraków”
  18. Stowarzyszenie „Bezpieczne Wiatraki”
  19. Stowarzyszenie „Człowiek jest najważniejszy-chrońmy przyrodę i zdrowie mieszkańców gminy Nowa Brzeżnica.
    Nie dla farm wiatrowych za naszymi oknami”
  20. Stowarzyszenie „Dobków”
  21. Stowarzyszenie „EKO-DARNAWA”
  22. Stowarzyszenie „Inicjatywa Pro Publico”
  23. Stowarzyszenie „Krusznia”
  24. Stowarzyszenie „Okiem Konia”
  25. Stowarzyszenie „Połączmy Siły z wiatrakami zwyciężymy”
  26. Stowarzyszenie „Siedliska Warmioskie”
  27. Stowarzyszenie „Szkoła w Turznie”
  28. Stowarzyszenie „Wspólne Dobro”
  29. Stowarzyszenie „Stokrotka Rawiczów”
  30. Stowarzyszenie „Dejnowy Pilec”
  31. Stowarzyszenie „Kochajmy Warmię”
  32. Stowarzyszenie „Nie Wiatrakom”
  33. Stowarzyszenie „Przystanek Rasząg”
  34. Stowarzyszenie Aktywności Społecznej im. Tadeusza Reytana
  35. Stowarzyszenie Dolina Okszy
  36. Stowarzyszenie Ekologiczno-Społeczne Sejna 1
  37. Stowarzyszenie Kownaty to My
  38. Stowarzyszenie LEPSZE JUTRO
  39. Stowarzyszenie Mieszkaoców Gminy Ładzice
  40. Stowarzyszenie Miłośników Wzgórz Dylewskich
  41. Stowarzyszenie na Rzecz Burkat
  42. Stowarzyszenie na Rzecz Mieszkańców oraz Ochrony Środowiska Przyrodniczego i Kulturowego
  43. Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”
  44. Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Środowiska Naturalnego Gminy Choszczno
  45. Stowarzyszenie Na Rzecz Ochrony Środowiska-Kruszki
  46. Stowarzyszenie Na Rzecz Ochrony Wartości Przyrodniczych „Dla Dźwierzut’’
  47. Stowarzyszenie na Rzecz Praworządności i Ochrony Środowiska, Nowy Żmigród
  48. Stowarzyszenie na Rzecz Praworządności i Ochrony Środowiska, Rzeszów
  49. Stowarzyszenie Nasza Gmina
  50. Stowarzyszenie Ochrony Środowiska Naturalnego i Krajobrazu SOŚNIK
  51. Stowarzyszenie Pasikonik
  52. Stowarzyszenie Rozwoju i Promocji Gminy Szczaniec
  53. Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Łagiewniki Wielkie
  54. Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Polskiej
  55. Stowarzyszenie Społeczno-Ekologiczne „Suduva”
  56. Stowarzyszenie Społeczno-Krajobrazowe „OKMIN”
  57. Stowarzyszenie SW Udanin
  58. Stowarzyszenie Trójkąt Warmioski
  59. Stowarzyszenie TU i Teraz dla Przyszłości
  60. Stowarzyszenie Wiatraki tylko bezpieczne
  61. Stowarzyszenie Zielone Kownaty
  62. Stowarzyszenie zwykłe „Don Kichot”
  63. Stowarzyszenie zwykłe „Kocham Mazowsze”
  64. Stowarzyszenie zwykłe „Kochamy Mazury”
  65. Stowarzyszenie zwykłe Towarzystwo Rozwoju Żelazna
  66. Towarzystwo Miłośników Pasłęki “PASSARIA”
  67. Towarzystwo Miłośników Ziemi Kętrzyoskiej
  68. Towarzystwo Ochrony Przyrody i Krajobrazu TOPiK w Zgorzelcu
  69. Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy
  70. Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Opolskiej
  71. Warmiosko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Polskich Architektów Krajobrazu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Apele i protesty, Ochrona przyrody. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.