Opinia „Sadyby” w sprawie planów rozbudowy drogi nr 16

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Oddział w Olsztynie
ul. Warszawska 89, 10-083 Olsztyn
Europrojekt Gdańsk S.A. ul. Nadwiślańska 55, 80-680 Gdańsk

W związku z planami „budowy drogi ekspresowej S16 na odcinku Mrągowo–Orzysz–Ełk” oraz przeprowadzonymi w dniach 1–4 kwietnia 2019 roku spotkaniami informacyjnymi (myląco nazywanymi „konsultacjami społecznymi”), wyrażamy nasze stanowisko:

1. Przedstawione podczas spotkań 3 warianty „budowy drogi ekspresowej S16 na odcinku Mrągowo–Orzysz–Ełk” zasadniczo nie różnią się od propozycji sprzed ponad dekady.

Przeanalizowano wówczas szczegółowo 41 wariantów, które w sporządzonym w czerwcu 2008 r. przez Pracownię Projektowo-Konsultingową Dróg i Mostów Dromos opracowaniu, w rozdziale „Porównanie wariantów w zakresie oddziaływań na elementy środowiska przyrodniczego” jednoznacznie podsumowano (str. 466): „Jak wykazało niniejsze opracowanie nie istnieje możliwość wyboru bezkolizyjnego przebiegu przyszłej drogi w analizowanych wariantach […] W każdym z rozpatrywanych wariantów stwierdzono obecność siedlisk, które uzyskały I – najwyższą rangę kolizji, co – zgodnie z wytycznymi GDDKiA [wg „Podręcznika dobrych praktyk wykonywania opracowań środowiskowych dla dróg krajowych” pod red. Bohatkiewicza (wersja 1.0 – 01. 2008 r.)], wyklucza poprowadzenie drogi przez dany obszar i nakazuje szukanie korytarza alternatywnego.

Pomimo tej konkluzji, przedstawiciel olsztyńskiego oddziału GDDKiA mówił podczas spotkania w Orzyszu (2 kwietnia br.): „Spośród tych 41 wariantów wybraliśmy trzy najlepsze. Zostały one zakwalifikowane do dalszych prac”. Tak więc zamiast „zasadniczych korytarzy alternatywnych” przedstawione zostały obecnie de facto 2 (nie 3!) już rozpatrywane i odrzucone warianty drogi: północny biegnący w pobliżu Rynu i oraz południowy koło

Mikołajek (ten drugi wariant w dwóch wersjach różniących się jedynie na krótkim odcinku w okolicach Kosewa–Baranowa). Oba – poza niewielkimi zmianami, generalnie nie różnią się od wariantów (lub ich przeplatania) analizowanych i odrzuconych już w latach ubiegłych!

Tym samym – wbrew zapewnieniom projektantów i drogowców, w przypadku realizacji obecnie preferowanych wariantów, zniszczenia środowiska naturalnego są nieuniknione, bo jak stwierdzono w opracowaniu z 2008 r.: „nie jest zatem możliwe poprowadzenie przyszłej drogi bez kolizji z obszarami cennymi przyrodniczo. Skoro wówczas było to niemożliwe, więc nie jest to możliwie także obecnie, bo natura nie uległa przez 10 lat zmianie! Od tamtego czasu ustanowiono poza tym nowe obszary chronione, więc planowane warianty biegną teraz:

– w bezpośredniej bliskości Mazurskiego Parku Krajobrazowego (stanowiącego formę przejściową dla Mazurskiego Parku Narodowego planowanego m.in. w „Krajowej strategii ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej…”) oraz przez tereny o w wybitnych walorach krajobrazowych i turystycznych, które przez Urząd Marszałkowski w Olsztynie promowane były jako „Cud Natury” (na kampanię „Mazury cud natury” Urząd wydał 2.3 mln złotych!);

– w obu wariantach przez Jezioro Tałty , a w wariancie północnym przez Jezioro Juksty;

–  w bezpośredniej bliskości Jeziora  Łuknajno – to jedna z najliczniejszych w Europie oraz największa w Polsce kolonia łabędzia niemego, w 1977 r. uznana Rezerwatem Biosfery UNESCO. W 1978 r. jezioro zostało wpisane na listę międzynarodowych rezerwatów Konwencji RAMSAR, chroniącej obszary siedliskowe ptaków wodnych. To także obszar Mazurskiego Parku Krajobrazowego oraz Natura 2000 (PLH280055);

–  przez Specjalny Obszar Ochrony NATURA 2000 „Mazurska ostoja żółwia Baranowo” (PLH280055), największe w północnej Polsce siedlisko występowania żółwia błotnego Emys orbicularis orbicularis, którego populację oszacowano na około 70 dorosłych osobników (ok. 10% populacji krajowej i ok. 30 % populacji tego gatunku w Polsce północno-wschodniej);

– na odcinku Mikołajki–Orzysz przez lub w rejonie rezerwatu torfowiskowego „Jeziorko koło Drozdowa”, Obszaru Natura 2000 „Bagna Nietlickie” (PLB80001) – największym tak dobrze zachowanym torfowiskiem niskim na Pojezierzu Mazurskim oraz obok Jeziora Tyrkło;

– na odcinku od Orzysza do Ełku m. in. nad Jeziorem Orzysz, koło wioski Klusy nad Jeziorem Kraksztyn, nad Jeziorem Sunowo oraz przez tereny podmokłe i siedliska wielu chronionych gatunków roślin i zwierząt;

2. Teren, przez który biegnie droga krajowa nr 16 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych, najatrakcyjniejszych i najchętniej odwiedzanych przez turystów polskich i zagranicznych miejsc w Polsce.

Najbardziej popularnym obszarem są okolice Mikołajek, Rynu, największego polskiego jeziora Śniardwy oraz przyległych akwenów – a więc właśnie tereny, na których planowana jest przedmiotowa inwestycja. Atrybutem tego terenu jest również spokój, który stał się dobrem promującym Warmię i Mazury. Krajobraz, natura i spokój to są skarby, które przyciągają turystów (bo nie przyjeżdżają oni tu by podziwiać nowe drogi).

Na spotkaniach – np. w Orzyszu przedstawiciel GDDKiA zapewniał: „Przede wszystkim nie budujemy drogi tranzytowej. Nie wiem, skąd taka informacja. Budujemy drogę, która ma służyć mieszkańcom. Chcemy, żeby mieszkańcy tego regionu mieli dostęp do sieci dróg europejskich. A okolice województwa warmińsko-mazurskiego to jedne z terenów najbardziej wykluczonych komunikacyjnie”. Wbrew tym zapewnieniom zmodernizowana droga nie ma służyć mieszkańców naszego regionu – bo najlepszy „dostęp do sieci dróg europejskich” byłby poprzez szybki dojazd do dróg S 8 i A 2,  ani też turystom – bo ci najczęściej przyjeżdżają na Mazury także z południowego- zachodu lub południa, a więc z Warszawy, Mazowsza, Śląska i Małopolski. Rzekomo nieuzasadniona obawa, jakoby droga nr 16 miała być drogą tranzytową, nie jest nieuzasadniona, nie jest też wymysłem „jakiś ekologów”, ale konkretnym założeniem zawartym choćby w sporządzonym przez Pracownię Projektowo-Konsultingową Dróg i Mostów Dromos cytowanym opracowaniu: „to droga biegnąca na linii wschód – zachód przejmująca ruch związany z wyminą handlową między Polską, Rosją, Białorusią i krajami nadbałtyckimi”. Skoro przedstawiciel GDDKiA mówi „ Nie wiem, skąd taka informacja”, to celowo wprowadza w błąd lub pomija istotną informację, bo droga nr 16 została wpisana do Drogowej Transeuropejskiej Siec Transportowej TEN-T, obejmującej w Polsce 4816 km dróg, a jak czytamy w „Programie Budowy Dróg Krajowych”:  „są to główne szlaki drogowe kraju, na których występuje największe obciążenie ruchem, w tym tranzytowym”. Tak więc zgodnie z tymi planami Kraina Wielkich Jezior Mazurskich ma zostać podzielona „autostradopodobną” drogą na część północną i południową, a centrum Mazur zostanie przecięte korytarzem tranzytowym, po którym pędzić będzie docelowo do kilkunastu tysięcy samochodów ciężarowych dziennie – czyli jeden co kilka sekund!

Dlatego uważamy, że tak jak należało zbudować obwodnicę Warszawy, Olsztyna czy Rospudy, tak samo należy omijać Krainę Wielkich Jezior Mazurskich oraz zreorganizować ruch tak, by doprowadzić do wyeliminowania samochodowego ciężarowego transportu tranzytowego z centrum Mazur!

3. Negatywne skutki rosnącego samochodowego transportu ciężarowego zaniepokoiły już wiele lat temu Komisję Europejską, która

– by zapobiec tej niekorzystnej tendencji stworzyła projekt Marco Polo, a jego „nadrzędnym celem jest doprowadzenie do redukcji przewozu ładunków transportem drogowym, rozwoju transportu intermodalnego oraz zmniejszenia negatywnego wpływu transportu na stan środowiska naturalnego”.

Jak wiadomo  „Polityka Wspólnoty Europejskiej w dziedzinie środowiska oparta jest na zasadzie ostrożności” z tego powodu Wspólnota przyjęła Dyrektywę Rady nr 85/337 w której zapisano: „… najlepsza polityka ochrony środowiska naturalnego polega raczej na zapobieganiu powstawaniu zanieczyszczeń i zagrożeń u źródła niż na późniejszych próbach przeciwdziałania ich skutkom; potwierdzono potrzebę uwzględniania tych skutków w środowisku w możliwie najwcześniejszej fazie we wszystkich procesach planowania technicznego i podejmowania decyzji; w tym celu przewidziano wprowadzenie procedur oceniających takie skutki”.

Dlatego też zgodnie z Załącznikiem I do Dyrektywy 97/11/WE „Budowa autostrad i dróg szybkiego ruchu oraz nowej drogi o czterech lub większej liczbie pasów […] w przypadku gdy taka nowa droga […] miałaby co najmniej 10 kilometrów długości w jednym odcinku” zalicza się do przedsięwzięć podlegających przepisom art. 4 ust. 1 dyrektywy 85/337 i zmieniającej ją dyrektywy 97/11, a więc zobowiązujących wykonawcę do przedstawienia informacji:

–  dotyczących planowanego przedsięwzięcia,
–  środków przewidzianych w celu uniknięcia poważnych niekorzystnych skutków –  „zarysu głównych alternatywnych rozwiązań rozpatrzonych przez wykonawcę, włącznie  ze wskazaniem głównych powodów dokonanego przez niego wyboru, uwzględniającego skutki środowiskowe”. Ponadto wykonawca jest zobowiązany zadbaćby wszystkie informacje udostępnione zostały „opinii publicznej we właściwym czasie, aby umożliwić zainteresowanej społeczności wyrażenie opinii” oraz zgodnie z artykułem 6 dyrektywy musi zapewnić

społeczności, której to dotyczy, możliwość wyrażenia opinii, zanim to przedsięwzięcie zostanie przeprowadzone” (kursywą zaznaczono cytaty z dyrektyw).

Tymczasem podczas odbywających się spotkań w Mrągowie, Mikołajkach, Orzyszu, Ełku i Rynie w sprawie projektowanych wariantów drogi nr 16 nie są w rzetelny sposób przedstawiane informacje, o których mowa w w/w dyrektywach. Z jednej strony organizatorzy podkreślali, że są to „spotkania informacyjne”, ale na wykładanych listach uczestników tych spotkań widniał nagłówek „konsultacje społeczne”.

Zastrzeżenia budzi sposób, forma zawiadamiania o miejscu i czasie odbywania owych konsultacji, a także krąg osób, do których kierowane są informacje etc. Na przykład w Rynie jeden z uczestników usłyszał o prowadzącej spotkanie: „ale Pan nie mieszka w Rynie”, choć określenie „umożliwić zainteresowanej społeczności wyrażenie opinii” nie zamyka kręgu zainteresowanych wyłącznie do mieszkańców regionu, a w tym wypadku krąg zainteresowanych może dotyczyć całego kraju i tych wszystkich, którym bliski jest zachowanie niezdewastowanego krajobrazu Mazur.

Wbrew unijnej dyrektywie nakazującej inwestorowi: „wskazanie głównych powodów dokonanego przez niego wyboru…” brak było też odpowiedzi na pytania o przyczyny, dla których spośród 41 wariantów analizowano uprzednio wybrano prezentowane obecnie warianty, jakie będą szacunkowe koszty realizacji inwestycji, ile do tej pory kosztowały podatników prace przygotowawcze i analizy tych 41 wariantów oraz nie były też przedstawiane żadne „główne alternatywy”.

Problem rozwiązań alternatywnych poruszaliśmy wielokrotnie postulując opracowanie polityki transportowej (tranzytowej) województwa warmińsko-mazurskiego, by ograniczyć do minimum ciężki samochodowy ruch tranzytowy. Podczas spotkań proponowaliśmy m.in. rozwiązania alternatywne w postaci odstąpienia od budowy korytarza tranzytowego dla tirów na odcinku od Mrągowa do Ełku i rozproszenia ruch samochodowego ruchu osobowego na istniejąca sieć dróg (oczywiście po ich zmodernizowaniu) oraz/lub skierowanie tranzytu ciężarowego poniżej Krainy Wielkich Jezior Mazurskich i Puszczy Piskiej, przez znajdujące się tam piaszczystą równinę sandrową, pozbawioną większych kompleksów leśnych, jezior i bagien, obszarów chronionych i cennych obszarów turystycznych. W odpowiedzi na jeden z naszych apeli Mirosław Nicewicz, ówczesny szef GDDKiA napisał: „zgadzam się z tezą Pana Worobca, że Warmii i Mazurom potrzebna jest kompleksowa koncepcja rozwoju infrastruktury transportowej..” (Gazeta Wyborcz/Olsztyn 10.05.2006).

Jednak po 13 latach od tej wypowiedzi nadal brak jest takiej koncepcji, a zamiast niej po raz kolejny proponowana jest trasa przecinająca centrum Mazur! To tak jakby po latach analiz zaproponować trasę przechodzącą przez olsztyńską Starówkę, centrum Warszawy lub Tatry! 

Atrybutem Mazur są walory przyrodnicze i krajobraz – unikalne w skali Europy połączenie wód – głównie jezior, lasów oraz wzgórz morenowych, i z tego powodu planowane inwestycje wymagają „szczególnej ostrożności” – o jakiej mowa w dyrektywach środowiskowych Unii Europejskiej.

Uważamy, że droga krajowa nr 16 wymaga modernizacji, ale nie zgadzamy się z proponowanymi wariantami trasy niszczącej cenne obszary turystyczne i przyrodnicze! Takie samo zdanie ma miażdżąca większość mieszkańców uczestniczących w tzw. „konsultacjach społecznych”, ekolodzy, przedsiębiorcy turystyczni oraz turyści a nawet przedstawiciele samorządów lokalnych („Protest mieszkańców popiera również burmistrz Orzysza Zbigniew Włodkowski, wicestarosta Marek Wysocki, a także radni” – pisała 4 kwietnia 2019 r. Gazeta Piska w artykule „Burzliwe spotkanie w sprawie S16”, podobne stanowisko mieli samorządowcy z Mrągowa, Mikołajek oraz Orzysza).

Dlatego uwzględniając powyższe zdecydowanie negatywnie oceniamy wszystkie proponowane warianty „budowy drogi ekspresowej S16 na odcinku Mrągowo–Orzysz–Ełk”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mazurski Park Narodowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.