KONIEC – czyli wpis mój ostatni… (na blogu w Gazecie Olsztyńskiej)

Szanowni Państwo,

4-go lutego 2008 roku rozpocząłem (na zaproszenie redaktora Igora Hrywny) prowadzenie blogu na internetowej stronie Gazety Olsztyńskiej. Właśnie wczoraj, 29-go września 2014 roku, zakończyłem jego prowadzenie, co było wynikiem „propozycji” redaktora Roberta Zienkiewicza, który napisał do mnie w mailu:

„Ma Pan święte prawo do swoich opinii, ale skoro blogi są firmowane marką „Gazety Olsztyńskiej”, to wpis krytykujący „Gazetę” wygląda na schizofrenię. Nie chcę występować w roli cenzora. Może w trosce o Pana swobodę wypowiedzi zakończymy współpracę?”

Owa „schizofrenia” to mój ostatni, zamieszczony przedwczoraj, wpis zatytułowany „O alejach przydrożnych raz jeszcze…”. Tekst mój dotyczył zamieszczonego w papierowym wydaniu Gazety Olsztyńskiej artykułu zatytułowanego „Te drzewa trzeba wyciąć”. Oczywiście najpierw (24.09.) swój tekst wysłałem do pani redaktor naczelnej, a dopiero wczoraj w nocy zamieściłem na blogu, uznając, że Czytelnikom Gazety należy się wyjaśnienie. No i ciąg dalszy jest już znany…

Po otrzymaniu powyższego maila uznałem, że skoro wyjaśnienie faktycznego stanu, także prawnego (ja wiem co piszę, bo zajmuję się tym tematem od 10 lat i używając przenośni „zjadłem zęby” na drzewach przydrożnych) zostało ocenione jako „schizofreniczna krytyka Gazety” (a nie tylko złego artykułu) przystałem na „propozycję” redaktora Roberta Zienkiewicza. Tym bardziej, że – w moim przekonaniu – jego mail był próbą cenzurowania i wpływania na moje wypowiedzi!

Tak więc po ponad 6 latach żegnam Czytelników Gazety, a zainteresowanych poruszanymi przez mnie tematami zapraszam na stronę Sadyby (https://sadybamazury.wordpress.com/) lub na FB (https://www.facebook.com/Sadyba.Mazury)

Pozdrawiam serdecznie,
Krzysztof Worobiec

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aleje Przydrożne, Ratujmy aleje i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.