Dlaczego warto sadzić i pielęgnować drzewa? – Jacek Borowski

Jesionowa aleja do Reszla, pow. kętrzyński. Fot. K.Worobiec

W przestrzeni, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni, brak drzew odbieramy jako coś niepokojącego i dziwnego. Rzadko jednak zastanawiamy się, czy dają nam jakieś korzyści? Czy ich obecność ma znaczenie tylko estetyczne? W obecnych, skomercjalizowanych czasach chcemy wiedzieć, czy wydatki ponoszone na sadzenie, uprawę i pielęgnację drzew choć w części mogą się zwrócić. Może obok finansowych, drzewa przynoszą i inne pośrednie korzyści, nie zawsze łatwe do oszacowania.

Postępująca degradacja środowiska uświadomiła nam, że obecność drzew może pomóc zminimalizować niekorzystne zmiany, w tym klimatyczne. Choć od wielu lat korzyści takie były znane, dane na ten temat bywały fragmentaryczne, szacunkowe, a czasem sprzeczne. W ostatnich latach wiele ośrodków przedstawiło nowe wyniki badań, przemawiające za powszechną obecnością drzew. Największe znaczenie dla ludzi mają drzewa w terenach zurbanizowanych i tam przynoszą najwięcej wymiernych korzyści1.

Jednostronny szpaler też jest ozdobą krajobrazu, droga do Łężan, pow. kętrzyński. Fot. K.Worobiec

Jednostronny szpaler też jest ozdobą krajobrazu, droga do Łężan, pow. kętrzyński. Fot. K.Worobiec

Drzewa odgrywają ogromną rolę przyrodniczą i ekologiczną. Są środowiskiem życia wielu zwierząt wzbogacających bioróżnorodność i będących wskaźnikiem stanu środowiska siedlisk, w których mieszkamy. Prowadzone w Warszawie badania awifauny wykazały, że na terenach pokrytych co najmniej w 50% przez drzewa i inną roślinność występowały różne gatunki ptaków. Środowisko bogate w roślinność licznie zasiedlają ptaki i wiewiórki, podczas gdy na terenach pozbawionych okrywy roślinnej i drzew dominują szczury i myszy.

Poprzez pochłanianie dwutlenku węgla drzewa poprawiają skład powietrza. Jedno duże drzewo – ok. 25 m wysokości – pochłania tyle dwutlenku węgla, ile dostarczają dwa gospodarstwa domów jednorodzinnych. Hektar lasu pochłania tyle dwutlenku węgla, że odpowiada ona ilości wytwarzanej przez samochody, które przejechały 100 tys. km. W procesie fotosyntezy drzewa uwalniają tlen. Jedna 60-letnia sosna wydziela go tyle, ile zużywają trzy osoby, a hektar lasu zaspokaja potrzeby 45 osób. Według badań amerykańskich przez 50 lat drzewo produkuje tlen o wartości 30 tys. dolarów. Zdrowe 10-metrowe wysokie drzewo produkuje średnio około 118 kg tlenu rocznie, człowiek zużywa go 176 kg – dwa drzewa średniej wielkości zaspokajają potrzeby jednej osoby. Z kolei ocenia się, że jeden hektar zadrzewień śródmiejskich pochłania w ciągu godziny 8 kg dwutlenku węgla, tyle, ile oddychając, wydala 200 osób.

Drzewa oczyszczają powietrze z pyłów i gazów. Sto drzew usuwa 454 kg zanieczyszczeń rocznie, w tym 181 kg ozonu i 136 kg zanieczyszczeń pyłowych. Obecność drzew ogranicza zapylenie nawet o 75%. Wiele spośród drzew wykazuje działanie fitomediacyjne. Drzewa przez zacienianie samochodów koronami wpływają na obniżanie temperatury parkingów i częściowo redukują emisję węglowodorów ulatniających się ze zbiorników paliwa i przewodów. W Chicago udowodniono, że drzewa znajdujące się w tym mieście i na terenach okolicznych usunęły z powietrza 5575 ton różnego rodzaju zanieczyszczeń w ciągu tylko jednego roku. Wartość tej oczyszczającej „pracy” drzew została oceniona na kwotę 9,2 milionów dolarów.

Drzewa przydrożne chronią wysoką skarpę przed erozją, a pojazdy przed wypadnięciem z drogi. Rusek Wlk, pow. szczycieński. Fot. K.Worobiec

Drzewa przydrożne chronią wysoką skarpę przed erozją, a pojazdy przed wypadnięciem z drogi.
Rusek Wlk, pow. szczycieński. Fot. K.Worobiec

Drzewa nie tylko oczyszczają powietrze z toksycznych gazów i pyłów, ale również wzbogacają je o substancje lotne, które mają charakter bakteriobójczy, stymulujący proces oddychania i krążenia oraz regulujący działanie układu nerwowego ludzi. Drzewa wpływają również na strukturę jonową powietrza, przyczyniając się do zwiększenia potencjału jonowego i tworzenia korzystnego bilansu jonów ujemnych i dodatnich.

Drzewa chronią przed hałasem, odpowiednio dobrane i posadzone mogą ograniczyć jego poziom o 50%. Subiektywne odczucie natężenia hałasu jest niwelowane poprzez wrażenia estetyczne. Przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych badania pokazują, że dobrze zaprojektowana przestrzeń może wpłynąć na zwiększenie „psychologicznej” skuteczności bariery akustycznej nawet o 75%. Obserwuje się różnice w odbiorze wrażeń słuchowych pochodzących z tego samego źródła hałasu komunikacyjnego na terenach o różnych walorach estetycznych. Usunięcie źródła dźwięku z pola widzenia przez odpowiednio zaprojektowane obsadzenia roślinne wpływa na zmniejszenie odczuwalności hałasu, nawet jeżeli jego natężenie pozostaje niezmienione. Na podstawie tych obserwacji można stwierdzić, że wizualne walory są niemal równie ważne jak skuteczność akustyczna np. sztucznego ekranu dźwiękochłonnego.

Drzewa zatrzymują wody opadowe, które bez ich obecności byłyby odprowadzone do kanałów burzowych. Przyczyniają się również do poprawy ich jakości. Powodują zatrzymanie wody w strefie korzeniowej i pod koroną (w resztkach organicznych) oraz magazynują wodę w swoich tkankach. Badania w stanie Arkansas dowiodły, że zwiększenie powierzchni zajmowanej przez drzewa z 27 do 40% spowodowało spadek o 31% spływu wód opadowych. W osiedlu mieszkaniowym 21% powierzchni przeznaczonej pod drzewa spowodowało zmniejszenie spływu wód opadowych o 15%. Niezwykłe korzyści z obecności drzew stwierdzono w całym regionie Baltimore – Waszyngton (USA). Pokrycie koronami drzew spowolniło spływ i pochłonęło tak duże ilości wody, iż dzięki temu uzyskano ponad 4,68 bilionów dolarów oszczędności. Drzewa, zwłaszcza szybko rosnące i głęboko ukorzenione, wpływają na polepszenie jakości wód podziemnych dzięki procesom detoksyfikacyjnym, m.in. przez oczyszczanie wody z metali ciężkich.

Potrójna aleja – pozostałość założenia parkowego przy nieistniejącym majątku Nowy Dwór Momajński, pow. kętrzyński. Fot. K.Worobiec

Potrójna aleja – pozostałość założenia parkowego przy nieistniejącym majątku
Nowy Dwór Momajński, pow. kętrzyński. Fot. K.Worobiec

Należy pamiętać, że w aspekcie przyrodniczym drzewa oddziałują na otoczenie zależnie od swojej wielkości, a głównie powierzchni asymilacyjnej i masy liści. Powierzchnia liści stuletniego buka odpowiada 6–7 lipom o średnicy korony ok. 10 m i aż 1700 młodym bukom o średnicy korony 1 m. Zbadano, że w ciągu życia jedno duże drzewo, o średnicy pnia powyżej 77 cm, w procesie fotosyntezy wbudowało w swoje tkanki średnio 3186 kg węgla, podczas gdy drzewo o średnicy pnia 31–46 cm średnio tylko 399 kg, a drzewo o średnicy pnia 7 cm tylko około 3 kg. Dlatego szczególne znaczenie w terenach zurbanizowanych mają drzewa stare i duże.

Drzewa przynoszą wymierne i policzalne korzyści ekonomiczne, pozwalają oszczędzać energię. Rośliny w procesie transpiracji pobierają energię cieplną. Duże drzewo transpiruje ok. 450 l wody dziennie – schładzanie transpiracyjne równa się pracy czterech, pięciu dużych klimatyzatorów pracujących 20 godzin na dobę. Dwa duże drzewa w pobliżu domu pozwalają zaoszczędzić rocznie do 30% na kosztach klimatyzacji. Zimą przeciwwietrzna osłona z drzew może zmniejszyć koszty ogrzewania o 20–30%. W USA szacuje się, że dojrzałe drzewa na działce przynoszą rocznie oszczędność 30% na klimatyzacji i 10–25% na ogrzewaniu. W Atlancie poprzez zwiększenie obszarów pokrytych szatą roślinną i posadzenie ponad 5 tys. większych drzew (o średnicy pnia 30 cm) oraz 60 tys. młodszych drzew (o średnicy pnia 7 cm) zmniejszono o 1/3 zasięg wysp ciepła, co przełożyło się na wyraźne efekty ekonomiczne oszczędności energii zużywanej na ochładzanie pomieszczeń. W Kalifornii obliczono, że posadzenie 50 milionów drzew ozdobnych w miastach tego stanu dostarczyłoby ekwiwalentu równego budowie siedmiu nowych zakładów energetycznych o mocy 100 megawatów.

Drzewa chronią nawierzchnie dróg, przedłużając ich trwałość. Korony drzew poprzez cieniowanie powierzchni chronią asfalt przed przegrzaniem i wydłużają jego trwałość z 7–10 lat do 20–25 lat. Przyczyniają się do podniesienia wartości rynkowej działek. Domy zlokalizowane wśród zieleni mają wyższą wartość rynkową. Według badań amerykańskich wartość działki zadrzewionej wzrasta od 5 do 30% (wg innych badań 8–27%) w stosunku do niezadrzewionej. Jedno duże drzewo podnosi wartość działki o 1%. W badaniach niemieckich wykazano, że zadbany park lub ogród publiczny pozytywnie wpływa na wartość gruntów znajdujących się w promieniu aż 1500 metrów (wzrost wartości do 10%). W sąsiedztwie do 500 metrów wzrost wartości dochodzi aż do 20% wartości nieruchomości. W Los Angeles zlikwidowano linię tramwajową i na jej miejscu posadzono drzewa oraz założono trawniki. W ciągu 7 lat wartość przyległych pawilonów handlowych wzrosła 20-krotnie – nieporównywalnie więcej niż podobnych pawilonów nieposiadających zieleni w swoim otoczeniu.

Wpisana do rejestru zabytków aleja wzdłuż traktu pielgrzymkowego do Świętej Lipki. Fot. K.Worobiec

Wpisana do rejestru zabytków aleja wzdłuż traktu pielgrzymkowego do Świętej Lipki. Fot. K.Worobiec

Drzewa są rodzajem inwestycji. Nakłady na zieleń (w tym głównie na drzewa) to inwestycja o wysokiej stopie zwrotu i dodatkowych ogromnych korzyściach społecznych. Według badań amerykańskich sto ponad 40-letnich drzew przynosi roczne dochody 225 tys. dolarów, a każdy dolar zainwestowany w drzewa zwraca się trzykrotnie. Ile warte są drzewa, pokazała wycena drzew ulicznych przeprowadzona w latach 80. ubiegłego wieku w niektórych miastach USA. Drzewa stanowiły jeden z pięciu najbardziej cennych aktywów miejskich o wartości prawie równej inwestycjom szkolnictwa, drogownictwa, kanalizacji i wodociągów. Od tej zdumiewającej informacji zaczęła się faktyczna ochrona drzew miejskich w Stanach Zjednoczonych. W czasie przeprowadzonej w 1994 roku w Berlinie wyceny drzew oszacowano przeciętną wartość jednego drzewa ulicznego na kwotę 15 tys. DM (ok.7,5 tys. euro), a wartość wszystkich drzew ulicznych na prawie 6 miliardów DM (ok. 3 miliardów euro).

Drzewa przynoszą korzyści społeczne i zdrowotne. Dotychczas niedoceniane korzyści społeczne wynikające z obecności drzew są obecnie obiektem wielu badań (powstała dziedzina nazwana psychologią środowiskową), w ich wyniku można stwierdzić, że drzewa wpływają na poprawę stanu zdrowia. Chorzy w szpitalach z widokiem na zadrzewienia szybciej dochodzą do zdrowia. Badacze udowodnili, że zieleń łagodzi skutki objawów nadpobudliwości ruchowej u dzieci (ADHD) i agresji u osób z chorobą Alzheimera. Badania wykazały, że mieszkańcy dzielnic zadrzewionych rzadziej są pacjentami szpitali. Pośrednio na stan zdrowia mieszkańców oddziałuje oczywiście ogólna poprawa jakości środowiska, na którą obecność drzew ma wpływ.

Aleje stanowią urozmaicenie krajobrazu, okolice Reszla, pow. kętrzyński. Fot. K.Worobiec

Aleje stanowią urozmaicenie krajobrazu, okolice Reszla, pow. kętrzyński. Fot. K.Worobiec

Drzewa przyczyniają się do rozwoju wspólnot i społeczności lokalnych. W rejonach, w których istnieją urządzone tereny zadrzewione, rośnie poziom związków wspólnotowych. Drzewa i zadrzewienia wpływają na podniesienie jakości rekreacji i walorów turystycznych terenu. Aktywny udział mieszkańców przy urządzaniu zieleni przyczynia się do zacieśnienia więzi socjalnych, zwiększenia dbałości o otaczający teren i napawa dumą z podniesienia estetyki otoczenia. Jak wykazały badania holenderskie, ważne jest, aby sadzić większe drzewa (np. o średnicach pni 7–10 cm i wysokości 4–5 m), dzięki którym szybko uzyskuje się wizualne efekty; inspiruje to mieszkańców do udziału przy utrzymaniu okolicznych terenów.

Badania prowadzone przez Holendrów pokazały, że urządzone tereny zadrzewione przyczyniają się do obniżenia poziomu stresu, napięcia, przemocy i agresji. Porównanie poziomu agresji osób mieszkających w 145 losowo wybranych domach wykazało, że mieszkańcy budynków pozbawionych otaczającej zieleni wykazywali wyższy poziom agresji niż ci, którzy mieszkali w domach otoczonych drzewami. Podobne wyniki uzyskano na Uniwersytecie w Chicago; w miejscach, gdzie wprowadzono tereny zieleni w otoczeniu budynków wielorodzinnych, stwierdzono redukcję incydentów z agresją i przemocą w granicach 48% do 56% w porównaniu z domami nieposiadającymi zieleni w otoczeniu.

Powyżej przedstawione są tylko niektóre, wybrane pozytywne aspekty obecności drzew, można sklasyfikować i wyliczyć ich znacznie więcej. Jednym z pominiętych jest bardzo trudny do oszacowania aspekt estetyczny.

Jacek Borowski

Fragment książki Aleje przydrożne. Historia, znaczenie, zagrożenie, ochrona.
Red. Krzysztof A. Worobiec, Iwona Liżewska, Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”, Kadzidłowo–Olszyn 2009.

––––––––––
1. Na podstawie materiałów zebranych przez Halinę Barbarę Szczepanowską,
Marka Kosmalę, Henryka Zimnego i własnych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aleje Przydrożne, Książka „Aleje przydrożne” i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.